[quote name='nika28']Nie da rady, ktoś musiałby go karmić, wychodzić na spacery, ja nie dam rady, nawet za bardzo nie mam jak tam dojechać...[/QUOTE]
Hm... Niko, spacery to pikuś, poprzebiera nogami i mu wystarczy, byle to by było bezpieczne przebieranie. Wiem, że sama nie jesteś w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji (więc kierunek mama). Przepraszam, że dopytam (nie chodzi mi tu o jakieś szczegóły). Macie tę działkę ogrodzoną? Jest obok jakiś ludzki człowiek, który, gdyby się podjął tego dokarmiałby go, mając dostarczoną karmę? Oczywiście, gdybam sobie ale może to by było jakieś doraźne rozwiązanie (ochrona przed tym, by nie spotkało go nic złego w tym i wywóz na Kosodrzewiny, co nie daj panie....itd). To by pozwoliło Ci na kontakt z psem i jako takie "rozgryzienie go", małymi kroczkami a do celu - obłaskawienie, założenie obroży etc. Piszę skrótem ale wiem, że wiesz, o co mi biega.