-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Tibby...? :cool3:
-
[quote name='agNeta']zaparzacie psom czasem siemię lniane? gdzieś to tu kiedyś widziałam, tylko teraz to już pewnie się nie doszukam, więc bardzo proszę o w miarę szybką odpowiedź - w jakiej proporcji to można rozrobić z wodą i ile psu dać? (mam takie już w proszku siemię, mam też w ziarenkach, które lepiej zaparzyć?) Potrzebuję tej informacji, bo wydaje mi się, że Oskara troszeczkę przytkało, bo jakiś taki twardawy brzuch ma od wczorajszego wieczora (zjadł wczoraj na kolację wieprzową kość karkową, ale niewielką, bo 200 g, i dość ładnie obrośniętą mięskiem). Teraz jest już nieco lepiej (choć nadal wydaje mi się troszkę twardawy ten brzuch), bo rano mu nic nie dałam, tylko oleju trochę polizał i dopiero ok. 16 zjadł niewielki indyczy kuperek. I później zamierzam mu właśnie tego siemienia zaparzyć i gotowanych warzywek troszkę dać.[/QUOTE] Ja łyżeczkę albo dwie mielonego siemienia zalewam gorącą wodą - mieszam, robi się z tego taki "glut". Studzę, dodaję kapkę oleju i daję sukowi lekko ciepłe.
-
Jest raczej przeciętna (na pierwszym miejscu w składzie zboża, potem zdaje się jakieś 30% mięsa), jednak w porównaniu do marketówek typu Chappi, Pedigree czy inne Froliki, jest o niebo lepsza ;) Natomiast karmy mokre tej firmy są chyba całkiem, całkiem - kiedyś Zu w sytuacji wyjątkowej (nagły wyjazd) zjadła "pasztecika" w kwadratowym opakowniu, który dość ładnie pachniał i całkiem nieźle wyglądał i było wszystko OK. Chociaż pewnie lepsze puszki ma Animonda czy Bozita.
- 566 replies
-
[url]https://lh6.googleusercontent.com/-h9Mk_yd44Bk/TxFuButuf8I/AAAAAAAABO4/Oeo-b52GG7M/s512/DSC_0483%252520kopia.jpg[/url] jakie stópeczki :loveu:
-
No wiecie... :siara: U nas też śnieg, suczysko szaleje jak wściekłe, a jak się nażre śniegu to potem charczy, durnota mała :eviltong:
-
[quote name='ladySwallow']U nas pół na pół - ładnie minęliśmy się z duużym, nieco zakręconym na psy owczarek, za to pan od [B]małego, agresywnego kudłacza [/B]na nasz widok spuścił go ze smyczy :roll:[/QUOTE] Przeżył? :evil_lol:
-
Zapisuję się :)
-
A ja jestem dzisiaj w szoku, pozytywnym. Mijaliśmy się w wąskim przejściu z panem z pięknym, wielkim cane corso. Pan się zatrzymał i zrobił nam miejsce, żebym swobodnie mogła przejść z moją pchłą :)
-
No właśnie gnatów było całkiem sporo. Hm... Chyba na razie zostaniemy w systemie 150g wieprzowiny + 100g jogurtu/kefiru, bo tak było w porządku. Może co za dużo świni to niezdrowo ;)
-
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-alyk2buT8FU/TvDjzg4tMII/AAAAAAAAIYo/oKpTlMLPvAU/s640/DSC04918.JPG[/url] ten to zawsze wie, jak się w życiu ustawić :evil_lol:
-
Czasem jej się udaje :) Szkoda tylko, że po pierwsze zrobiła straszliwą kupę na dworze, a po drugie teraz chodzi i mi przynosi wszystko, co jej w paszczę wpadnie :diabloti: Dałam jej nifuroksazyd i tak się zastanawiam, co dalej. Po przyniesieniu buta chwilę rozważałam, czy może jej się nie chce znowu wyjść za potrzebą, ale tak chyba świruje tylko :roll:
-
[quote name='vege*']Dlatego nigdy nie chciałam małego psa, który by szczekał zawsze piskliwym głosem ([B]a jak wiadomo te małe potworki lubią szczekać i to chyba nawet zbyt często [/B]:evil_lol: ), a nie tylko w czasie zabawy czy ekscytacji :lol:[/QUOTE] Kwestia zasad - u mnie jest zamordyzm i terroryzm, i nie ma darcia jadaczki bez powodu :evil_lol:
