Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='Unbelievable']mi to wygląda na użytkowego ONka :hmmmm:[/QUOTE] Taki szczur? :evil_lol:
  2. Hahahaha, łączę się w bólu :lol: Nam to akurat szło opornie, ale inne rzeczy sucz łapie w mig. Nauczenie jej czegoś nowego zaczyna się stawać problemowe :lol:
  3. [quote name='Amber'] Jeszcze BARFować z psem wielkości Zu to nie jest aż takie wyzwanie ;) Jak się porobi te papki i zamrozi to masz żarcia na 3 tygodnie ;) A z ciekawości zapytam, jak wygląda sprawa tej diety przy starszych psach? Np. moja Finka nie ma już połowy zębów, a te co ma też są liche, więc kości odpadają. Zastępuje się je chrząstkami? Mieli?[/QUOTE] No nie wiem - jak dla mnie łatwiej barfować z dużym psem, bo kupujesz np. całego kurczaka, dzielisz na pół i heja, a nie musisz dziubać, mielić, mierzyć, ważyć, żeby nie było za dużo :evil_lol: Zu je 250g na dzień i rzadko jest to 250g mięsnych kości, raczej 150g mięsnych kości i różne inne rzeczy. Wyobrażasz sobie pewnie moją radość, jak muszę dzielić kości, mięso i podroby na porcje 50, 100, 150, 250g :evil_lol: Są psy, które jadą na barfie do końca. Czasem wymagają mielenia kości, czasem właściciele podają później więcej chrząstek niż kości, albo chrząstki różnego pochodzenia a jako kości np. tylko mielone korpusy z kury. Albo mielone skorupki z jajek. Jakieś takie różne triki są, że dają radę ;)
  4. [quote name='yamayka']Praca na filmie super, ale takie coś (praca przy piłce przy takim popędzie) jest bardzo obciązające dla psa. Coś na zasadzie posłuszeństwa w obronie w IPO. Tak można ćwiczyć z psem mało podatnym na frustrację, zrównoważonym, mocno nakręconym na łup. Ale fajnie pracują... :)[/QUOTE] Dzięki za profesjonalne dopowiedzenie :) Też mi się zdawało, że to niejako podstawa do IPO, ale nie byłam pewna i nie chciałam gafy palnąć ;) Jednak piesek nie wygląda mi na jakiegoś przytłoczonego ani spowolnionego, bo o to mi głównie chodziło ;) Swoją drogą, ciekawe, czy to jakaś podrasowana malina? Mali z dobkiem? :niewiem:
  5. [quote name='Unbelievable']ale co to da jeżeli będzie miał tylko pysk przy nodze? jeszcze bardziej się będzie odsuwał[/QUOTE] U nas tak było. Znaczy nawet jak Zu się przysuwała do nogi to samym ryjem. Bardzo nam na to pomogło ćwiczenie świadomości ciała i obroty na misce aż do dotknięcia nogi. Teraz mamy problem nawet w drugą stronę - psia dupa przyklejona do nogi a paszcza tak różnie :evil_lol: Ale paszczą - na szczęście - dużo łatwiej kierować :lol:
  6. Znam Twój ból, co do wielkości psa - mnie to czasem już kręgosłup sygnalizuje, że następny pies MUSI być większy :evil_lol:
  7. Znalazłam świetny filmik - myślisz, że ten pies jest spowolniony albo za bardzo wyciszony? ;) [video=youtube;GxzTRfVgFJ0]http://www.youtube.com/watch?v=GxzTRfVgFJ0[/video]
  8. Uff, szukałam od godziny i tadam! Myślę, że zwłaszcza początek może być dla Was interesujący i pomocny ;) Dźwięk można sobie darować, bo psy kłapią dziobami :evil_lol: [video=youtube;-hOZZGRyc-Y]http://www.youtube.com/watch?v=-hOZZGRyc-Y&feature=player_embedded[/video]
  9. BARF jest upierdliwy na początku, później jakoś idzie ;) Ale mając taki przypadek w domu też bym się nie zdecydowała na dalsze eksperymenty, szkoda psa. A właśnie - czy jest jakaś znana przyczyna tego, że jego kosmki są w aż takim stanie?
