-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
:multi:Ciesze sie bardzo, ze ma juz swoich ludzi. Oby na zawsze i oby byl szcxesliwy:loveu:. Dogomaniaczka doskonale rozumiem co czujesz. Ja po kazdej adopcji placze:-( i nie raz zastanawiam sie dlaczego. Mysle ze z zalu:roll: i z radosci:multi:. Zawsze jest ciezko. A zeby bylo lzej, to trzeba kolejnego i kolejnego i kolejnego . . . . . . . tak tylko podpowiadam hi hi hi:evil_lol::eviltong:. Baaaaardzo serdecznie dziekujemy za Prymusa:loveu::loveu::loveu:. Spadlas nam z nieba kobieto. Moze pomozesz jeszcze:lol:?????
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ze dopiero teraz pisze, ale jeszcze sterylka dzisiaj byla i kotki malenkie dwutygodniowe mam, wiec troche zeszlo. U Kai zrobil sie krwiak, ale to sie wchlonie. Dostala p. zapalny zastrzyk i antybiotyk do pryskania po szwie i sreberko. Mam pryskac na zmianę. Przyjechalismy do domu to ladnie zjadla i teraz odpoczywa. Wet powiedzial, ze ladnie sie goi i jak na razie nie ma powodu do niepokoju. Dzisiaj kosztowalo 102zl i paliwo 10 zl. Paliwo podzielilam na pol, bo Tore wozilam na zabieg kastracji. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
To moje lozko, ale Miska zachowuje sie jakby bylo jej. Czasem przewrocic sie nie moge w nocy, bo rozwali sie i jeszcze steka, jak powiem zeby sie podsunela, ha ha ha . [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/44612261_pa010363.jpg[/IMG] -
Wczoraj przestudiowalam dzial Króliki na dogo [url]http://www.dogomania.pl/threads/202556-www.PrzygarnijKrolika.pl-króliczki-do-adopcji[/url] [url]http://adopcje.kroliki.net/[/url] Nasz Fredzio jest bardzo spokojnym krolikiem. Lubi glaskanie, lubi sie wyglupiac, wywala sie na plecki, wyciaga lapinki do gory, nawet buzi daje. Nie lubi tylko jak go na rece brac. Zauwazylam, ze chwilami sie trzesie i sie drapie. Nie wiem czy mozna go spryskac? Mam cala liste pytan i jak dzisiaj bede w lecznicy to sie dowiem. Zglosze tez tutaj do adopcji. Postawilam go wyzej, bo pomyslalam, ze od podlogi moze ciagnie zimno. No i z gory lepiej widzi wszystkich i jest blisko mnie jak siedze przy komputerze. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/44612242_pa010357.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/44612250_pa010359.jpg[/IMG]
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Miska choc ma prawie 8 lat, ciagle zachowuje sie jak malolata i jak tylko Kaja wstanie, to ona juz biegnie zeby razem isc. Nie rozumie widocznie, ze ta nie ma ochoty. No i nie wiem faktycznie co by bylo gdyby Kaja na lozko weszla w obecnosci Miski. Noc przespana spokojnie. Nad ranem zaczela sie lizac i skonczyla w kolnierzu. Nie wiem jak dlugo wytrzyma, bo bardzo sie zestresowala. A obrazona jak na mnie, nawet patrzec nie chce w moja strone. Zaraz sie obrzadze to zdejme jej to i popilnuje, choc to bardzo trudne, poniewaz co chwile tam zaglada. Ona nie myje szwow, tylko te pachwine. Zlizywac zaczela make. Kubraczek jeszcze troche wilgotny, ale jak wyschnie, to zaloze. Trzeba codziennie prac, bo jednak cos tam z tego szwa sie wydobywa. Nie wiem, czy to dobrze. Wszystkiego dzisiaj sie dowiem. Ogolnie raczej nie jest zle. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Jutro pojedziemy do weta niech zobaczy czy wszystko prawidlowo sie goi. Juz nie rzyga, kupka ladna, troche lepiej je. Szew lekko rozpulchniony, w pachwinie zgrubienie ma. Boje sie czy to nie wezel chlonny. Pod udem troche odparzona skora. Dzisiaj jak spala, to trzymalam jej noge do gory dwa razy przez jakis czas, zeby skora pooddychala. Teraz na noc zasypalam maka ziemniaczaną. Juz smacznie spi i mam nadzieje, ze do rana. Zaraz nakryje i tez zalegne. Dobranoc kochani [url=http://smajliki.ru/smilie-807314439.html][img]http://s12.rimg.info/b08feb4588cf0caacce609fe19d81775.gif[/img][/url] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/44612256_pa010361.jpg[/IMG] -
Bardzo, bardzo prosze, kto moglby zrobic ogloszenia szczeniakom, ktore soniamalutka z mezem zauwazyli w rowie i zabrali do domu. Jednak nie moga one u nich dlugo zostac(tesciowa). Pieski beda raczej srednie, a moze i male, takie do 10 kg. Sa to suczki. sunia nr1 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1277992/44592906_szczeniaki_z_rowu_od_doroty.jpg[/IMG] suczka nr2 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1277992/44592930_szczeniaki_z_rowu.jpg[/IMG] i kroliczek, ktorego uratowala Vicky62. Krolik mieszkal na balkonie w niesamowitym smrodzie, na zimnie i deszczu. Podstepem udalo sie odebrac. Krolik ma na imie Fred, ma 5 lat. Kto chce krolika? [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1277992/44593035_pa010345.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1277992/44593015_pa010339.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1277992/44593023_pa010342.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1277992/44593000_pa010335.jpg[/IMG] Zdjecia zrobione juz u mnie. Nie moge go zatrzymac, bo za bardzo jest narazony na zainteresowanie i kto wie co moze sie stac jakbym nie dopilnowala. Za duzo psow. Sprobuje go z kotami zapoznac i jak bedzie ok, to bedzie biegal sobie luzem w kociarni - na razie oczywiscie. Musze wejsc na fora krolicze i zorientowac sie jaka tam sytuacja z adopcjami. Moze go oglaszac i tu blisko cos sie znajdzie dla niego. Mialam dawno temu kroliczki, wiec jakies tam pojecie mam. Kupilam mu poidelko, karme sucha dla krolikow, dalam jablko, marchewke, pietruszke, suchego chlebka z ziarnami, buleczke sucha. Vicky62, on kukurydzy nawet nie napoczal. A karme dla krolikow je b. dobrze. Wychodzi na to,.ze jego wlasciciele nie kupowali mu karmy i jadl tylko chleb. A czy krolikom tak jak swinkom m. podaje sie wit c ?
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Nie wiem co robic, bo noc spokojna, rano znowu zjadla i to tak calkiem dobrze. Robila w nocy kupe, taka nieladną, ale moze to jeszcze normalne, bo kilka dni nie jadla. Martwie sie tylko, ze kocia karma to nie bardzo dobrze. Mysle ze powinna lepszego jedzonka i lzejszego jadac teraz, a nie puszki. Nie wiem teraz, czy jechac do weta, czy nie ciagac jej, tylko obserwowac. -
