Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='Amber']Wszystko można ale z umiarem ;)[/QUOTE] Ja wiem, żartuję sobie ;) Ale jeśli by chcieć wyeliminować wszystko, co jest w jakiś sposób niezdrowe, niewłaściwe, to byśmy się odżywiali powietrzem, słońcem i energią kosmiczną ;)
  2. [quote name='betty_labrador']nie wszystko ;) nie mozesz tak ugólniać. I nie możesz tez powiedziec że cywilizacja stworzyła wartościowe , wieloskładnikowe pozywienie instant.. To że masa ludzi sie tym żywi nie znaczy że i ja mam to wybierać. Warto troche zagłębic sie w literature fachowa. Ja nie opowiadam bajek z głowy ;) Przeciez tez musze jesc, ale moge wybrac co jem- czyli pokarmy ułożone z prostych składników.[/QUOTE] Cukru nie, soli nie, mąki, pieczywa białego nie, gazowanego nie, słodyczy nie, chipsów nie, przetworzonego nie, smażonego nie, mocno przyprawionego nie... Gdzie przyjemność z jedzenia, ja się pytam?! :evil_lol:
  3. [quote name='Bączek'] No i jednak kupa własnego dziecka to co innego niż kupa psia.[/QUOTE] Kupa własnego psa! :lol: Kupa to kupa, zawsze jest kupą, ale zbierać trzeba ;)
  4. U nas postawili nowe kosze. Praktycznie co parędziesiąt metrów jest śmietnik. Myślicie, że coś się zmieniło w temacie sprzątania po psach...? No właśnie :roll:
  5. [quote name='mari23'][URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=2809059688[/URL][/QUOTE] O, dzięki, wkleję w paru miejscach.
  6. Wychodzi na to, że nic nie można jeść, bo to niezdrowe, tamto tuczące, tamto rakotwórcze ;)
  7. Nie, nie, do niejadka jej daleko, ona po prostu w trybie "żarcie" wyłącza wszystko inne :lol:
  8. Ewa, jak Jupi?
  9. Zu jest kosmitą w takim razie, bo jej się najlepiej pracuje... "za nic" :evil_lol: Serio. Mam milion sposobów, żeby powiedzieć mojemu psu "podoba mi się to, co robisz" i samo głupie "dobrze" (co u nas jest uwarunkowane teraz bardzo mocno, na drugim biegunie jest 'ku*wa mać' :roflt: :diabloti:) mogę powiedzieć w bardzo różny sposób, zależnie od sytuacji. Ale "dobrze" też musiało nabrać mocy urzędowej, a zabrało to sporo treningów ;) Z kolei na smaczki atrakcyjne bardzo (czyli 90% :roll:) albo na łup... to totalna katastrofa. Znaczy w agility może by śmigała na łupowym, ale obedience to nie ta liga, tam trzeba myśleć i przy okazji bardzo panować nad ciałem, no i jest dużo statyki ;)
  10. evel

    Barf

    Moja kastratka je trochę ponad 2% jak ma mniej ruchu, jak więcej to 2.5%, inaczej robi się pufą ;) Kupiłam dzisiaj serce wołowe! :multi: 1,7 kg, 3,90/kg. Wreszcie udało mi się trafić :) Miny ludzi, gdy sobie szłam z serduszkiem w przezroczystej siatce przez miasto - bezcenne :lol: Za to pies jak zobaczył TAKI kawał mięsa to dostał wytrzeszczu i zaczął drżeć :evil_lol:
  11. [quote name='zakonna']a ja bym chciała żebyście dali radę w takiej sytuacji kiedy idziecie z dwoma psami na smyczy, żaden z waszych psów nie jest kieszonkowy, i podbiega do wad duży obcy pies, który nie ma właściciela. Ja miałam taką sytuację ostatnio i miałam mokro w gatkach ze strachu, nie wiem co bym zrobiła gdyby zaatakował moje psy, co wy byście zrobili tak praktycznie w takiej sytuacji? ciągnąć swojego psa za obroże? puścić psy samopas w nadziei, że nasz wygra walkę? obcy pies nie ma obroży i nie ma właściciela, ot takie sobie bydlątko na samodzielnej wycieczce[/QUOTE] Gaz pieprzowy. Jeśli nie masz - patyki, kamienie, coś, co może odstraszyć psa, zniechęcić do konfrontacji. Łapanie swoich psów za obroże zwykle je utwierdza w przekonaniu, że warto wypruć do ataku, bo psy czują, że mają "plecy" w Twojej osobie. No i próbować się wycofać na spokojnie, jeśli to tylko możliwe. Jak to się skończyło ostatecznie?
