-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Tak,karmę wyślą,już uzgodnione.przepraszam,że nie napisałam o tym,zapomniałam. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Ewcia1994dg,działajmy,działajmy,ale w końcu w którą stronę.Ja już nie wiem,co i jak. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Becia2222,dziękujemy bardzo,że chcesz pomóc,ale ja akurat nie wiem co Ci odpisać.Trochę zamieszania jest z psami.Ja na razie mam pieniądze.Rozważałayśmy zrobienie kojca u mnie dla Shivy,to kasa potrzebna.Z drugiej strony,jest możliwość,żeby ona pojechała do jamora do hotelu.Jakoś nikt nie może podjąć ostatecznej decyzji i wszystko tak jakby w miejscu stoi.Na tym na razie stanęło,że Shiva na sterylkę pojedzie we wtorek.Z drugiej strony na hotel nie ma całej kwoty co miesiąc. Ja też chciałabym wiedzieć co mam ostatecznie robić. Trzymaj się Becia,pozdrowienia dla męża,szybkiego powrotu do zdrowia życzymy. Mam nadzieję,że pomożesz,jak już coś się wyjaśni.Dziękujemy -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
U weta w Bielsku,tam gdzie wszystkie sterylizowane. -
Było ich już tyle,że jedna pani ze sklepiku przy blokach opowiadała mi,że napadają nawet na ludzi w nocy.Inna kobieta mówiła,że napadły w nocy na młodą dziewczynę,która z pracy wracała i nawet jeden duży jakiś pies ją ugryzł.Było co raz niebezpieczniej i w końcu może tak byż,że powystrzelali.Moniska popytaj ludzi,a najlepiej tą panią z kiosku spożywczego,tego małego zaraz z brzegu.Ona jest bardzo przychylna,dokarmia je jak może i jest wściekła na ludzi,że je przeganiają.Może coś,ktoś widział.Dzisiaj rynek u was,może na rynek po szkole sie przejdź,może one tam są?.Biedne psy.Słyszałam też od ludzi,że w Brańsku bardzo dużo ludzi ma dubeltówki.Mogło tak być,że powystrzelali biedaków.A kto wie,może leżą w polu/tym przy blokach/i umierają w mękach. U mnie pod szkołę znowu wyrzucił ktoś suczkę.Nie pozwolili mi jej nawet nakarmić i sprzątaczki miotłami przeganiały ją.To było w piątek,jak jechałam po pracy,to już jej nie widziałam.Gdyby jednak była,to może w miejsce Shiry mogła by pojechać do Warszawy?.Ona jest taka jasna czekoladka,bardzo ładna,malutka i już nie szczeniak.Widziałam ją przez okno,bo mi wyjść nie pozwolili nawet.Zostaw Irena,mało masz?,zaraz pociągniesz ją do domu jak tak,to idź bierz,bo tutaj nie może być.A suczynka wystraszona,uległa,do tego stopnia,że Sonia i Bady/stali mieszkańcy od kilku lat pod szkołą/nawet na nią nie zareagowali.Inne pieski natychmiat przeganiają.Jeśli ona dzisiaj jeszcze tam jest/w co bardzo wątpię/,to może????,co????,może jej pomożesz li1?
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Zadzwoniłam do weta,umówiłam się na sterylkę Shivy na wtorek/wstępnie się umówiłam/.To nie wiem,co robić. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
No to policzmy jeszcze raz pieniądze i niech może jedzie.Jamor,to doświadczony gość i dla Shivy będzie lepiej.A i w tamtych stronach może szybciej znajdzie dom.Ja 200 zł oddam bez problemu.Śmiało doliczajcie 200 od Pipi/z tym,że jednorazowo,nie co miesiąc/.Trzeba coś konkretnie postanowić.Ja przecież na siłę jej nie zatrzymuję. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Jeszcze nie wiem,zadzwonię ok? -
Minęło kilka dobrych dni i sama widzisz enia,że nie ma szans Gutek,raczej ciężko z tym.Trochę mnie tu nie było,ale to dlatego,że nic właściwie się u nich nie dzieje.Sabcia dostaje cały czas leki i jest poprawa.Zaczęła powoli obrastać w "piórka",na razie się nie drapie,jest wesoła,bawi się.Mama Nora,do mnie przyzwyczaiła się bardzo,do tego stopnia,że jak wychodzę od nich,ona piszczy,szczeka,płacze,że poszłam.Samochód mój rozpoznaje z daleka i jak odjadę,to sąsiadka mówi,że Nora tak jak Shiva wyją przez jakiś czas. Gucio jak Gucio,nic się nie zmieniło.Stawiam mu miseczkę pod nos,zastawiam taką ścianką z dykty i pilnuję żeby zjadł,bo inaczej matka nie je swojego,tlko idzie i zjada mu wszystko.Z ręki nie ma szans żeby jadł.Już raz mnie ugryzł,jak za bardzo mu podsunęłam do pyska.Jest tylko taka poprawa,że jak idzie to nie sika.Kiedy ja do nich nie wejdę,to on siedzi na posłaniu.Zmuszam go do tego żeby wyszedł trochę sie przeleciał.Stoję przy posłaniu,kucam,przemawiam do niego,a on biega w koło mnie i chce na posłanko.Po jakimś czasie ustąpię mu i wraca do siebie.Już jakiś czas nie słyszałam jak on krzyczy.Może mu odpuściły?Albo,on się poddał i dały mu spokój.Jestem/przynajmniej sie staram/ czujna i obserwuję co tam u nich. Jednak nie ukrywam,że jestem baaardzo zmęczona:placz::placz::mad: Z Sabą na kontroli nie byłam.Pana doktora nie ma do środy.Pojedziemy w następną sobotę.Przy okazji umówię się na sterylizację Nory,bo 23 czerwca minie trzy miesiące jak cieczka się skończył,czyli już mozna ciachać.
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Agaciaaa,ja również dziekuję.U mnie dzisiaj pada,Shiva nie chciała rano wyjść na spacer.Wołałam,ale ona zawróciła do kojca.Już biedna w swoim życiu widicznie dosyć się na mokła. Moniska,to może te szelki bym wzięła dla Shivy,zawsze to bezpieczniej,jak bym szła przez wieś na spacer?Jeśli je jeszcze masz? -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
A co tak cicho?Nie piszecie nic?Zimno,widocznie dlatego. To ja napiszę.Dzisiaj z rana,patrzymy a u Miecia łapka jedna bardzo spuchnięta.Jak go podnieśliśmy,to stał,ale na trzech nogach,na tę nie stawał.Mąż pojechał do weta.Dostał na dzisiaj trzy zastrzyki,na jutro dwa,na po jutrze jeden.Wet kazał robić okłady z "kali",chyba to sie prawidłowo nazywa nadmanganian potasu,taki fioletowy proszek.Ciężko z tymi okładami,bo nie daje sobie zrobić.Trzymało go pięciu chłopa i ledwo,ledwo.Tak łbem wali na boki,że ja nie wiem,jak on pozwolił sobie taka krzywdę zrobić.Musiało to bardzo długo trwać,aż się zmęczył widocznie.Z zastrzykami poszło elegancko,nawet nie zorientował się kiedy zrobiłam. Wyczytałam w internecie,że shar pei,to chińska rasa wychodowana do polowań na dziki.A jak jeszcze ona ma domieszkę asta,to nie ma co jej się dziwić,że tak zrobiła.Dzik,a kozioł? - dla niej wszystko jedno.Dzisiaj poszłam z nią do niego i mówię,zobacz jak go skrzywdziłaś,a ona wąchała te jego rany i polizała nawet.Śmieszna,z taką głupią miną patrzyła na niego.Powiedziałam jej,że jeżeli szczeknie chociaż raz na niego,to już po niej.Ale ona nie zrozumiała,co ja do niej mówię,bo śmiała się i pobiegła do Ozzy-ka pobrykać.Koziołek oczywiście zamknięty.My już po spacerze wieczornym,umęczone idziemy spać.Sokojnej nocy wszystkim. -
Bursztynek - odszedł 7.11.2008 :''''''(
Pipi replied to __Lara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lara,wycisnęłaś ze mnie wszystkie łzy.Wiem co czujesz.Kiedyś byłam w podobnej sytuacji.Z tym,że czekałam do końca,taka byłam egoistką.Myślałam,że stanie się cud.Od tamtej pory zaczęły przybywać do mojego domu same biedy,potrzebujące pomocy,ale juz takiej suczki nie miałam do dnia dzisiejszego.Minęło wiele,wiele lat.Bardzo Ci współczuję. -
Dziękuję bardzo,za wiadomości. A jak by tak kilka zdjęć przysłali,było by nam wszystkim miło - prawda?Mogłabyś poprosić?,ja bardzo,bardzo proszę.
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Ja nie wiem,co mam napisać w sprawie kojca,bo: najpierw trzeba gdzieś pojechać,dowiedzieć się ceny,musimy znależć gdzie kupić siatkę,kołki/czy jak to się tam nazywa/,żeby się nie podkopywał pies, potrzebny jest cement.Trzeba zrobić wylewkę dookoła itd,itd. . . . Nie bardzo jest to proste, na cito nie da rady.My musimy coś jeść,jakos żyć.Mąż nie pracuje na stałe,ale się kręci i chałtury co jakiś czas na kilka dni w tygodniu sie trafiają/na szczęście/.Jak ma telefon,to siada i jedzie.Rodziców musi "obskoczyś",staruszkowie po dziewięćdziesiątce.Sami,na 6 piętrze.Wiecie,zakupy,coś przeprać,co jakis czas posprzątać.Ja to już nie pamiętam,kiedy tam byłam.Po mału,zrobi i bardzo sie ucieszył,że będzie za co,ale nie da się tak raz,dwa. Ja powiem tak: na dzień dzisiejszy,mąż z synem kombinują dalej z wybiegiem dla Gucia.Trzeba to skończyć,bo sprawa z guciem jest tragiczna.On cierpi z tymi sukami.Potem zabierze się za kojec dla Shivy.Jeśli jesteście w stanie pomóc finansowo,pomóżcie i będziemy kupować materiały.Na razie Shiva będzie mieszkać w budzie i na łańcuchu.Myślę,że już cieczka się skończyła,bo zrobiła się spokojniejsza.Wieczorem,chodzę z nią na spacer na to boisko szkolne.Tam szaleje do woli,aż wraca do mnie i sie kładzie,wtedy wracamy do domu.Całą noc śpi.Rano zanim wypuszczę te z domu na siku,to najpierw puszczam Shivę na siku i ku. . ,lata jak szalona,pocieszy się,powygłupia i zaczepiam/łańcuch baaaaardzo długi/.Potem idą domowe,latają do 11:00,a potem Shiva jeszcze raz na siku,przed moim wyjazdem do roboty.Jak wracam to ok 22:00,po kolacji wszystkich, idziemy ja,Shiva i Sasza/jakoś się zgadzają/ polatać do szkoły.Dzisiaj chłopy połatają kojec gdzie była Shiva,to małe wszystkie suczki pod moją nieobecność będą w tym kojcu.Unikną zamknięcia,a ja sprzątania po nich podłogi w domu.Zaoszczędzę czasu i smrodu he he he. Tak na razie musi być innego wyjścia nie ma. A Shivę,czy u mnie,czy w hoteliku trzeba ogłaszać i tak i tak.Swoją drogą,ma piękne allegro od jakiegoś czasu,a ani jednego telefonu nie miałam.Tu jest "pies pogrzebany",martwię sie o to najbardziej. Kozioł Mietek,je,pije,ale nie wstaje.Łapki tylne ma opuchnięte i na pewno go bolą.Stawiamy go na nogi i przymuszamy,żeby chociaż ze dwa razy dziennie kilka kroków zrobił.Boli,ale jak mięśnie zastygną?.Nie wiem,czy dobrze robimy,ale boję się,że będzie leżał,to już wtedy będzie gorzej. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Muszę już jechać.Nie zdążyłam ze zdjęciami. Anetek100,kabelek chyba uszkodzony jest,bo komputer nie może odnależć i nie działa.Przełożyłam kartę pamięci do swojego aparatu,ale nie odczytuje.Kurcze,zmarnowany czas.Trudno,lecę,pa. Obiadu znowu nie ugotowałam,chłopy mnie "zabiją",jak wrócą. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Olga7,dziękuję.Jesteś kochana.Wszystko rozchodzi się o pieniądze.Ja nawet zawiozłabym Shivę i Gutka za paliwo,ale to tyle pieniędzy?.Co robić?Nawet jeśli tylko Shiva pojedzie i nazbieramy kasy na miesiąc,to co dalej.Ja finansowo nie mogę pomóc,chociaż bardzo bym chciała.Już sama nie wiem?.Może niech stoi u mnie jeszcze na tym łańcuchu?.Raz dziennie jestem w stanie zapewnić jej porządny spacer.Flacha dla gościa co jakiś czas i pozwoli,żeby wybiegała sie na boisku szkolnym.To fajny gość.Moniśka z Przemkiem mieli okazję go poznać/w każdym razie widzieli go/.U mnie za stałe wpłaty,a i jeszcze moje trochę korzystają,a tam trzeba więcej pieniążków. Ja już nie wiem,co robić?.Szkoda mi jej,ale czy my podołamy z tym hotelem? Dla niej to było by lepiej u jamora z całą pewnością.Decydujcie,ja tylko głośno myślę. -
Ja tylko na chwilę.Apsa,czy masz jakieś wiadomości o Łatce?.Nie mogę przestać myśleć o niej.Mam nadzieję,że wiesz co u niej.
-
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Ja mam 220 zł na Shivę.Kupiłam żarcia i mi zostało tyle.Wszystko oddam na transport,to nie wiele bedzie już potrzeba.