Tak, jak najbardziej do adopcji. Nie wiem dlaczego zasiedziala sie u mnie tyle lat. Ona ma 6 lat, jest bardzo madra, posluszna.Tylko w jednym jest niedobra, bo jak jestesmy na spacerze to luzem idzie i wraca bez problemu, ale jak uda sie jej wydostac, to juz wtedy biega do woli i nie wroci na wolanie. Jest glucha i w dodatku wszystkich obszczekuje. Z nia trzeba na smyczy i najlepiej do bloku, na kolderkę. Nie niszczy, nie brudzi, malo je, karna, rozumie kazde slowo. A co jest grane? jest chetny? Lusia spakowana od kilku lat. W piatek ciachanko bedzie miala Tora, Beta, Midi. Enia, tak, dodzwonilam sie. W sobote czekam na Was, aparatow nie zapomnijcie, ma byc ladna pogoda. A Kusemu dalabym buzi, buzi, buzi, mniam, ciasteczko kochane. Jaki opiekunczy, taki "kon", a taki malutki.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dzieki, ze przypomnialas o tej pascie. Zasugeruje wetowi. Pamietam dawalam taka pste kocikom jak byly chore bardzo. Przed chwila zjadla cala puszke kociej karmy. Miala do wyboru kurczaka, kurczaka z ryzem i marchwia, rosolek, rybke gotowana. WYbrala kocia karmę. Dobre i to, aby jadla. Teraz tylko czekam, czy wyrzyga, czy nie. Musze juz antybiotyk podac, ale chyba poczekam z pol godzinki, niech sadelko zawiaze, bo jak sie zestresuje to zwroci co zjadla. Tak, to byla ciezka operacja i nic dziwnego, ze marnie sie czuje. Oby tylko sie nie pogorszylo. -
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Ciesze sie bardzo, ze ma domek. Aniu, dziekuje bardzo. Evelin specjalne wielkie dziekuje. Ciekawe, czy wiesz ile juz psiakow dzieki Tobie ma domki. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
U Kai bez zmian. Pomalutku dochodzi do siebie. Bardzo slabo je. Mialam dzisiaj jechac z nia do weta, ale mialam wyjazd i wrocilam ok 17 i jestem padnieta. Ona jest slaba, pomalutku chodzi, ale chyba jest lepiej, bo choc nie je, to Misce pokazala zeby, jak ta podeszla do jej talerza. Pije, zalatwia sie, troche je i tak godzina za godzina. Jutro po wizycie u weta napisze cos wiecej. Szew pomalutku sie goi, wyglada dobrze. Ogonek tez w ruchu. Nawet szczekaniem dzis mnie przywitala. Mysle, ze potrzeba jeszcze troche czasu do wyzdrowienia. Pozdrawiamy serdecznie i dziekujemy, ze jestescie z nami. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dzieki azalia, staram się. Wplynely wplaty: Evita 100 zl :loveu: buniaaga 245 zl :loveu: buniaaga 348 zl :loveu: dreag 100 zl :loveu: .................................. razem: 793 zl bardzo dziekuje :loveu: Wydatki: RTG 50 zl + paliwo 50 zl do Bialegostoku operacja 300 zl + 20 paliwo do Bielska P. usg 40 zl biochemia 70 zl ceporex 15 zl transport na badania 20 zl ................................................. razem: 565 zl [B]793zl - 565zl = 228zl [/B] Bardzo serdecznie dziekuję darczyncom za pomoc. Na koncie Kai jest 228 zl i dojda jeszcze pieniazki 100 zl od azali, wiec bedzie 328 zl. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: -
[quote name='Evelin'] Pipi,co tam słychować? Jak tam Mietek? Pucka,Randa,Pipi-dzięki..zakupię 11 cegiełek dla p.Joli...oczywiście podam darczyńców..[/QUOTE] Evelin, dziekuję, jakos leci. Zimno, wietrzno, w chalupie juz pale od wczoraj. Mietek nie chce pokazac co tam u niego slychac pod ogonkiem, ale mysle, ze wszystko ok. Po nogach nic nie cieknie, je, pije, to jestem spokojna. A jak to ma byc z tymi cegielkami? gdzie wplacic? sorry, ze pytam, bo moze nie doczytalam?
