Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Cieszymy się bardzo,że wszystko w porzadku.Trzymaj się kochane maleństwo.
  2. Bardzo chętnie,tylko może jutro mi się uda to zrobić.A z drugiej strony,to oni nie chcą go oddać,więc nie wiem co robić. Marzena1,zapytam p.Stasię czy zechce,żebym podała jej adres.Już piałam tutaj na wątku,że zarzucali mi,że wogóle o niej napisałam.Ale dziękuję,na pewno zapytam.Napisałam do Ciebie na pw.Dziękuję za chęć pomocy.
  3. Lara,dziękuję.To ja bardziej jestem winna tego co się stało.Ona od początku obszczekała Mietka i to w takiej pozycji,jak by była "bandytką",trzeba było pomyśleć i nie zostawiać go,tylko zamykać pod nieobecność.Jutro z Sabą do kontroli,to zapytam o koszty.Trzeba będzie go jednak wieżć do Białegostoku,bo w Bielsku Podlaskim nie ma możliwości tego zrobić.Jutro napiszę co i jak.
  4. Kiedyś,jak byłam młoda miałam pieska z takimi samymi chorobami.Po operacji jądra,na serducho dostawał leki i żył jeszcze ok dziesięć lat.Jak odszedł miał 16 lat.Na koniec serce uciskało przeponę i woda zalewała płuca.Bardzo się męczył i pomogliśmy mu przejść na drugą stronę.Chcę powiedzieć,że trzymam kciuki za Pakusia,będzie dobrze.Jeszcze conoraaj długo będziesz cieszyła się niuńkiem,zobaczysz.Piękny,kochany piesku, trzymaj się,ciotka pipi cię ściska bardzo mocno.
  5. Ajula,on nie grał w piłke,tylko ją taczał łebkiem,albo jak Artur rzucał,to on odbijał łbem.Czasami taczał ją kopytkiem,po prostu ją taczał.Albo jak Artur kopał piłkę,to on tak fajnie biegł do niej i zasłaniał,jak by nie chciał oddać.Mamy nagrany filmik jak oni się bawią,ale nie mam kabelka do komórki.Ten koziołek miał cztery miesiące jak do nas trafił.Miał iść pod nóż i Artur go wykupił za stówkę.Od początku bawił się z nim,siedział u niego,bo on od mamy zabrany płakał w obcym miejscu.Do dzisiaj nie chcejeść trawy poza ogrodzeniem.Meczy i nie je.Najlepiej czuje się u siebie.Jest uparty,jak prawdziwy kozioł. Oczywiście dowiem się o koszt operacji.Ale za te pieniądze można pomóc bardziej potrzebującym.Przepraszam,że tak piszę,ale on żyje i raczej dobrze się czuje.Ale to Wasza wola i ja bardzo bede wdzięczna gdyby co.Ok,lecę bo sianko trzeba zebrać.W tym roku taka pogoda,że siano rano wywalamy ze stodoły do przeschnięcia,a na noc trzeba schować.Bywa,że w ciągu dnia trzeba pędem zbierać.Nie ma tego na szczęście dużo.A za stodołą nie wiadomo czy się uratuje,czy zgnije.Taki los.Pozdrawiam
  6. Nie,to było do Olga7,w sprawie skrzynki pw.Już opróżniłam.Do Ciebie Alicja przed chwilą pisałam na pw.Zaraz wejdę do poczty bankowej.Dziękuję bardzo.
  7. Enia,jestem u Skubi-ego dwa razy dziennie.Przed i po pracy.Dopuki pracuję nie ma problemu.Dzisiaj zupa aż urosła w tym garze.Obok stoi jeszcze chleb zielony,który dostał od swoich panów w poniedziałek.Państwo mówią,że jak ja karmię,to dlatego nie je.Przedtem jadł wszystko i jakoś nie zdechł. A on już mnie pokochał.Jak podjeżdżam,poznaje po samochodzie i wyłazi z pod chlewa.Jak zaparkuję gdzieś dalej,to słyszy pracę silnika,ale nie jest pewny i dopiero jak odezwę się do niego to wyłazi.Inaczej siedzi biedak pod tym chlewem i sie boi wyjść.Jak odchodzę,wrzeszczy w niebo głosy. Chrupki ma cały czas,nawet nie zjada.Nikomu jednak nie da.Przybiega Żabcia,to muszę jej dać oddzielnie i z daleka od niego. Moniśka,dziękujemy.Pani Krystyno,dziękujemy za Shirę.
  8. Mietek kopytko trzyma do góry.Nie staje na tę łapę.Chodzi sobie wszędzie i miewa sie dobrze.Do psów nie podchodzi.Trzyma się jednego miejsca.Jest zupełnie inny,taki spokojny.Przedtem jak mnie widział biegł odrazu,a teraz tylko patrzy.Przedtem jak go głaskałam,to walił łbem i meczał,a teraz mogę go głaskać do woli.Rany zagoiły się i na szczęście zakażenie nie powstało.Była u niego pani wet. oglądała łapę i stwierdziła,że jest wykręcona,albo złamana.On jednak przy zginaniu nie zachowuje się,jak by go bolało.Wet twierdzi,że zrasta się i trzeba by było operować,żeby był sprawny.Uznaliśmy,że trudno,musi tak zostać.On jest mało aktywny,myslę,że nie będzie tragedią jego kalectwo.On sam się kładzie,sam wychodzi z chlewa,je,pije.Myślę,że go nie boli.Może jest smutniejszy trochę,bo Artur zachęcał go do zabawy piłką/którą uwielbiał/,ale nie chce.Myślę,że na trzech nogach trudno grać w piłkę,prawda? Najważniejsze,że żyje.
  9. Dziękujemy z całego serca.Również buziale.Dobranoc.
  10. Wszędzie to samo,ale nie możemy się poddawać.Płakać,krzyczeć,ale pomagać.One nie mają nikogo,oprócz nas.Przykro mi,że nie mogę pomóc. Podniosę chociaż.
  11. Kochane jesteście,dziękuję.Teraz zasnę szybko,dumna i szczęśliwa. A Wy,to nie WIELKIE? Cmoooook,na dobranoc. Pako przecudowny,trzymaj sie piesku malutki.
  12. cyt: "tak się tarzał prawie non stop jak wróciliśmy do domu, teraz już spokój- to chyba było nerwowe" A może on się tacza ze szczęścia? Coronaaj,nie martw się,będzie dobrze,zobaczysz,musi być dobrze.Nie wyobrażam sobie,że może być inaczej.Trzymam mocno i od serca kciuki.Za Twoje zdrowie również trzymam kciuki,bardzo mocno.Wszystkiego dobrego. [SIZE="1"]na Twoje pw odpiszę jutro,przepraszam[/SIZE]
  13. Moniśka,czy wiesz co u Sziry? Dla białaska/dostał imię Skubi/ chyba wątek założę.Przdało by się go z tamtąd zabrać.On mnie jak teraz tylko zobaczy,to wrzeszczy,piszczy,podsikuje ze szczęścia.Jest taki zaborczy,że jak Żaba/jamniczka p.Stasi/podbiega do miski,to odgania ją,warczy i chce ugryźć.Poprawił się i jest śliczniutkim pieskiem.Jego opiekunowie co kilka dni dają mu jeść.Dzisiaj np.była w garze zupa szczawiowa z chlebem i muchami.Nie wiem,ale chyba kwaśna,bo nie jadł.A mamy Demonka nie ma nie stety.Jak pokazałam na wątku jej zdjęcia,to na drugi dzień zginęła i chyba bezpowrotnie.Co dziennie jej szukam,pytam o nią,ale nikt nic nie wie.
