Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Fastback ciężki? To dżołk taki, tak? :cool3: Pestka, a próbowałaś w wersji Flex? Są bardziej giętkie.
  2. [quote name='odpmi']No tak, ale przy psach łagodniejszych, sprawiającym niewielkie problemy, które łatwo naprowadzić na prosta za pomocą pozytywnego wzmocnienia i tak stosuje korekty, jak dla mnie w niektórych przypadkach z którymi miał przyjemnośc pracować można było obejśc się bez nieprzyjemniej dekoncetracji[/quote] Ale nie byłoby show :diabloti: [quote name='odpmi']Dla osób, które krytykują Millana: czy waszym zdaniem korekty w każdej sytuacji i w każdym przypadku są złe, czy istnieją wyjątki; jeśli tak to jakie? Czy może ignorowanie niepożądanych zachowań jest lepsze dla psa?[/QUOTE] Metodę dobiera się [B]zawsze[/B] indywidualnie dla danego przypadku, a przynajmniej tak powinno być ;) Przesada "ideologiczna" w żadną stronę nie jest dobra na dłuższą metę.
  3. evel

    Barf

    [quote name='Delph']Pytanie mam, bo od dłuższego czasu podchodzę do tematu BARFowego: Jak się ma ta dieta do psów starszych i z różnymi schorzeniami? Czy np. jest specjalny jadłospis odciążający wątrobę? Gdzie szukać takich informacji? Moje psiaki są stare, bezzębne, ale surowiznę uwielbiają. Kości mogą dostawać mielone, ale jeden pies z racji wieku ma już kiepskie wyniki wątrobowe (nie chorobowe, ale ja wolę dmuchać na zimne). Jest na to jakiś sposób?[/QUOTE] Skontaktuj się z Martens, ona miała starszą suczkę na BARFie, suczka miała różne komplikacje zdrowotne. Fajnie wygląda ten susz i cena całkiem przyzwoita.
  4. Znalazłam domniemaną krewną Zu, czyli potwierdza się moja hipoteza, że gdzieś w okolicy jest "źródełko" piesków w takim typie. Suczka z Nowodworu, wzrost taki sam, budowa podobna, sierść, pysk... [url]http://adriana34.blogspot.com/p/o-soni.html[/url] :)
  5. [quote name='Diora'] W jaki sposób ta ugotowana marchewka pomaga? Pytam poważnie :)[/QUOTE] Marchew gotowaną podaje się dzieciakom na problemy trawienne - np. biegunki. Wychodzi więc na to, że ona po prostu działa "zagęszczająco" ;)
  6. [quote name='rozi']A ja dziś spotkałam cudownego TTB. Szedł na smyczce do pana doktora, biały taki morderca, powiedziałam do niego "cześć", a on się rozpromienił, w życiu nie widziałam tak sympatycznego psa :)[/QUOTE] Bo teteby to cudowne psy. Na swoje nieszczęście, często trafiają do idiotów bez mózgu.
