Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [IMG]http://images48.fotosik.pl/148/0c38d2b8e0923907med.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://images45.fotosik.pl/148/ca81c71d42a17a30med.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://images40.fotosik.pl/144/ed8f318c07c39c5cmed.jpg[/IMG] a tak wygląda dzisiaj
  4. [IMG]http://images44.fotosik.pl/133/6340f231b5a7ef6emed.jpg[/IMG] tak wyglądała w kwietniu
  5. Saba jest wesoła,bawi się,ma apetyt.Na razie wszystko jest dobrze.Cały czas podaję jej leki.W sobotę postaram się pojechać do kontroli.Nora,jak się uda,to do sterylki pojedzie.Gucio,jak to on,dzikus,ale tak jak by trochę mniej się boi.Zaczął trochę wychodzić z posłania i się ruszać.Ciekawa jestem,czy psy na autyzm chorują.Ja zaobserwowałam,że on ma swój świat.Wogóle nie interesuje się otoczeniem.Jak już się ruszy,to biega i nawet się nie rozgląda w koło,tylko patrzy takim tępym wzrokiem przed siebie.Za chwilę znowu siada na legowisku i siedzi bez ruchu nawet ok 15 minut.Podchodzę,zagaduję,wyciągam rękę,a on nie reaguje,tak jak b mnie nie widział,jakbym była nieobecna.A są chwile,kiedy patrzy mi prosto w oczy i warczy,albo raczej tak popiskuje,jakoś mruczy.Zrobiliśmy jemu oddzielne legowisko,ale nie chce.Siedzi tam gdzie zawsze.Je,bardzo powoli,ale je.Ja pilnuję,żeby "wiedźmy"mu nie zjadły.Wygląda dobrze,błyszczy się ładnie.Tylko świat go nie interesuje.Słuchajcie,jak mu pomóc?Wiem,że mi się oberwie za chwilę,ale myślałam,że przydał by się dla niego np. ktoś taki jak jamor.Zajmuje się on psami.To prawdziwy fachowiec.Byłam wczoraj u niego i na własne oczy widziałam,jak potrafi z psami pracować.Jest jednak jedna przeszkoda.Tam trzeba płacić.
  6. [IMG]http://images44.fotosik.pl/133/6340f231b5a7ef6emed.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://images46.fotosik.pl/105/4ff2f0919c18ebbamed.jpg[/IMG] A tak wyglądała w kwietniu tego roku
  8. [IMG]http://images48.fotosik.pl/148/0c38d2b8e0923907med.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://images40.fotosik.pl/144/ed8f318c07c39c5cmed.jpg[/IMG]
  10. Zaniedbałam troszeczkę ten wątek,przepraszam,postaram się nadrobić zaległości.Na początek Sabusia w nowych "piórkach"[IMG][IMG][IMG][IMG]http://images45.fotosik.pl/148/ca81c71d42a17a30med.jpg[/IMG][/IMG][/IMG][/IMG]
  11. Soema,syn dziękuje.Właśnie mi powiedział,że też, jak pojdzie na swoje to tylko takiego piesa będzie miał.U mnie nie stety nie ma miejsca dla takiego "lorda".Ja również uważam,że to piękna rasa.Żałuję,ale nie dam rady,nie w tym życiu.Za chwilę pokaże się Saba,w nowych "piórkach",zapraszam.Tylko chwilę cierpliwości proszę.
  12. Artur,bardzo zaskoczony dziękuje i bardzo się cieszy.Siedzi obok mnie i mnie nęka,żebym mu Mastiffa kupiła na osiemnastkę.Nic na świecie nie chce tylko takiego psa.No powiedzcie same i co ja mam robić??????????????????? Ot zachcianki co?Stał się dorosły,ale zdziecinniał.Psa?,rasowego?,snob jeden he he.