-
Owszem, chociaż chwilowo rzadko tam bywam ;) Macie takie chwile, kiedy Wasze psy Was wzruszają? Bo mnie dzisiaj Zuz rozbroił :lol: Kręci się, mędzi, jęczy, nie wiadomo o co chodzi, więc pytam: czego chcesz, cholero? Na co piesek poszedł pod drzwi i delikatnie i ostrożnie przyczłapał do mnie ze swoimi szelkami w zębach :loveu: Mniej pozytywnym aspektem jest powód, dla którego musiała wyjść, no ale cóż - nie można mieć wszystkiego ;)
-
O rany, a u nas znowu paskudna kupa :roll: Zastanawiam się, co tym razem - wieprzowina w ilości większej niż zwykle (do tej pory dawałam 150g, teraz zaszalałam i przez cały dzień suka zjadła jakoś 220g), czy za dużo oleju sobie chlapnęła... Sachma, Lenny miał biegunki po wieprzowinie? Coś konkretnie podawałaś, czy w ogóle niezależnie od części go czyściło?
-
Soku, widziałaś jakieś odcinki z nowego sezonu? Bo ja nadal w szoku jestem. Zmiana bardzo na plus.
-
Oglądam najnowszy odcinek i jestem w szoku... Pozytywnym :) Pełniejsza relacja za jakieś 10 minut ;) Edit: Tak więc - szok :) Żadnego przyduszania, kopania, przeciągania na siłę. Pochwały, zachęty, smakołyki. Korekty, owszem, ale sensowne, dużo lepszy timing. Rampa dla spaniela bojącego się wchodzenia do samochodu - bardzo fajny pomysł :) Pierwszy pies, starszy czarny mieszaniec, baaardzo podobny zachowaniem do mojej suki. Aż się zdziwiłam, że robimy to samo - tzn. jak trzeba, to korekta, a gdy jest OK - pochwały i nagrody ;) Przy dwóch owczarkowych braciach podobało mi się rozwiązanie z blokowaniem drogi parasolem, zamiast "rozpraszającego dotyku", tzn. kopania w brzuch. Kurde mol, da się :) Powinni rytualnie spalić pierwsze sezony Zaklinacza i puszczać tylko te nowe odcinki :evil_lol:
-
[url]http://img829.imageshack.us/img829/7725/etna2.png[/url] o boże, genialna! Też chcę :D
-
Kości dla nieprzyzwyczajonych psów mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku, doprowadzić nawet do śmierci psa. Dlatego przy przechodzeniu na BARF trzeba to zrobić umiejętnie i stosować się do pewnych zasad.
-
Obejrzałam sobie dzisiaj Sizara, raczej z neutralnym nastawieniem. Przypadek małego, niewybieganego beagle'a mi się z początku nie podobał - dlaczego Sizar zaczyna od dyscypliny a nie od porządnego wybiegania psa? Wychodzenie z 11-miesięcznym, aktywnym szczenięciem na godzinny "truchtany" spacer to jakaś kpina przecież. To odnośnie pani właścicielki. No i jeżdżenie na rolkach z psami na dławikach - masakra!!! Jak pies się nagle zatrzyma z jakiegoś powodu to najwyżej se łeb oderwie, nie? Dogadanie owczarków - cóż, jak ktoś chciałby popróbować tego sam w domu to raczej marnie to widzę ;) Przypadek rozpuszczonej biszonki za to całkiem, całkiem. Wyznaczanie granic itd., zdroworozsądkowe podejście. Ale dlaczego ta kobieta musiała się koniecznie tak temu psu narzucać i wchodzić z nim w bezpośrednie interakcje (obejmować, nachylać się, zdejmować na siłę z łóżka) - :niewiem: Za pół godziny zdaje się kolejny odcinek :evil_lol:
-
Zobacz w dziale BARF, tutaj nie ma potrzeby robić oftopiku. Część psów dobrze funkcjonuje na systemie mieszanym (karma + surowizna), ale nie jest to polecane jako wyjście na stałe.