  7. Hm, Hero Xtra? I sporo pracy w bliży kończonej sukcesami psa, jeśli się szybko wycofuje.
  8. [quote name='Vectra']z klerami to jest tak ... gdyby mnie ktoś kto nie miał nigdy psa , uczył jak mam karmić i wychowywać :diabloti:[/QUOTE] Dokładnie. Najwięcej do powiedzenia mają w tych tematach, które ich - teoretycznie - nie dotyczą! ;)
  9. Orientacja seksualna to już wyższy poziom jazdy, we wschodniej części naszego pięknego kraju schody zaczynają się już na etapie "oooooo, nie chodzi do kościoła!" :cool3: A ja nie chodzę, nie zamierzam, nie czuję się częścią tej wspólnoty, zwisa mi i powiewa, a jak ktoś ma z tym problem... to jego zmartwienie :) Wydaje mi się, że nie mam znajomych o odmiennej orientacji (może nie wiem?), ale nawet gdyby tacy byli, zupełnie mi to nie przeszkadza, bo co mnie to obchodzi jak kto żyje i co kto robi w łóżku. M.in. dlatego tak mnie wkurza KK zaglądający ludziom pod pierzyny :roll:
  10. [quote name='iskra_wroc']Apropo podbiegaczy do rowerów to ja mam aktualnie szyty brzuch przez właśnie takich BEZMYŚLNYCH właścicieli którzy uważają, że ich psiak może podbiec do zwierzęcia przy rowerze. Nasze treningi to nie powolny truchcik tylko jazda na pełnych obrotach. Niestety, prędkości które na rowerze osiągam nie pozwalają na szybkie wyhamowanie, rzucenie/odłożenie roweru i walkę z szamotającymi się psami. Nie da się tego zrobić w ciągu kilku sekund. I właśnie przez panią której piesek był nieodwoływalny i rzucił się na moją sukę która ciągnęła w tej chwili rower. Skończyło się tak że aby uniknąć rozjechania psa który podbiegł nadziałam się na metalowe pręty. Mogło być gorzej, skończyło tylko się 3 dziurami w brzuchu, szwami i szpitalem. To już nie jest kwestia chamstwa właściciela podbiegacza, tylko to już coś więcej - kwestia bezpieczeństwa..[/QUOTE] Boże... współczuję. Ja tak się czasami zastanawiam, czy właściciele podbiegaczy w ogóle myślą. Ja ze swoim psem zwykle na spacerze coś robię. Myślę, że to widać, że mój pies nie biega sobie bezmyślnie od krzaka do krzaka (choć i tak bywa, bo przecież nie można psa musztrować 24h/dobę), tylko ćwiczymy komendy, Zu aportuje jakieś zabawki, czy to piłka, czy to frisbee, koziołek do obi, no widać z daleka, że coś się dzieje między nami. I przyłazi taki człowieczek z puszczonym pieseczkiem i cieszy twarz, że jego Bobik może sobie pobiegać i poskakać po innym piesku, a na dodatek jeszcze może mu się uda zwinąć zabawkę, ach, cudownie! Dzisiaj czekałam na TŻ pod jedynym otwartym sklepem w okolicy, jako że święto jest. Bawiłam się z Zu piłeczką na sznurku dla zabicia czasu, na uboczu. Gdy ktoś przechodził, schodziłam jeszcze bardziej z drogi, żeby nie blokować przejścia. No i widzę, że idzie dziadek z psem, wielkości Zu, więc pewnie z 10 kg. Piesek, zjeżony jak szczotka do butelek, [B]przyciągnął[/B] dziadka do nas (sapiąc jak parowóz i dusząc się na obroży). Dopiero jak warknęłam, żeby natychmiast zabrać psa to dziadek się ocknął, powiedział "już, już" i odciągnął swojego wielkiego brytana. Nie rozumiem skąd w ludziach przekonanie, że wszystkie pieski świata będą się bawić z Bobikiem. I nie wierzę, że nigdy dziadek nie miał spiny z powodu tego, że podprowadził swojego psa do obcego, niekoniecznie otwartego na nowe znajomości.
  11. [B]rotku[/B], pamiętaj tylko, żeby sprawdzić na ulotce czy w necie działanie KalmAid - niektóre preparaty potrzebują dłuższego podawania, żeby substancje aktywne zaczęły działać odpowiednio (np. Stress Out - to wiem, bo stosowałam u swojej).