  14. Soema,pieniążki doszły,100 zł,jeśli dobrze zrozumiałam,to są one dla pani Stasi tak?/kupię pampersów jeśli pozwolisz?/Bardzo Ci za nie dziękuję. Ewcia1994dg,100 zł/jak dobrze pamiętam 19.06.09 przyszło,bardzo serdecznie dziękuję.Suczki od sąsiadów,te z lasu są jeszcze dwie/na 80 stronie/poprzedniej są zdjecia/. dziewczyn,chciałam zapytać Was,czy ja pieniądze mam/100 zł/,tak jak się umawiałyśmy przelać do jamora?,czy co ja mam z nimi zrobić? Shivy juz u mnie nie ma przecież.Jest u mnie od Was 185 zł. Zostało mi z wpłat 55 zł od jkp 200 zł od ewcia1994dg 100 zł Razem: 355 zł na paliwo do jamora poszło 170 zł/paragony z CPN/,więc zostało 185 zł Przepraszam,że wcześniej nie napisałam o tym.Ja już sie trochę gubię co,ile i na kogo. Czytałam na wątku jamora o wpłatach i tam wychodzi,że 280 zł jest wpłacone. Wszystkim w imieniu Artura bardzo serdecznie dziękuję za życzenia Znowu pomyliłam wątki.To j/w skopiowałam z wątku jedno serce nie da rady. . . . . . . . . .,nie wiem dlaczego tam zrobiłam rozliczenie????? przepraszam
  15. Soema,pieniążki doszły,100 zł,jeśli dobrze zrozumiałam,to są one dla pani Stasi tak?/kupię pampersów jeśli pozwolisz?/Bardzo Ci za nie dziękuję. Ewcia1994dg,100 zł/jak dobrze pamiętam 19.06.09 przyszło,bardzo serdecznie dziękuję.Suczki od sąsiadów,te z lasu są jeszcze dwie/na 80 stronie/poprzedniej są zdjecia/. dziewczyn,chciałam zapytać Was,czy ja pieniądze mam/100 zł/,tak jak się umawiałyśmy przelać do jamora?,czy co ja mam z nimi zrobić? Shivy juz u mnie nie ma przecież.Jest u mnie od Was 185 zł. Zostało mi z wpłat 55 zł od jkp 200 zł od ewcia1994dg 100 zł Razem: 355 zł na paliwo do jamora poszło 170 zł/paragony z CPN/,więc zostało 185 zł Przepraszam,że wcześniej nie napisałam o tym.Ja już sie trochę gubię co,ile i na kogo. Czytałam na wątku jamora o wpłatach i tam wychodzi,że 280 zł jest wpłacone. Wszystkim w imieniu Artura bardzo serdecznie dziękuję za życzenia :loveu:
  16. Olga7,za wszystko serdecznie dziękuję,sms dotarł,dziekuje.Przepraszam,może jutro znajde chwile i napiszę do Ciebie.Nie gniewaj się,przepraszam.Już trzecia noc u mnie załapana,a lat nie mało.Nie wiem jak jutro wstanę.A teraz od dzisiaj na 7:30 do pracy,bo wakacje.Ciężko jak cholera sie przestawić.Przed pracą muszę sie obrobić.Kilka dni potrzebuję i wszystko sie ułozy.
  17. Jamorku kochany,masz całuska ccccmmmooook.Wiedziałam odrazu,że cos w sobie masz.U mnie Shiva jak do domu wciągnęłam,to na stole po chwili siedziała,na wszystkich łóżkach,a u Was,proszę bardzo,pełna kultura.Jaka mądra dziewczynka.Dziękuję za opiekę,pieknie dziekuje.
  18. [IMG]http://images50.fotosik.pl/149/006ce23bb357d9aamed.jpg[/IMG] jeszcze raz,ale już więcej nie mam na razie,bo nacykałam kilka,ale poruszone są
  19. [IMG]http://images45.fotosik.pl/149/3ffbead42255cfe8med.jpg[/IMG] a to Gucio,biedulinek kochany,sama nie wiem jak udało mi sie uchwycić go,jak na chwilę wyskoczył
  20. [IMG]http://images39.fotosik.pl/145/aa8285100b0bde5emed.jpg[/IMG] jeszcze raz,kręcą się i ciężko zrobić zdjęcia
  21. [IMG]http://images46.fotosik.pl/149/cc714a55853f24femed.jpg[/IMG] a to druga sunia,ona jest większa od siostry
  22. przypomniało mi sie,że miałam pokazać suczki z lasu u moich sąsiadów.[IMG]http://images50.fotosik.pl/149/54c24e968c28dd23med.jpg[/IMG] to jest sunia,która wróciła z adopcji,bo sikała w mieszkaniu,dzisiaj dzwoniła kobieta,ale jak powiedziałam o umowie adopcyjnej,to pani odpowiedziała,że jeszcze zadzwoni,a miałam ją zawieść dzisiaj pokazać do Białegostoku.Oczywiście już nie zadzwoniła.
  23. Kochana Sabusia,poprawiła się,jest wesoła,bawi się i już nie taka dzikuska.Podchodzę,biorę normalnie na ręce.Głaskania jednak nie bardzo lubi.Za to Nora,pieszczocha niesamowita.
×
×
  • Create New...