  10. [quote name='Vectra']Klementyna je tylko aż już w dwóch miejscach w domu , postawisz miskę w inne miejsce - to się prędzej zagłodzi. Beagel był pokopany , ale działało , bo jak obalił swoją michę na śmietniku , nie miał już ochoty na "smakołyki dla kotków" zawsze się nad tym zastanawiałam , po cholere ludzie wywalają żarcie za okno - że niby dla kotków i ptaszków. Kot zje spleśniałą zupę ? zepsuty sos ? jakieś zapyziałe ziemniaki ? kości z kurczaka ? potem jest właśnie problem , ale nie z kotami czy ptakami , tylko z psami domowymi.[/QUOTE] Klamka się nie łapie pod żadne teorie naukowe, ona jest jednostką specjalną :evil_lol: A co do wywalania - to chyba taki staropolski obyczaj, żeby nie wyrzucać resztek, tylko się podzielić z "inwentarzem" :roll: Szkoda tylko, że wypasa się w ten sposób głównie stada gryzoni i wszelkiego robactwa, bo to, co ludzie wyrzucają to już dawno przestał być tylko poczciwy czerstwy chleb... Obierki z ziemniaków mnie rozbroiły totalnie. Może w nocy przebiega przez Lublin stado dzików :evil_lol: Zdumiewa mnie natomiast, jak ktoś idzie z własnym psem i siateczką z resztkami, wysypuje to gdzieś w okolicach np. wiaty śmietnikowej i wesoło się oddala z poczuciem spełnienia misji :cool1:
  11. [quote name='sacred PIRANHA']mieszkam na dokładnie takim samym osiedlu!!! swoja drogą sa kagance dla yorkow?:-)[/QUOTE] No widzisz :evil_lol: Widziałam fizjologi dla szpiców miniaturowych, więc może dla yorków też projektują? ;) [quote name='motyleqq']evel, to ptaszki jedzą spleśniały chleb, a kotki wygotowane kości :cool3: te koty są prawie że na BARFie :evil_lol:[/QUOTE] No może i tak. Ale kto je obierki z ziemniaków?! :niewiem: [quote name='Amber']Pocieszę cię (albo i zmartwię? :hmmmm:) że zżeranie śmieci nie ma raczej związku z traumatycznymi przeżyciami Zu. Mam w domu takie 2 długie jednostki na krótkich łapkach, które schronisko widziały tylko w TV, a śmieci wyjadają jak stare wygi uliczne... Nie wiem, może to jakiś kompleks dziewczyn z dobrego domu? :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='Vectra'] a to zbieractwo , to nie koniecznie wyuczone jest w schronisku. Takie coś łapią psy w kojczyku u mamusi również , to samo ze zjadaniem kupek. I to jest normalne zachowanie psie :diabloti: tak tak , mnie też rzuca na samą myśl .. no ale dla psa to my jesteśmy debilami w tej kwestii :evil_lol:[/QUOTE] Jak dla mnie to jedna z moich porażek wychowawczych. Chyba bym musiała użyć OE, żeby przestała, więc trudno, jakoś