  12. [quote name='Mariusz1'] Sa inne sposoby by przegonić psa a jak ma sie małego psa to nie problem na ręce go brać,sa rozne odstraszacze które krzywdy psu nie zrobią specjalne! na zwierzyne a nie używać gaz na ludzi kogoś tu mocno poj... [/QUOTE] Czytałam wczoraj na forum prawniczym o jednej sytuacji - rzecz działa się na polach "w dziczy". Osoby: dwie kobiety, jedna z "amstafem", druga z jakimś małym rasowym (jak się okazało później, o znacznej wartości) pieskiem. Oba psy luzem, bez smyczy, linek, kagańców. W pewnej chwili "AST" biegnie przez pola do małego psa, nie reagując na wołanie właścicielki (!), kobieta od malucha przywołuje swojego pieska i bierze go na ręce a napastnik [B]skacze na kobietę, ściąga z jej rąk psa i go zagryza. [/B]Superowo, nie? Dziewczyna od bullowatego nie miała sobie nic do zarzucenia, bo przecież chodzi tam codziennie i [B]zwykle[/B] nikogo nie spotyka. A tu jakaś durna baba miała czelność spacerować po polu z małym wypierdkiem i prowokować! Nie wiem, jaki był finał tej sprawy, ale ja bym zrobiła wszystko, żeby dziewczynę puścić z torbami. Obecnie mam małego psa, często atakowanego przez takie "wolne" pieski. W planach mam dużego psa, jeśli dobrze pójdzie, to całkiem niedługo. Jak myślisz, że będę sobie każdorazowo zarzucać ponad 40 kg moich psów na plecy, żeby przypadkiem takiemu "wolnemu duchowi" jak Twój piesek się nic nie stało to - parafrazując Ciebie - chyba Ciebie mocno poj... . [quote name='Mariusz1'] Nie trzeba nagrywać i biegać po Policji i zeznania wypełniać wystarczy ze zadzwonisz na straż miejska a oni resztę zrobią.[/QUOTE] Guzik prawda. Zeznanie to tylko słowo przeciwko słowu, jak dzielnicowemu się zachce to pójdzie pogadać z ludźmi i udzieli im napomnienia. A nagranie to już konkretny dowód rzeczowy, który jest podstawą do ukarania np. mandatem. Nie jestem prawnikiem, ale zdaje się, że w naszym systemie prawnym jest coś takiego jak domniemana niewinność, więc trzeba udowadniać winę (co prowadzi nas znowu do dowodów). [quote name='Mariusz1'] Paulina psy w takich sytuacjach przyjmują pozycje obrona tak dla twojej wiadomości a psa musiałem złapac za ogon bo tamten [B]idiota [/B]nie zrobił nic żeby swojego PSA ODCIĄGNĄĆ tak trudno przeczytać ze zrozumieniem ?[/QUOTE] Idiota w tej sytuacji był tylko jeden i nie był to rowerzysta.
  13. No dobrze. A dyplomowany behawiorysta jaki skończył kurs?
  14. [quote name='LadyS']Hahahahahahhahahahahaha, że tak powiem. Po prostu jeden pies przyzwyczai się do klatki w kilka dni, inny w kilka tygodni. Mój przyzwyczajał się dwa miesiące. Efekt? Zostaje w klatce bez problemu, ba! nawet spędza w niej sam z siebie wiele czasu. Tylko żeby to wiedzieć i odnieść sukces w treningu klatkowym, trzeba zdać sobie sprawę z dwóch rzeczy. Pierwsza: klatka to nie jest złoty środek, owszem, pomaga, ale wraz z innymi rzeczami. Druga: klatka nie chroni naszego mieszkania przed zniszczeniem, to nie jest cel jej wprowadzenia.[/QUOTE] I trzecia - metodę treningu klatkowego trzeba ZAWSZE dopasować do psa, czasem nagiąć ogólne zasady patrząc przez pryzmat możliwości danego, konkretnego psa i efekty treningu. [quote name='My&Axel']W przypadku mojego psa klatka nie jest absolutnie dobrym wyjściem. W schronisku siedział w boskie, więc to mu się i tak już bardzo źle kojarzy. Nie zmienię swego zdania. Na psy ze schroniska moim zdaniem to kompletny nie wypał. pręty od klatki=pręty jak w boksie, więc to idzie z tym, że pies myśli, że znów nie ma właściciela. I już od razu mówię, że zasłanialiśmy klatkę, by prętów nie widział, ale za każdym razem wciągał koc, ręcznik, czy tam inny materiał.[/QUOTE] Argument "kennel = jak w schronisku" jest idiotyczny. Ogromna ilość psów schroniskowych (choćby mój, czy wydany ostatnio do domu mix jamnik) pokonuje swój lęk separacyjny przy użyciu klatki, więc doświadczenia z przeszłości nie mają nic do rzeczy jeśli o to chodzi. Zwłaszcza, że w schronisku pies jest w dużym zamkniętym [B]boksie[/B], a w domu ma do dyspozycji niewielką, ograniczoną kennelem przestrzeń. Naprawdę uważasz swojego psa za takiego idiotę, który uważa, że "nie ma właściciela", będąc [B]w domu w kennelu[/B]?
  15. Ja bym rudego widziała w szamaragdowozielonym :loveu:
  16. [quote name='My&Axel']Robiłam to co zalecała behawio. Kilka dni przyzwyczajania, a później zamykanie na kilka minut i tak przedłużać czas, ale nie poskutkowało. [/QUOTE] A wiesz, dlaczego nie skutkowało? Bo to może nie być odpowiednia metoda używania klatki akurat w przypadku Waszego psa. Więc może bądź ostrożniejsza w osądach, co jest "badziwiem", a co nie, bo okazuje się, że wykorzystywaliście ją źle. Po prostu. Nie wszyscy behawioryści mają zawsze rację - jeśli coś nie działa, to często jest to wina metody, a nie akcesoriów wykorzystywanych przy jej realizacji.
  17. Ja bym poleciła właścicielom odkupić piłeczkę :grins: W końcu Tobie z nieba nie spadła ;)
  18. Gdy Zu złapie piłkę, a podbiega do niej np. Jax i chce zabrać, w związku z czym ją liże po paszczy itd. to Zu robi ŁEEEE i wypluwa :evil_lol:
  19. [quote name='Gorzata']Ale jeśli jest to zrównoważony pies (są takie w schronach) to po 2 dniach w innym miejscu wracają do schroniska i bawią się z innymi psami. A ten dom traktują jako powiedzmy wycieczkę.[/QUOTE] Ile masz lat? Bo to jest nieprawdopodobne, żeby pisać takie brednie. Miałam parę tymczasów (psich, kocich) i DT to była najlepsza opcja dla tych zwierzaków, zbieranych z ulicy - często były to zwierzątka płochliwe, załatwiające się w domu (albo w przypadku kotów gdziekolwiek, byle nie do kuwety), z lękiem separacyjnym, nienauczone przebywania z człowiekiem. Z DT wyszły normalne, adopcyjne zwierzaki, które cieszą się życiem w nowych domach. P.S. Nie ma psów, które nie uczulają. Podszerstek nie ma nic do rzeczy, po prostu więcej/mniej kłaków lata po domu.
  20. [quote name='Kirinna']a jak pracowałaś z klatą? jeżeli po kilku dniach zamknełaś psa w niej to nie ma sie co dziwić. niektórym psom wystarczy kilka dni żeby siedzieć w klatce kilkadziesiąt minut grzecznie. innym tygodnie. jeżeli od razu nastawiłaś się że klatka nie pomoże to już byłaś na przegranej pozycji[/QUOTE] Dokładnie. Problem nie tkwi w klatce tylko w nieprawidłowym jej zastosowaniu.
  21. Największą traumą dla psa schroniskowego jest powrót do schroniska. Jeśli traktujesz czujące zwierzę jak lampkę nocną to chyba na złe forum trafiłaś.
  22. [quote name='semp'] hmm, moglibyscie mi powiedziec jak sie sprawdza obroza z lancuszkiem na dlugowlosym psie? bo ostatnio bardzo mi sie spodobaly, ale obawiam sie, ze beda sie kudelki wplatywac...[/QUOTE] Mój pies ma sierść na długość coś jak... hm, border, toller? Z wielką kryzą. Półzacisk łańcuszkowy sprawuje się świetnie :)
  23. Oj tam oj tam, na pewno JAKIKOLWIEK się nada i spełni wszelkie pokładane w nim oczekiwania :evil_lol:
  24. Kombinezoniki uszyj :grins:
×
×
  • Create New...