Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Ja to podaję różnie - czasem samo, czasem z papką czy kefirem, bywało, że moczyłam suchą karmę ciepłą wodą i sypałam tam łyżeczkę siemienia mielonego, tylko z tego rzeczywiście się robi zawiesina albo glut, zależnie od ilości wody.
  2. Nie mogę, no nie mogę się nadziwić, jaki on ma świetny, kruczoczarny ten czaprak na plecach! :) I w ogóle jego wybarwienie jest genialne :loveu:
  3. Zastanawia mnie coś - a jak to jest, że niektóre psy po ryżu mają jeszcze gorzej? Miesięczne tymczasowe szczeniaki po ryżu srakały tak, że bomba biologiczna to przy tym małe miki. Po rozgotowanym na breję makaronie się dopiero poprawiło. Kurczę, kiedyś psy żarły resztki z obiadu i było dobrze :roll: Amber, a próbowałaś osłonowo siemię lniane mielone? Ludziom się to zaleca na wszelkie problemy z żołądkiem i trawieniem, nawet te poważniejsze (mój TŻ musi od czasu do czasu sobie robić kisielek). Ja sobie siemię bardzo chwalę w zuzowej diecie.
  4. [quote name='skrzeli']A to akurat nie jest prawda -nie ma jednego cudownego sposobu dla każdego psa. [/QUOTE] Nigdy nie mówiłam, że jest. Ale skoro po mięsnych kościach u Jariego były kłopoty, to ja bym zaryzykowała żwacze na zasadzie "a nuż widelec" ;) Ale jeśli Amber nie chce, to przecież nikt jej nie zmusi ;)
  5. No ja wiem, że Jari to hm... przypadek specjalny ;) Dlaczego zakładasz, że po żwaczach na pewno będzie źle? :)
  6. A wiesz, co to jest [B]diagnoza[/B]? Edit: Albo nie, nie odpisuj. Mawiają, że głową muru nie przebijesz, więc chyba już mi się nie chce szarpać, bo to bez sensu :)
  7. Wyskoczył mi w subskrypcjach, więc chyba tak ;) Mam słabość do pręgusów, cóż zrobić ;)
  8. Jeżeli będą w miarę dobre adopcyjne zdjęcia (jest szansa?) to zrobię jej ogłoszenia. Niestety, nie mogę więcej w tej chwili :oops:
  9. A u nas, po ataku, regres. Bardzo, bardzo, bardzo regres. Czasem mam wrażenie, że nie mam siły... :roll:
  10. [quote name='Amber']Jamniki po surowym nie srają dalej niż widzą, więc to nie jest dokładnie tak. Jari jest mega wrażliwy, jak pisałam dostaje czasem surowe znienacka i nie jest do końca źle ale już z doświadczenia wiem, że oliwa czy papki warzywne z kefirem to nie dla niego. On po tabletce glukozaminy potrafi mieć luźniejszego klocka. [B]Nie poszłam na żywioł, zaczęłam od kurczaka i indyka (delikatne części)[/B], a nie od nóg cielęcych czy wieprzowych. Poza tym w tamtym czasie był wspomagany [B]tabletkami [/B]na przywrócenie flory bakteryjnej. Kasa wyrzucona w błoto moim zdaniem. Ale niech będzie dla ciebie, żebyś mogła mieć rację i żeby cię ucieszyć, że mój pies nie był na BARFie, bo nie jadł żwaczy. Jestem ciekawa czy bąki po żwaczach śmierdzą mniej niż same żwacze czy bardziej? ;) [/QUOTE] Przyswajalność tabletek a przyswajalność produktów naturalnych to coś, czego chyba nie powinno się porównywać, bo to jak niebo i ziemia. I nawet po kościach drobiowych, jak kura czy indyk, nieprzygotowanemu psiemu żołądkowi może nie podpasować coś i mamy rewolucje. Właśnie po to wymyślono okres przejściowy - żwacze, dla wrażliwych psów jest bardzo istotny. Dlatego zdziwiłam się, że tego nie próbowałaś. Nie namawiam do BARFa za wszelką cenę, bo jest z tym trochę roboty, ale kto wie, czy przy prawidłowo wprowadzonym BARFie coś by się nie polepszyło z brzuchem Jarheada ;) Zu miewa srakę jak coś zje nie teges, bałabym też się ją przerzucić na kości z dnia na zień po suchej. Po żwaczach nie odnotowałam żadnych "skutków ubocznych" ;) Najgorsze było ich wyjęcie, rozmrożenie (w szczelnie zamkniętym pojemniku!) i podanie psu :evil_lol:
  11. [quote name='Javena']Co widziałas w tym złego .Ze go kopnął ? [/QUOTE] Jeśli Ty w tym nie widzisz nic złego to chyba oglądamy inne filmiki.