-
O matenko, jaka sliczna lalunia. No co za ludzie, jak mozna takie slicznosci wywalic. Ja jutro bede miala krolika, ktory na balkonie dzien i noc mieszka w klatce zasyfionej. A soniamalutka znalazla w rowie przy szosie w tym samym miejscu co ja kiedys, trzy szczeniaczki. Nie wiem, czy pamietacie, ze jak je znalazlam, to do schroniska w hajnowce zawiozlam ale nie przyjeli i jeszcze na mnie policje zawolali i Evelin przyszla wtedy z pomoca. Znalazlas im z Randą dt, pamietasz? W tym samym miejscu dzisiaj znowu sie pojawily i tez trzy sztuki. Pewnie od tego samego "czlowieka". A Maszenke moze Madallenie pokazac? (Magda, wybacz:oops:) Przesliczna jest, umaszczenie ladne i chyba z malych bedzie.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
przed chwila zjadla kurczaka z marchewka i kluseczkami lanymi. Nie chce ryzu. Malo zjadla, ale dobrze, ze zjadla i popila deczko rosolkiem. Na jutro sprobuje rosolek z rybką jej ugotowac. Mysle, ze moze ona nie chce sie najadac, zeby jej brzuszek nie bolal. Ona ma rozciachane od gory do dolu, chyba ze "sto" szwow zalozonych. Mialam operacje kiedys i jak zjadlam po trzech dniach rosolu pol kubka, to zaczelo mnie bolec, a mialam tylko 6 szwow. A jak mialam ciecie cesarskie, to tak mnie bolalo, ze nie dzialaly zadne leki p. bolowe, to dostalam dawke morfiny i spalam dwie doby po niej, a jak sie obudzilam, to juz mnie nic nie bolalo. Mysle, ze nic jej sie nie stanie od dwoch dawek tramala. Dostala zastrzyk, nie tabletkę. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
wet dal tramal, to ja nie kwestionuje, zreszta dostala dwa razy, to moze nic jej nie bedzie? nawet jesli jest mocny. Dziewczyny, morfina tez jest szkodliwa, a ja sie podaje, tak? i to b. ciezko chorym. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vicky62']Irenka tramal to bardzo silny lek przeciwbólowy ...ja podawałam Soni po sterylce pyralgin, tak mi kazała dr.Rudobielska, tez bardzo szybko działa[/QUOTE] sterylka to nie taka ciezka operacja -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dziekujemy [B]azalio[/B]. Kaja spi dobrze, zaczela interesowac sie szwem. Pozwolilam jej troszeczke sie obmyc. Lizala dzis miejsce po wenflonie i brzuszek, ale spokojnie, bo pod moim nadzorem. Pomyslalam, ze niech troche zmyje te krew zaschnieta. Byla niespokojna, a jak sie troche umyla, to zasnela. Juz tak nie dyszy i nie sika czesto. Mysle, ze normalnie. Cala noc wytrzymuje i nie prosi na dwor. Dzisiaj byla przed chwila drugi raz na siusiu. Martwie sie tylko, bo je malo. Zjadla niecale udko kurczaka. Rosolku nie chce, puszki nie chce, suchego nie chce.No ale moze ona instyngtownie nie je, bo jak sie naje, to rana bedzie bolec? Jutro podam najwyzej jeszcze cos p. bolowego. Zapytam weta co robić. -
Ale fotel naruszony. . . .to Caillou robota? Jak oni pasuja do siebie?! Ok, zdjecia beda. Ja czuje sie w Bielsku Podlaskim jakbym byla gdzies za granicą, nie wiem dlaczego, ale tak jest.
-
Tomciowi lepiej, guz zmiekl, troszke lepiej je. Tore musze ciachac i postaram sie w tym tygodniu. Przeczytalam ten watek zgloszeniowy i az mnie trzesie, ile cierpiacych straszliwe meki zwierzat jest. Jednak nie wiem, czy Kaja nadaje sie zeby ja tam wpisac. Nie miala obrazen, nie bylakatowana, nie wiem? Jak myslicie? zglosic Kaję?
-
Jeszcze poprosimy Wroclawia troszeczkę. Ale Wam dobrze, normalnie zazdroszcze. Ja wszedzie pedem, nawet jak jestem gdzies w miescie, to nic nie widzę. Pomyslalam, ze zrobie sobie taki dzien na pochodzenie na luzie i pokażę "kawalek" miasta Bielsk Podlaski. Bardzo mi sie tam podoba. Jest spokojne, ladne i czyste. Nie ma problemu z parkowaniem, nawet w szczycie. I co najwazniejsze, to, ze nie ma platnych parkingow. Są piekne koscioly, stara cerkiewka, bardzo ladna. Ze strony ludzi tez nie poznalam jeszcze przykrosci. Lubie to miato i dobrze w nim sie czuję. Moglabym tam zamieszkac na starosc.
-
i ja:nerwy::nerwy::errrr::dog: