Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Prawda jest taka,że ludzie z miasta wyrzucają psy i koty na wieś,a ludzie ze wsi wywożą do miasta i wyrzucają.Ludzie na wsi/może nie wszyscy/traktują zwierzęta przedmiotowo i nikt mi nie powie,że jest inaczej.Uważają,że dla psa nie jest zimno,pies nie powinien przebywać w domu itd. Zapomnieli już jak mieszkali w chałupach krytych strzechą i za ścianą mieli np.świnie.Teraz to "wielkie pany","pies śmierdzi" mówią.A pies gdyby był zadbany przez właściciela to by nie śmierdział.A człowiek na wsi nie jeden gorzej śmierdzi jak pies,a ma łazienkę i sam może się umyć a pies :shake:.
  2. One są prześliczne,najpiękniejsze na świecie.Gdybym mieszkała bliżej wzięła bym dwa.Jednego dla mnie,drugiego dla mojej bratowej,ale raczej to nie możliwe.
  3. Myślałam,że umarła mama kociaków.Dopiero dotarło do mnie,że to mała kicia odeszła.Przepraszam . . . . ,ale ze mnie gapa.
  4. Jolu K - bardzo mi przykro z powodu matki kotki.Jesteś bardzo dzielną kobietą.Wszystkiego dobrego.
  5. Jeszcze dodam,że obecnie mają nowego pieska/dostali od księdza,któremu o wszystkim powiedziałam/ - tylko się uśmiechnął i powiedział do mnie niech pani nie przesadza jeszcze od piwa nikt nie umarł to i pies tym bardziej nie od tego zdechł.
  6. A czemu tutaj tak cicho? Idzie zima,zadbajmy o te biedne burki wioskowe nasze i naszych sąsiadów.Ja cały czas walczę.Ostatnio ratowałam pieska,który nie dosyć że na łańcuchu stoi to jeszcze go młodzież "kochana" na siłę poiła piwem.Tak, tak wlewali w niego piwo i śmiali się,że "ma łeb" bo całe wypił i jeszcze nie leży tylko pada.Przyjechała POLICJA i co? i nic.Powiedzieli mi,że jak jeszcze raz z takiego powodu wezwę patrol to zapłacę kolegium i to w trybie.A ten piesek zdechł drugiego dnia.Jego właściciel nazwał mnie wariatką.Piesek miał 1 rok.
  7. - i bardzo dobrze,cały czas trzymam za nie kciuki i życzę powodzenia i wytrwałości i SIłY
  8. Jolu K, czy one w dalszym ciągu są w tej klatce po królikach? Prześliczne kochane maluszki.
  9. Nie załamuj się, musisz być silna i walczyć - dla nich.Zginą bez Twojej pomocy.Przecież o tym wiesz.Za jakieś dwa trzy tygodnie może będę mogła pomóc finansowo,wtedy sie odezwę.Powodzenia
  10. Jeszcze dodam,że z moimi kotami było podobnie jak mieszkały w budkach.Męczyły się one i ja z nimi.Wydawałam ostatnie pieniądze na antybiotyki a lekarze wet szpikowli je cały czas.Nawet sama robiłam im zastrzki /bo do wet. mam 50 km/ i nic nie pomagało.Wreszcie wyciełam piłą spalinową w moim domu otwór wielkości kota i zrobiłam w pokoiku przy piecu im klatkę.Teraz już drugi zimny sezon są zdrowe i nareszcie szczęśliwe.Do mieszkania ich wziąć nie mogłam,ale mogę powiedzieć,że są w mieszkaniu i razem ze mną bo nawet ja z nimi śpię w tym pokoju,żeby im smutno nie było.Oczywiście są odemnie odgrodzone ale szczęśliwe i ja też.
  11. Ja również śledzę ten wątek i bardzo trzymam kciuki za te biedulki.One nie wyjdą z tej choroby bo katar koci nasila się z zimna.Wiem coś o tym.I zapewniam Cię Jolu K, że to jest walka z wiatrakami.Może jakieś stare korzuchy im powyściełać w tych budkach.Zrobić male otworki i jeszcze od wiatru pozasłaniać.One sobie poradzą z wejściem.Jak nie będzie im ciepło to będą cały czas chorować i długo się męczyć.Musisz coś zrobić, bo inaczej szkoda twojej ciężkiej pracy nad nimi - naprawde.Jestem starą kociarą i wiem co mówię.