  13. Agaciaaa,dziękuję bardzo,stoi przy mnie i bardzo mu miło i dziękuję Ci bardzo.
  14. Namiary jamora podam tutaj,chyba mogę,bo On sam podawał je już gdzieś na wątku. Warka,ul Parkowa 60 tel.607 18 77 74 Artur Wojciechowski [url]http://www.jamor.pl/[/url]
  15. chyba trzeba podać do jamora i podać,że jest w Warce.Szczerze mówiąc nie wiem,ale chyba tak będzie lepiej
  16. [IMG]http://images48.fotosik.pl/148/60db77104ce8cc25med.jpg[/IMG] tutaj jak był postój Shiva wypatrzyła takiego stwora Ślimaczek,oczywiście
  17. [IMG]http://images44.fotosik.pl/148/a304bd43394c8d80med.jpg[/IMG] a tutaj jak się wygłupia
  18. [IMG]http://images38.fotosik.pl/144/517c9bd24d225845med.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://images39.fotosik.pl/144/44f6748dbf4c4760med.jpg[/IMG]
  20. __Lara,dziękuję.Masz rację,nie było łatwo,ale ona już bezpieczna i u wspaniałych ludzi.Święte słowa.Teraz zajmę się Norą.Sterylka ją czeka.No i białasek,piesek biedulek.Dzisiaj przed wyjazdem jeździłam go nakarmić i szukałam mamę Demonka,ale nie stety jej nie ma.
  21. Z tego wszystkiego zapomniałam zostawić książeczkę zdrowia Shivy.W poniedziałek wyślę priorytetem.
  22. Jesteśmy!.Byliśmy w domu już z godzinkę wcześniej,ale kolacja,wiecie. Jamor i żona wspaniali ludzie.Shivia,nie bardzo.Całą drogę smutna,obrażona.Nie chciała nawet pić wody.Nie dała całuska.trzy razy zatrzymywałam się po drodze na siusiu,to za każdym razem płaska się robiła i musiałam na rękach do samochodu wnosić.Nie chciała wsiadać.Tam na miejscu jest tak pięknie,jak w raju.Boksy nowe,w boksach zabawki,dywaniki.przed budą podesty.Psy zadbane,zero agresji.Shivia w pierwszej chwili jak dziecko chowała się za mnie.Do kojca trzebabyło wciągnąć.Nie zachwycona za bardzo,ale jednocześnie zdezorientowana.Na koniec dała buziaczka.Kręciła tym swoim tyłeczkiem przez pręty.Co ja czułam,nie muszę chyba mówić. . . . . . . Warunki wspaniałe.Jamor zajmie się nią odpowiednio i szybko zapomni.Szkoda tylko,że zmienia miejsca tak często.Miejmy nadzieję,że to już ostatni raz przed domem na stałe.Zapadła ona mi w serce i nigdy jej nie zapomnę. Dziękuję w jej imieniu za to,że nie jest na ulicy,za to,że żyje i będzie żyła co raz lepiej.To dzięki Wam kochane.Pies też musi mieć szczęście w życiu.Jej się udało.Do szczęścia potrzebny jej tylko człowiek,który pokocha,tak jak ona potrafi kochać.Shivia,życzę ci tego z całego serca. Jamor obiecał,że co jakiś czas będzie pisał co u niej i na zdjęciach pokaże. Jamor,dziękuję.
  23. Ok,trzymajcie kciuki.Jedziemy. . . . . . .
  24. JEZUUUU,jestem.Wczoraj padłam po tym rowerze.Miałam jechać na wycieczkę z małymi szkrabami,ale jak bym czuła,że Shiva pojedzie i poszła ze mną,tzn,pobiegła.Nie stety nie przewidziałam,że po deszczach droga jest taka,że nie mogłam jechać i Shiva latała,a ja ledwo wróciłam.Ot stara i głupia he,he.Widziałyśmy sarenki po drodze i wyobraźcie sobie,że ? ? ? ?,nic,nic ją to nie obchodziło.Popatrzyła sobie i pobiegła dalej.Tak bardzo się cieszyła,jak by całe życie w lesie mieszkała. Ok,ok godziny 11:00 wyruszamy.Pojadę z mężem,bo powiedział,że chyba zwariowałam,że chcę jechać sama.Artur w domu,to możemy oboje jechać.Przepraszam,że namieszałam z tymi wpłatami,myślałam,że najpierw muszą być pieniądze,potem psa można wieżć.Jamor dziękuję. Jeszcze do Ciebie zadzwonię. Olga,pw do Ciebie napisałam. Shiva sama jeść nie chciała rano i jest jakaś dziwna. . . . . Albo zmęczona po wczorajszym,albo deszcz pada to dlatego,albo. . . . . ?
  25. Po dwudziestej drugiej tak?,nie po 22 czerwca?
×
×
  • Create New...