  12. [quote name='LALUNA']To raczej Twoje nie trafione "co autor miał na mysli"[/QUOTE] Tak piszesz. Skoro nie tylko ja niejednoznacznie odbieram Twoje wypowiedzi, to znaczy, że z nami wszystkimi jest coś nie tak, czy z Twoim sposobem wypowiadania się? [quote name='LALUNA']Osoba która zna sie na agresji nie bedzie dawac diagnozy dlaczego pies jest agresywny i z ajkiego powodu tylko na podstawie tego ze rozmówca napisał ze ma psa agresywnego rzucjacego sie na własciciela. Ty taka dałas i od razu napisałas dlaczego ten pies jest agresywny. WIec czas zastanowic sie nad swoja wiedza i swoja ignorancje nie zwalac na moje wychowanie.[/QUOTE] Pokaż mi miejsce, w którym napisałam, że sznaucerka średnia, którą się zajmujesz, gryzie ludzi, bo ma za dużo pozwolone. I w którym miejscu to zostało określone jako DIAGNOZA tego konkretnego przypadku. Wydaje się Tobie, że dużo wiesz, a wychodzi na to, że nieraz operujesz pojęciami, bez faktycznej znajomości ich znaczenia. Bo zdaje się, że w mojej wypowiedzi to był pewien ogólnik - jeśli w domu nie ma zasad to zazwyczaj kończy się źle. Zwłaszcza, jeśli pies przejawia jeszcze pewne cechy charakteru. I kto ma problemy z rozumieniem czytanego tekstu...? [quote name='LALUNA']To juz napewno nie sa rozwazania na dogomani. Bo z nas dwóch ja mam ta przewage zeznam, wiedziałam i pracowałam z nim ale wszystkie moje obserwacje nigdy dla Ciebie nie beda pewnikiem i to z róznych powodów.[/QUOTE] Gratuluję. Powiedz, swoich klientów też traktujesz z góry jak bandę imbecyli bez pojęcia? [quote name='Bonsai']Wybierasz to, co jest Ci wygodne.[/QUOTE] Bardzo dojrzałe i na poziomie podejście do merytorycznej dyskusji, nie? ;)
  13. Ta, hierarchię sobie ustalą :roll: Nie wiem, czemu, ale większość psów, których życie spacerowe wygląda j/w, nie kumają połowy sygnałów, które wysyła do nich mój pies. A mój pies się przez ostatnie 1,5 roku BARDZO wyrobił w psiej mowie, jest dosyć czytelna dla przeciętnego normalnego psa.
  14. [quote name='Amber'] Na BARFie było to samo.[/QUOTE] [QUOTE][COLOR=#000000]A o przejściu na BARF, tych żwaczach to w ogóle nie ma mowy.[/COLOR][/QUOTE] Jak pies mógł być na BARFie, nie będąc poprawnie przestawianym na BARF? Bo skoro nie dawałaś żwaczy, a poszłaś na żywioł to trochę zdupiłaś sprawę, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, jakiego masz wrażliwego psa. Może od razu dodam, że nie czepiam się dla sportu, tylko jak ktoś psu karmionemu suszem czy gotowanym znienacka zapakuje np. nogę cielęcą i dziwi się, że pies sra dalej niż widzi, to wysuwanie zarzutów do BARFa, że jest "be" nie jest w porządku. Bo albo się stosuje do zaleceń i wtedy ocenia, albo się nawet nie próbuje.