-
Ja mam jadłospis 18dniowy. Tak się właśnie zaczęłam zastanawiać czy sucz nie dostaje za mało mięsa... Bo dostaje zwykle mięsne kości, o różnym stopniu "mięsności" raczej, do tego np. serca :roll:
-
Piękna kocica :) To jakaś rasa jest? Czy wystawiana jako europejka?
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
Uroczo tak wyglądają wszystkie psy chyba ;) W ogóle czy u Was też tak jest, że ludzie szczęki zbierają z gleby, jak Ci się pies odwołuje od innego psa? :lol: -
[quote name='cienkun']Tak, na serio. Dział PWP przeglądam zawsze jak zaglądam na dogo. Edukacja ludzi tak. Kastracja już nie, a usypianie miotów to zwyczajne zabójstwo na żywej istocie. Rozumiem że wiele osób z takimi poglądami chce jak najlepiej dla psów, ale idą w złą stronę. Tak samo jak nie rozumiem zabijania zdrowych psów, tylko dla tego że są agresywne, a walka o życie psów ewidentnie chorych i kalekich, dla których akurat eutanazja byłaby ulgą w cierpieniu...[/QUOTE] To może wolontariat w schronisku by Ci rozjaśnił w głowie? Patrzenie na stada zdychających we własnych gównach szczeniaków, które się wcale na ten świat nie prosiły? Patrzenie, jak ktoś adoptujący małą kruszynkę musi patrzeć, jak ona odchodzi, w ogromnym cierpieniu, mimo intensywnego i drogiego leczenia, np. na parwowirozę? Czy Tobie się wydaje, że weterynarze schroniskowi usypiają ślepe mioty ze śpiewem na ustach? Że sterylizują aborcyjnie suki w wysokiej ciąży, bo mają z tego fun? Jak to "tylko dlatego, że są agresywne"? Czy Ty jesteś oderwany granatem od rzeczywistości? Zdrowe, piękne, bezproblemowe psy gniją latami w schroniskach, bo niechcianych psów w Polsce mamy setki tysięcy i NIE STAĆ NAS, jako państwa, żeby utrzymywać psy przewlekle chore czy agresywne? Nie ma amatorów na "normalne" schroniskowe psy, dlaczego więc liczysz, że możemy sobie pozwolić na komfort utrzymywania także psów nieadopcyjnych? A może chętnie przyjmiesz do siebie wszystkie niechciane szczeniaki, które się urodziły, bo ktoś był przeciwny kastracji albo uśpieniu miotu? Może przyjmiesz do siebie na długotrwałą, często mało skuteczną w sytuacji, gdy pies nie ma konkretnego przewodnika, rehabilitację - psy agresywne? Szlag mnie trafia jak czytam takie posty idealistów nie zdających sobie w najmniejszym stopniu sprawy o tym, jak [B]naprawdę [/B]wygląda w PL sytuacja bezpańskich zwierząt. Zamiast kłapać dziobem, może załóż fundację i rób coś, ratuj, utrzymuj w dobrym stanie te wszystkie "ocalone mioty", "ocalone agresory", obrońco życia? No macki mi opadły i chyba długo nie wrócą do normalności. Cholera jasna no. A jak to nie trafi, to może obrazki. Źródło: Psi Anioł. [IMG]http://www.psianiol.org.pl/public/_files/koty5.jpg[/IMG] I jeszcze: [IMG]http://www.psianiol.org.pl/public/_files/koty4.jpg[/IMG] Nie rozumiem, jak odwiedzając PWP można wątpić w słuszność idei kastracji psów niechcianych, schroniskowych, z ulicy. Szok. I EOT.