  12. Jolu K,mieszkam na wschodzie Polski na wsi.Nie mogę pomóc,bo sama mam identyczne problemy jak Ty.Chcę podpowiedzieć tylko w sprawie żwirku dla kotów.Ja z potrzeby stosuję trociny zamiast żwirku.Przy takiej ilości kotów to jest straszny wydatek.Na początku,żeby kotki się przyzwyczaiły - do trocin dosypywałam trochę żwirku.Bardzo szybko się przyzwyczaiły.Po trociny jeżdżę do pobliskich tartaków i dostaję je za darmo.Może i w Twojej okolicy jest tartak.Ja ładuję 5 worków i mam na kilka miesięcy problem z głowy.Pozdrawiam
  13. Dziękuje,proszę o niej nie zapominać i co jakiś czas zapytać jak się miewa.Chętnie zrobiłabym to sama.Proszę o nr telefonu lub e - maila do tych Państwa(jeśli to nie tajemnica).Wszystkie pieski,które oddałam co jakiś czas odwiedzam i nikt mi jak do tej pory tego nie utrudnia.Jestem bardzo aktywna i w dalszym ciągu pomagam zwierzętom i to nie tylko psom i kotom.Możecie mi wierzyć,że na wsi jest komu pomagać.Pozdrawiam
  14. Czy nikogo nie obchodzi co stało się z Łatką?:roll:
  15. Bardzo proszę o jakieś fotki z nowego domu Łatki.To,że została oddana po raz kolejny mi nie wystarcza.Proszę mnie nie ignorować,lecz zaspokoić moje obawy.Nie należę do tych,którzy oddali psa i nic ich dalej nie obchodzi.Zapewniam,iż potrafię znależć drogę i zrobię to jeśli zostanę do tego zmuszona.Nie rozumiem Apsa Twojego postępowania.Proszę o odpowiedz (co dzieje się z Łatką) na forum.Pozdrawiam
  16. Dzień dobry:roll: Chciała bym zapytać co słychać u Łatki?. Apsa nic nie piszesz jak potoczyło się jej życie odkąd wróciła po trzech miesiącach z adopcji.
  17. A takie coś jak DOGOMANIA to ich nie interesuje.Śmieją się, a jak już ktoś ma komputer i internet to woli na niedozwolone strony wejść "tam to przynajmniej jest na co popatrzeć". A w niedzielę krzyżem w kościele leżą i na tacę jeden przez drugiego się prześcigają, żeby księdzu dogodzić.Taka to klasa społeczna.
  18. do rolników nie ma co apelować!- to są bezduszne chamy dla nich zwierze nic nie znaczy a wiem to bardzo dobrze bo mieszkam od kilku lat na wsi i to co widze na około to tego nie da sie opisać to trzeba zobaczyć w jakich warunkach żyją te biedne zwierzęta, nawet nie pozwolą żeby ktoś kto ma dobre serce dał takiemu pieskowi coś do jedzenia. i nie tylko pies czy kot cierpi. Mają krowy, kozy, konie i znęcają się nad nimi, biją kopią. . . .Na wiosnę walają się zagłodzone-martwe cielaczki/ciągane przez psy/.A ja żyję wśród takich ludzi i jestem bezsilna.To nie są ludzie to są prawdziwe chamy i koniec.
  19. Witam,jestem z Białegostoku ze względu na biedne zwierzęta bez namysłu sprzedałam mieszkanie i kupiłam domek na wsi mam 15 psów i kotów i inne zwierzęta i nie zastanawiałam się długo jak trzebabyło adoptować kolejnego psa albo kota czy inne biedne stworzenie a Wy zastanawiacie się nad jedną i to śliczną bidulą .Atkaaaa nie myśl tylko bierz dopuki masz jeszcze szanse.Z tego co przeczytałam masz tylko jednego psiulka a ta Lalunia jest taka prześliczna.Gdybym mieszkała bliżej już byłaby moja.ODWAGI trzymam kciuki za Lale i za Ciebie Atkaaaa-weż ją.
  20. O Boze ile nieszczescia nie moge sie uspokoic siedze i placze nie moge im pomoc sama mam 10 psow jestem daleko od Was mieszkam w bialostockim na wsi ale zycze wszystkiego najlepszego jestescie WIELCY trzymam kciuki pozdrawiam
×
×
  • Create New...