  15. [quote name='LALUNA']Po pierwsze jakbys tego nie zauwazyła, to post nie był kierowany do Ciebie . Po drugie nie oceniaj z jakich pobudek ten pies sie rzuca bo to tak jakbys leczyła przez tel na podstawie jednego symptomu o którym mówi sasiadka chorego.[/QUOTE] Odezwałam się, bo mój post jakoś zgrabnie przeskoczyłaś. Agresja zwykle jest złożona i ma różne przyczyny, i chyba wszyscy tu obecni zdają sobie z tego sprawę. Nie wiem, czemu uważasz siebie za wyrocznię głoszącą jedyną słuszną prawdę, może czas zejść z piedestału? Założenie, że Twoi rozmówcy absolutnie nic nie wiedzą o agresji jest... jakby to ująć... mało eleganckie. A nawiązując do Twoich wcześniejszych wypowiedzi o alfowaniu&co. - z jakich pobudek ten pies się rzuca? Postanowił zapanować nad światem? :cool3:
  16. [quote name='LALUNA']Widac nie pracowalas z psami naprawde agresywnymi. Bardzo chetnie pomoge Ci wbogacic swoja wiedze o takie przypadki. Nie wiem czy Twój podpis wskazuje ze jestes z Wrocławia, jesli tak mam dla Ciebie propozycje pracy z takim psem, pokazesz mi jak mozna zaufaniem przekonac psa aby nie atakował ludzi w tym własciciela. I nawet nie wrzuce Cie na głeboka wode jakies ciezkiej rasy typu pitbul, bedzie to sredenia sznaucerka. Bardzo chetnie podpatrze jak zdobywasz jej zaufanie. Tylko wczesniej podpiszesz ze jestes swiadoma i akceptujesz ze za wszekie szkody jakie pies moze Ci wyrzadzic bierzesz odpowiedzialnosc. Zgadzasz sie?[/QUOTE] Chwileczkę, ja mówiłam o psach lękliwych i tych z tendencją do agresji lękowej, a Ty tu wyjeżdżasz z przypadkami, gdzie pieskowi się za przeproszeniem w dupie poprzewracało, bo ma pozwolone na za dużo i sobie wypracował strategie fikania do ludzi, żeby osiągnąć swoje cele. Jeśli uważasz, że obronę zasobów można wyeliminować jedynie idąc z psem na udry to ja pozostawię to bez komentarza :roll:
  17. Nie mówię, że Millan jest całkiem zły i przeklęty. Można coś od niego wynieść ciekawego, ale większość to SHOW. Tak po prostu. [quote name='LALUNA']A mozna prosic o jakies konkretne przykłady?[/QUOTE] W przypadku psów strachliwych przede wszystkim stosowany flooding, z zupełnym pominięciem wszystkich innych technik, które czasem mogłyby być lepsze dla danego psa. Poza tym, głupie prowokowanie ataków. Dwa przypadki, oprócz tych "standardowych" przytaczanych przez licznych przeciwników CM, które zapadły mi w pamięci, to broniący kości niespełna roczny golden (zamiast przepracować rzetelnie - przez 6 tygodni!!! - w swoim super centrum obronę zasobów, Millan zaczął na psa napierać na siłę, jak to on) i zapędzona w róg ogrodu labradorka (suka doprowadzona naprawdę na skraj wytrzymałości sieknęła Czarka parę razy w rękę do krwi i niekoniecznie chciała puścić). Dałoby się osiągnąć cel innymi metodami, no ale nie tak efektownymi, a że show must go on :diabloti: [B]Javena[/B], niecackanie się z lękliwym psem to nie autorski wymysł CM. [quote name='Martens']Ja u Millana nie dowiedziałam się NICZEGO nowego, jeśli chodzi o te "prawdy stare jak świat" czy to, co mi się w jego pracy podoba; wszystko było już milion razy wałkowane przez najróżniejszych autorów. I te wszystkie milion razy wałkowane rzeczy, o których program w tv byłby całkiem w porządku, są dla mnie okraszone mnóstwem akcji [U]co najmniej[/U] dyskusyjnych, których absolutnie nie powinno się stosować samemu, i mam swoje zdanie w temacie, czy coś takiego powinno w ogóle lecieć w ogólnodostępnej tv. I dlatego nie rozumiem tego zachwytu nad nim, a już tym bardziej używania stwierdzeń typu "teoria Millana"... Jakie teoria czy teorie Millana - że nasz nastrój i nastawienie wpływa na zachowanie psa? Że w szkoleniu potrzebna jest konsekwencja? Litości, tego można się dowiedzieć z mnóstwa źródeł, dłuuugo przed początkami "Zaklinacza psów"...[/QUOTE] Zgadzam się w 100% i nie rozumiem, dlaczego CM jest nazywany pionierem, zaklinaczem i bóg wie kim, podczas gdy on wykorzystuje pewne znane stare techniki i metody postępowania z psami, jedynie "podrasowane" energią i innymi takimi pierdołami. Ameryki nie odkrył, jakby nie patrzeć.
  18. Tak, wiem, niestety. Właśnie się mijałyśmy z astką, która parę dni temu mi pogryzła Zu. Baba, wiedząc jakiego ma psa, co zrobiła jak zobaczyła, że my idziemy? Wyszła nam na czołowe z bocznego trawniczka :loveu: tak, że musiałyśmy zejść na jezdnię. Zu oczywiście histeria ze strachu. Czyli TTB mamy pozamiatane i w pi... :roll: Gaz można kupić w sklepach "militarnych", wojskowych itp.