  12. [quote name='ulvhedinn'] Evel, tyle, ze Kseni nie mozna rozpatrywac w oderwaniu od jej natury, a ta moim zdaniem jest związana z jej pochodzeniem "rasowym"- i te lęki i sposób w jaki atakuje. Wogóle dla mnie postawa "rasa, typ psa to nieważne" jest wielkim nieporozumieniem, im dłużej mam do czynienia z psami, tym bardziej sie w tym utwierdzam. Oczywiscie, pies jest PSEM przede wszystkim, ale jednak długa selekcja bardzo mocno wpłyneła na zróznicowanie różnych ras, także pod względem psychicznym. [/QUOTE] Pochodzeniem rasowym? Ulv, po takiej matce: [URL="http://img80.imageshack.us/img80/6840/rotationofdsc015422.jpg"]KLIK [/URL]1, [URL="http://img90.imageshack.us/img90/8213/dsc01536aaaa.jpg"]KLIK2[/URL], to ojciec musiałby być wilkiem z lasu, żeby Ksenia była rzeczywiście w typie wilczaka. Reaktywność, lękliwość, ostrość pozorna, agresja lękowa to nie jest cecha tylko i wyłącznie wilczaków, a właśnie wielu owczarków i owczarkowatych. Więc "zrzucanie" problemu Kseni na jej domniemaną rasę/typ... No chyba nie tędy droga. Nie przeczę, że Ksenia może mieć jakieś naleciałości kojarzące się z wilczakami, ale co z jej siostrą miotową? Czy ktoś zgłaszał problemy tego typu co do tej suki? Czy tylko Ksenia jest w typie wilczaka, a druga suka nie? Bo trochę logika wyparowuje. Nieważne zresztą. Czy Ksenia ma teraz jakąś aktualną aukcję cegiełkową do udostępniania?
  13. [quote name='ulvhedinn'] I cóż- Ksenia jest mixem wilczaka, absolutnie nie podciągałabym jej pod inną rasę (żaden tam owczarek użytkowy). I jako taki mix ma specyficzne problemy, specyficzne mozliwosci i niestety rózwnież jest potencjalnie niebezpieczna w ataku.[/QUOTE] Ulv, wilczaki nie są NADpsami. Zresztą teraz praktycznie każda rasa jest NADpsem dla NADludzi, o specyficznych potrzebach - belgi, ONki, JRT/PRT, foksy, bordery, molosy, TTB, ale z drugiej strony także yorki, buldożki, chi, wymieniać dalej...? Ksenia to przede wszystkim [B]pies[/B], który potrzebuje i potrzebował od człowieka jasnych komunikatów i patrząc na jej historię można przypuszczać, że tak naprawdę nigdy ich nie dostawał. Wiem, że gros ludzi z nią pracowało, albo przynajmniej usiłowało z nią pracować i że kwestie jej lęków bardzo się poprawiły, ale to nie jedyne jej problemy, jak widać. Niestety. Każdy duży pies jest potencjalnie niebezpieczny w ataku. Dlatego zadałam pytania j/w. Czy ten pies kiedykolwiek miał szansę nauczyć się, że problemów nie rozwiązuje się tylko zębami, a o uwagę człowieka można zabiegać inaczej niż likwidując konkurencję.
  14. Ja mam "furminator" z allegro... Sprawdza się świetnie, zapłaciłam coś koło 20 złotych już z wysyłką, rozmiar M ;) Dla Was pewnie potrzeba większy, pewnie L? Jak nie jesteś przy kasie to można spróbować tego niemarkowego ;)
  15. [quote name='Aimez_moi']No tak....gdy piesio je sucha karme mozna to obliczyc..... a jak ja gotuje labusiowi codziennie tyle samo to niby nie powinien tyc.....a to co sobie wyprosi to niestety Jego....[/QUOTE] Może trzeba zmniejszyć dawki? I nie ulegać gorącym prośbom, chociaż to wcale nie takie proste ;)
  16. No wiesz... Jak obecnie porusza się [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/122495-Najdziwniejsze-komentarze-dotyczace-waszych-ps%C3%B3w-%29-2?p=19987236#post19987236"]TAKIE [/URL]problemy... :evil_lol:
  17. [quote name='AltaCaraya']czesc czolem. Nie wiem co sie z majkelem dzisie ale ma wilczy apetyt. Drze morde w nieboglosy jak tylko wstaje do kuchni. Ja nie powinnam mu tyle kulek dawac bo bedzie gruby. Nie wiem co mam robic[/QUOTE] Wyliczyć, ile karmy potrzebuje do swojej wagi i bardzo tego pilnować. Po kastracji zwalnia metabolizm, więc zmniejsza się też zapotrzebowanie energetyczne i łatwo psa utuczyć. A niestety nie jest to zdrowe, siadają stawy, serce, inne narządy... Po mojej kastratce od razu widać, czy dostała więcej jeść parę dni pod rząd, czy biegała mniej niż zwykle - szybciutko to się odbija na wadze.