sobie egzystujemy w miarę normalnie, a jak złapie coś... [quote name='panbazyl']moje futra tez potrafią cos capnąć "na wsi", ale one sa tak durne, ze jak wrzasne FEEEEE to od razu z pyska wypuszczają.... Żadnej samowolki. :diabloti:[/QUOTE] ... to nie drę się "feee" a bardzo niekulturalnie, chyba nie mogę przytoczyć :evil_lol: Ale działa i pies zawiedziony odchodzi od znaleziska :diabloti: Chociaż czasem ma dobry dzień i tylko zerka, albo pokazuje, że znalazła pyyyyyszny smakołyk, ale go nie zjadła! Ciastko dla pieska! :evil_lol: [quote name='panbazyl']a u mnie pada śnieg.....[/QUOTE] [quote name='Vectra']u mnie też :placz:[/QUOTE] U nas śniegu ładne parę cm a na dodatek też sypie od rana, z różnym natężeniem. A jakoś pod koniec stycznia mają być roztopy. Kupię sobie ponton albo kajak, żeby na pola z psem wypływać :grins: Edit: ten beagle miał chyba jakieś luzy tu i ówdzie :stupid:
  12. Nie wiem, czemu, ale Gin robi miny jak stuletnia, doświadczona życiem suka :evil_lol: Zu lubi śnieg, dopóki nie zmarznie za bardzo albo dopóki kule nie uniemożliwiają jej poruszania się ;)
  13. Motylku - zrozum, że ja Ciebie nie atakuję ani nie wyzywam Wulkanicznej od wypłoszy :lol: To było raczej w kontekście zuzowej przeszłości - ile się z nią początkowo naszarpałam, nie tylko w sensie dosłownym, to moje ;) Dlatego tak sobie pomyślałam, że może będzie dla Ciebie ułatwieniem w późniejszym etapie właśnie praca nad opanowaniem emocji Etny, zwłaszcza, że to się przenosi na inne poziomy - powoli, owszem, ale jednak. Przykładowo, Zu ma korbę na zwierzynę. Nie jest to żadna tajemnica, dwa razy mi poszła nawet za sarnami, przy czym raz myślałam, że ją zabiję, bo zniknęła na pół godziny, za drugim razem jakoś szybciej wróciła. Dla własnej przyjemności chętnie ganiałaby zające, bażanty i takie tam, teraz w warunkach miejskich fascynują ją kawki, sroki i gawrony :lol: (i maltańczyki, ale cicho :evil_lol:), widzę po niej, że miałaby chrapkę sobie pogonić tego czy tamtego, ale czeka na mój sygnał (może to brzydko, ale czasem jej pozwalam no :oops:) a przy tym jest w stanie przejść obok ptactwa w miarę skupiona, zerkając na nie i na mnie. Kiedyś to było nie do pomyślenia. I o to właśnie mi chodzi - o wypracowanie na tyle wiążących sygnałów, że pies mimo skrajnego napalenia na coś tam - zwraca uwagę na Ciebie ;)
  14. Może poczekaj do akcji-sterylizacji? Zawsze będzie trochę taniej ;) No chyba, ze czas nagli. Dobrze i tanio kastrują ponoć w klinikach UP na Głębokiej.
  15. [quote name='motyleqq']ale właśnie że trzeba tak lecieć, nie chce żeby czekała np przy frisbee. uważam, że czekanie jest potrzebne tylko przy aporcie formalnym, a przy zabawkach jest dziwnym utrudnieniem ;) [/QUOTE] Ojezus :evil_lol: U mnie chodzi o to, że pies nie ma prawa sam sobie decydować kiedy się bawi i czym oraz jak. Jak wyjmuję frisbee to zupełnie inna sprawa - ale to też nie wygląda tak, że wyjmujesz frisbee a pies Ci na nie poluje i Cię np. przewraca. Przecież to wszystko musi mieć ręce i nogi. I uwierz, jak już nauczycie się podstaw, to pies będzie wiedział kiedy ma lecieć jak wariat za talerzem ;) Jak dla mnie sztuką, do której dążę, jest mieć opanowanego psa, który na ustalony znak wchodzi w tryb pracy i jest nakręcony jak jasna cholera, ale przy tym [B]myśli[/B] :) Nie chcę mieć reaktywnego, chaotycznego wypłosza, który stosuje tysiącpińcet różnych strategii w jednym momencie, bo a nuż coś zadziała. Dlatego uczę psa opanowania, np. sadzam, wyrzucam piłkę, czekam, aż upadnie i przestanie się toczyć i dopiero wysyłam psa. Taka ze mnie zła pańcia :diabloti: A pies rusza tak, że wyrywa podłoże, więc nie wiem, jak można mówić o jakimkolwiek opóźnieniu czy wyciszaniu w negatywnym sensie. Umiejętność panowania nad emocjami i odruchami TAK, wyciszanie psa do autyzmu NIE. Tak w skrócie :evil_lol:
  16. Aha... :handy: Dzwonię do TOZu :diabloti: A tak serio - nie bała się tam wleźć? Zuz by pewnie ryja rozdarł, bo DZIWNIE tam w środku jest :lol: Już nie mówiąc o tym, że zostawiłaby tam z pół kilo swoich włosów :shake:
  17. Czekaj, czekaj... czy ona jest... w pralce? :roflt:
  18. [quote name='Vectra']mogę zadać pytanie za 100 punktów ? po cholerę Twojemu kudłatemu psu kubraczek ? :diabloti:[/QUOTE] Możesz, chociaż ze dwie, trzy strony temu pisałam :diabloti: Zu jest wyjątkowa nie tylko psychicznie :evil_lol: i jak jest zimno (-5*C i mniej) i od cholery śniegu, jak teraz, to nasilają jej się problemy oddechowe i popuszczanie moczu. Wolę zatem założyć mojemu kudłatemu psu derkę niż wycierać siuśki po całym domu albo słuchać, jak dudni w nocy :) Oczywiście, dostaje lekarstwa i na popuszczanie, i na charczenie, ale przy mrozie jedno i drugie się nasila w takim stopniu, że staje się uciążliwe i dla niej, i dla mnie. A nie będę jej zwiększać dawek leków, bo jak ostatnio jej dałam zamiast 150mg teofiliny - połówkę tabletki 300mg (czyli "matematycznie" tyle samo) to mi prawie zeszła. Taki tam wybryk natury, o jednostkach specjalnych pewnie wiesz to i owo ;) [quote name='Karolina.'] [B]evel[/B] - wybierasz się może z Zu na seminarium obi w lutym?[/QUOTE] Raczej nie, niestety. Za późno się zorientowałam i już nie ma miejsc ;) [quote name='Unbelievable']chyba muszę z gramem zrobić dostawianie do nogi, tak dla porównania :evil_lol: wjechałyście mi na psychę wszystkie :diabloti:[/QUOTE] Przepraszamy! :lol: Edit: może jeszcze dodam, że Zu czasem nosi nie tylko kubraczek, ale i kaganiec! :cooldevi: Nie dlatego, że się rzuca z pianą na wszystko, co żywe, ale dlatego, że nie potrafię przezwyciężyć jej nawyku zbieractwa, który widocznie na tyle się wrył w jej mózgownicę podczas życia na własną łapę, że mimo bardzo zróżnicowanej diety i ogólnego oduczania żarcia śmieci, mimo tego, że poziom intensywności tej czynności spadł o jakieś 80%, to dla świętego spokoju suka nosi wiaderko. Zwłaszcza na tym osiedlu, gdzie ludziom się wydaje, że ptaszki chętnie poskubią wygotowane kości, a kotki będą się zażerać spleśniałym chlebem i obślizgłym makaronem :cool3:
  19. [quote name='motyleqq']a po co ma czekać PO rzucie? czekać to można(a nawet trzeba;)) w aporcie formalnym, a tak to po co spowalniać psa?[/QUOTE] Żeby go nauczyć, że jak cokolwiek leci, to nie trzeba ziemi wyrywać i lecieć na złamanie karku, jakby się paliło. Że czasem trzeba poczekać na nagrodę, którą jest pobiegnięcie po zabawkę. Czasem się przydaje ;) Ale skoro uważasz, że Ci to niepotrzebne to przecież nikt nie zmusza ;)
  20. No ja właśnie chciałam sobie przypomnieć, bo nie do końca pamiętam co tam było, ale coś mi świta, że może jest tam COŚ, co by było pomocne dla Was ;)
  21. A tam nie ma o nauce zostawania i o komendzie zwalniającej do praktycznie każdej komendy? ;)
  22. [quote name='motyleqq']sprawdza Cię :lol: a właściwie to szuka sposobu :lol: Etna jak za długo każe jej myśleć, to próbuje podać mi łapę, strasznie lubi to robić, pewnie dlatego że to była pierwsza sztuczka z błyskiem w oku pod tytułem 'orreeety a ja już wiem o co chodzi!!' :lol:[/QUOTE] Mogłaby już przestać, w końcu jesteśmy razem już prawie dwa lata :lol: Swoją drogą, to chyba każdy pracujący pies ma jakąś swoją "popisową sztuczkę"? ;) [quote name='ladySwallow']I właśnie dlatego nagrywam prawie każde ćwiczenie :lol:[/QUOTE] Nie sądziłam, że to aż tyle daje, serio. No i głupia pańcia, pracuje ze zmęczonym psem i jeszcze to upublicznia :eviltong: Obiecuję poprawę i nakręcenie filmiku z psem świeżym jak ogóreczek :lol: no i w innych warunkach oświetleniowych :oops: [quote name='motyleqq']widzisz, a mój TŻ dziś był wręcz oburzony, że poprosiłam go o nagranie zostawania ;) a jakoś nie wyobrażam sobie postawić w lesie kamerki i ćwiczyć z psem, pewnie wróciłabym już bez sprzętu ;)[/QUOTE] Mój też byłby pewnie oburzony, ale o tym doniosę w weekend :evil_lol: [quote name='ladySwallow']No my na dworze wcale nie nagrywamy, za to w domu wszystko :lol:[/QUOTE] [quote name='motyleqq']u mnie nie da się nagrać zostawania, bo to byłoby zostawanie na trzy kroki :razz:[/QUOTE] No ja mam ten problem, że też nie bardzo mam jak w domu nagrywać, bo zrobię trzy kroki i już mi się miejsce kończy ;) [quote name='Karolina.']Super Zu! :) Bardzo ładnie sobie pracujecie :)[/QUOTE] Dziękujemy :) [quote name='Karolina.']Nie wiem czy dobrze myślę, ale chyba mamy tą samą trenerkę! ;)[/QUOTE] Chyba tak :) Bardzo się cieszę, że akurat z nią mamy przyjemność pracować :) [quote name='yamayka']Evel - czekam na Was na zawodach obi! Pieknie Zuz pracuje! Jak ten ogonek lata! Fajnie szuka pozycji przy nodze - pilnuje Twoich ruchów, wie, o co w tym chodzi. A przy zatrzymaniu pomagaj jej z tą decyzją do siadu. Ona ma nie mieć wątpliwości, co zrobić ;)[/QUOTE] Kurka flaczek, aleś mi zapodała wzmocnienie pozytywne :-D Hehe, do zawodów to nam jeszcze trochę brakuje, ale chciałabym kiedyś spróbować. Nie czuję się jeszcze jakoś super pewnie w obi, dlatego też pies pracuje jak pracuje i czasem któraś z nas łapie zawiechę, ale staram się pracować przede wszystkim nad sobą. Miło, że Zuz zechciał to docenić i wreszcie się trochę ogarnął i przestał wymyślać bógwieco :) [quote name='sacred PIRANHA']o jejuuuu moze kiedys Ajuś będzie taki grzeczny;-) musze sie wybrac do tej trenerki tyż;-)[/QUOTE] Oj, na pewno będzie! A trenerkę szczerze polecam :) [quote name='motyleqq']ej, też muszę tak zrobić :lol:[/QUOTE] Ogólnie nauka zostawania jest bardzo przydatna. Ja w ogóle polecam Tobie książeczki pani Mrzewińskiej - przyznam szczerze, że mnie bardzo poukładały w głowie w pewnych kwestiach szkoleniowych. W ogóle, to muszę swoje odzyskać jakoś, bo pożyczyłam i poszły w świat :eviltong: BTW, chyba powinnam sobie kupić książkę o tropieniu, bo nie chciałabym czegoś spalić, a praca węchowa tak wypompowuje Zu, że aż miło na nią popatrzeć "po" :evil_lol:
  23. [quote name='gops']ja moją suke tego uczę od 3 lat :evil_lol: i nadal nie potrafi zrobić tego ze spokojem jak należy tylko się nakręca i staję np 5cm z boku albo za bardzo z przodu i zawsze nie tak jak trzeba ;) Zu robi to na prawdę fajnie[/QUOTE] Nam bardzo pomogła trenerka, pokazała mi, co robię źle albo co mogłabym poprawić, jak nagradzać, kiedy, musiałam dużo popracować nad sobą, no i ja na początku lubię pracować klikerem, później przerzucam się na marker głosowy, co daje mi stosunkowo dobry timing zwłaszcza w początkowych etapach nauki ;) [quote name='motyleqq']ah te odmienne psie zdania ;) mojej się dziś umyśliło, że do miski się wsadza dwie łapki a potem się kręci, no i dumna z siebie wsadziła te łapy i kręci się w kółko, i kręci... :lol: tak jej się spodobało, że zapomniała o mnie ;) kręcenia uczyłam na książce, a do miski uczyłam włazić w całości :cool3: no, fajnie jest się nagrywać :)[/QUOTE] Zu się fiksuje :) Zwykle na ostatnio uczonej sztuczce, ale niekoniecznie. Ale dla przykładu - chcę, żeby wymyśliła coś nowego, a ona albo kładzie się, majta łapami i robi "wstydź się" albo łazi i robi "ałaaaa", łypie na mnie i znowu "ałaaaa" :lol: Czasem to frustrujące :lol:
  24. Teoretycznie tak. Praktycznie, Zu ma na ten temat inne zdanie :eviltong: Zresztą, tutaj nie jest zbyt dobrze skupiona, jak na nią, no i zmęczona. Coraz częściej natomiast zdarza się jej ładnie chodzić i nie kombinować z odstawianiem różnych części swojego ciała. Ciekawa jestem jak nam wyjdzie to na dworze. Chyba powinnam się częściej nagrywać, żeby widzieć, co robię źle :)
  25. [quote name='motyleqq']dziwnie chodzi, tyłek dostawia, a reszta sobie odstaje z boku :D śmiesznie to wygląda :D[/QUOTE] Tutaj bardzo widać, że jest zmęczona, ale cieszę się, że w psim móżdżku się na blachę wyryło, że dupsko ma mieć w okolicach mojej nogi ;) Wcześniej paszcza była w okolicach nogi a dupa latała jak chciała na wszystkie strony :eviltong: [quote name='gops']świetnie się słucha! moja się bardziej nakręca niestety i nie jest tak dokładnie przyklejona do nogi .[/QUOTE] Moja droga, początek jakiejkolwiek pracy w obi z Zuzem wyglądał tak, że Zu skakała, kwiczała, jęczała, frustrowała się i szła w cholerę :evil_lol: Więc wszystko musiałam rozbijać na mikroelementy dosłownie, każdą czynność na szereg króciutkich czynności, później była zabawa z łączeniem tego w całość i przenoszeniem w inne warunki, plus ciągle praca nad emocjami :diabloti: Co się napracowałam, to moje... Mam nadzieję, że z kolejnym psem będzie chociaż ociupinkę łatwiej :eviltong:
×
×
  • Create New...