  19. [quote name='klaki91']A ja dzisiaj prawie dostałam wpier*ol za to, że ośmieliłam się kopnąć psa, który miał w 4 literach swojego właściciela i próbował zgwałcić moją sukę. Co najlepsze- facet raczej starszy, zwyzywał mnie tak, że aż mi ciśnienie skoczyło :D głupi palant[/QUOTE] Buractwa nie da się ukryć, cóż zrobić. Mnie kiedyś też cham jeden zwyzywał i darł ryja, czy ma mnie kopnąć też :D Jak mu się spieszy bardzo do wyroku za napaść to zapraszamy...
  20. Cockermaniaczka, może ze 3 wdechy? Nie wszyscy są fanatykami "pozytywizmu" w szkoleniu, ale ja się nie zgadzam, że Millan dobrze sobie radzi z psami lękliwymi, czy lękliwo-agresywnymi. Nie podoba mi się to, co robi z takimi psami. W związku z tym post Laluny jest po prostu nieprawdziwy - dla mnie. Czy wyrażenie swojego zdania na ten temat to jakaś zbrodnia?
  21. A kto pobierał krew? Doktor G.? Bo to jedyna osoba, która jest w stanie pobrać Zu krew bez rodeo :evil_lol: W innym przypadku potrzeba zwykle kilku osób, żeby spacyfikować potwora ;)
  22. [quote name='Mariusz1']Tak tak dostał by gazem a ty bys dostał w mordę a nie kopał bym twojego psa tylko ciebie bo pies nie ma nic do tego. Mógł by to być bezdomny pies bez właściciela tez bys skopała psa i potraktowała gazem? no to zajebiste masz podejście do innych zwierząt żenada.. tez byś rower trzymała.[/QUOTE] Żenadą to jesteś Ty - chodzącą żenadą. Mój pies, który jest dla mnie - przykro mi - najważniejszym psem na świecie, stojącym ponad wszystkimi innymi psami, już został kilka razy pogryziony, obecnie ma dziurę w szyi, bo jakiś palant puścił swoją amstafkę luzem, a amstafka postanowiła sobie nas zaatakować, bo czemu nie? Nie liczę już, ile razy moja suka została poturbowana, bo jakiś większy pies "chciał się tylko pobawić". Co mnie to obchodzi, tak szczerze? Moja suka się bawić nie będzie, zwłaszcza z obcymi, kilkukrotnie większymi psami. I mam prawo wymagać, żeby właściciel panował nad swoim psem, tak, jak ja panuję nad swoim. I guzik mnie obchodzi, że pies jest huskym, czy że jest ze schroniska, czy że jest u którychś tam właścicieli z kolei, czy czy czy.... GUZIK mnie to obchodzi. Też mam psa ze schronu, wziętego jako dorosłego i jakoś mi korona z głowy nie spadła, że pies chodził na linie 10m, dopóki się nie nauczył odwołania, a w lesie nadal jest na uwięzi, właśnie dlatego, żeby nikogo nie napastował ani nie płoszył zwierzyny. Jak się nad psem nie panuje to się go nie puszcza luzem. Tyle. Z bezdomnymi psami raczej nie mam problemu, bo one, w odróżnieniu od psów takich buraków, którzy muszą puszczać psa "bo tak" i nad nim nie panują, dobrze rozumieją mowę ciała i wszelkie sygnały grożące. Ale tak - gdyby nas zaatakował bezdomny pies to by dostał gazem. Mój pies nie jest szmatą do wycierania podłoża ani gryzaczkiem. Gaz powoduje objawy podobne do silnych objawów alergicznych, podrażnia śluzówki, powoduje podpuchnięcie twarzy czy pyska w wypadku psa, działa od kilkunastu minut do pół godziny, przynajmniej taki standardowy. Krzywdy nie zrobi, a zazwyczaj skutecznie studzi mordercze zapędy.
  23. [quote name='LALUNA'] W zadnym odcinku Milan nie stosował nadmiernej dominacji przy pasch bezproblemowych, spokojnych czy strachliwych tylko przy psach które stwarzaja zagrozenie.[/QUOTE] Oczywiście... :roll:
  24. [quote name='A&L'] Normalnym jest, że jak się chce psa, to trzeba wybrać rasę, co robi się poprzez rozmowy z hodowcami, z posiadaczami psów danej rasy, a nawet na forum.[/QUOTE] Nie wolno pisać do hodowców, bo później będzie jak u mnie :evil_lol:
×
×
  • Create New...