  18. [quote name='AkademiaKleksa'] Wg mnie pozostawienie psa w zamkniętym samochodzie (niemal zawsze "na chwilę") czy brak tak elementarnej rzeczy jak woda to ta sama para butów. To pierwsze jest bardziej medialne, to drugie - wg mnie - znacznie powszechniejsze i znacznie trudniejsze do wyrugowania, bo w większości nadal akceptowalne społecznie. A baza jest taka sama - elementarne potrzeby psa i ich zaspokajanie.[/QUOTE] Oczywiście, zapomniana miska i zostawienie psa w samochodzie w upale to niemal jedno i to samo. I dziwią się ludzie, że niektórzy użytkownicy dogomanii mają za przeproszeniem nasrane w głowie.
  19. Żyjemy, chociaż tutaj mocno ograniczam pisanie ;)
  20. Dla mnie zostawianie psa w samochodzie w upał to też kretynizm, ale przypominam, że zaczęło się od postów oceniających "podeszła kobieta z pudlem, pytając, czy pies może się napić, wzięła grzebienie i nożyczki, ale zapomniała miski z wodą dla psa, haha, ale z niej debilka". Jak dla mnie to jakaś paranoja. Skąd wiecie, czy dla kobiety ważniejsze jest uczesanie psa niż wszystko inne? Może [B]po prostu[/B] zapomniała? Gratuluję ludziom, którzy nigdy niczego nie zapomnieli.
  21. A ja się zastanawiam, na ile te ataki na inne psy to kwestia wyuczona. Jeśli prześledzicie wątek psów agnieszkil2, to zobaczycie, że w ciągu czasu, który Ksenia tam spędziła (a były to prawie dwa lata), cztery suki w różnych konfiguracjach gryzły się [B]prawie 20 razy[/B]. Wiele spięć kończyło się szyciem suk. Jedno skończyło się śmiertelnie dla najsłabszej. I nie byłabym taka pewna, że to Ksenia zabiła najsłabszą sukę w pojedynkę... Nie chodzi mi o rozpamiętywanie przeszłości, ale pojawiają się pewne pytania. Czy ktoś kiedyś dał Kseni do zrozumienia, że atakowanie innych psów jest absolutnie nieakceptowane, niedopuszczalne? Czy ktoś pracował nad odwrażliwieniem jej na inne psy? Kontrwarunkowaniem? Nad jednoznacznym korygowaniem wszelkich antagonistycznych zapędów w stosunku do własnego gatunku? Bo jak zobaczyłam np. to, jak suki się ustawiają, to mnie trochę zmroziło. GDZIE BYŁ PRZEWODNIK? Kto pozwala na takie "ustawki", gdy w stadzie są tak duże konflikty? [URL]http://youtu.be/TWhS6R61CiU[/URL]
  22. [quote name='filodendron']Nie przyszłoby mi do głowy, że kwestia wody dla psa może urosnąć do takiego problemu :) Ja nie noszę ze sobą miski. Wodę - czasem, jak latem wychodzimy na dłużej - pies potrafi napić się z butelki. Jak nie wezmę, a okaże się potrzebna, to kupię. Pies nie chce pić w czasie normalnego godzinnego spaceru - taki model i już. Kiedyś jakiś pan jadący z pieskiem na rowerze zatrzymał się i koniecznie chciał mojego psa napoić - bo gorąco, a on ciemny i ziaje. Bardzo to było z jego strony miłe, ale pies nie docenił i pić nie chciał. [/QUOTE] Ano właśnie, dlatego ja nie rozumiem tego pojazdu. Mój pies, jeśli ma potrzebę, pije z miski, jeśli akurat taką mam, bo czasem zwyczajnie zapominam. Jeśli nie z miski, to z butelki, z ręki, z odwróconego frisbee :evil_lol: Na treningach zdarza mu się pić z wielkiej miski czy wiadra, razem z kilkoma innymi psami... Widać jestem patologicznym właścicielem. Cóż... ;)
  23. Naprawdę brak miski na wodę (bo się ZAPOMNIAŁO) jest sprawą życia i śmierci? Dogomanio, zawsze mnie zaskoczysz.
  24. [quote name='Vectra']tak by nie wziął w pysk :) im większy to też cięższy. U mnie wolą 10' .. chyba największe u nas dostępne , 8' jest taka jak piłka do nogi. Dla Dextera ? jak kojfnięty na takie wynalazki , to 10' polecam ;)[/QUOTE] Tak, dla Deksia... Ostatnio chłopak szuka wrażeń, więc padł pomysł o pasieniu piłeczki. A rozmiary znalazłam takie, z Karuska to normalne boomery czy jakaś lipa i trzeba szukać gdzieś indziej? [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=9159[/url]
  25. Przepraszam, że tak nie w temacie, ale Ewa - jak się dobiera wielkość boomera do psa?
×
×
  • Create New...