-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Zgodnie z tym, co napisałam wcześniej moja propozycja (skrócony, nieznacznie zmieniony tekst Ilon_n) wygląda tak: [CENTER] [U][B]W typie rasy bernardyn. Apel Kubusia!!![/B] [/U][/CENTER] [CENTER] "Jestem Kuba. Tak naprawdę nikt nie zna mojej historii. Tej zimy zamieszkałem na torowisku. Tygodniami nikt mnie nie dostrzegał, jedynie przejeżdżające pociągi mrugały do mnie światłami. Przy bocznym torze w zaspach miałem swój dom - wytopiony kawałek śniegu na zmarzniętej ziemi. Częściej głodny niż syty, z kulawą, pogruchotaną łapką przetrwałem najsroższe mrozy, które znieczulały mój ból. Ten czas bardzo zszarpał moje zdrowie i siły. Ludzie bali się mnie, gdyż jestem duży, odpędzali, krzywdzili, więc i ja zacząłem bać się ludzi. Z czasem, tym, którzy chcieli mi pomóc udało się namówić mnie na wspólną podróż - do przejściowego domu (hoteliku dla zwierząt). Moja łapka nadal bardzo boli, z trudem podpieram się na niej. Mam zwapnienie kości, przewlekłe zapalenie stawów, awitaminozę i potrzebuję długotrwałego leczenia. Czy to znaczy, że nie mam szans na prawdziwy dom???" Szanowni Państwo! Dotychczasowe życie Kubusia nie było szczęśliwe. Jego stan wskazuje na skrajne zaniedbanie w okresie szczenięctwa, dorastania, wreszcie po osiągnięciu dojrzałości. Przednie zęby ma bardzo zniszczone, jak u staruszka, tylne są przepiękne, bez kamienia (mógł być trzymany w klatce, gryźć pręty, jeść odpadki). Boi się smyczy, źle reaguje na mężczyzn, czego nie należy mylić z agresją. Jest chętny do współpracy ale potrzebuje rozumnej, odpowiedzialnej miłości, czasu i cierpliwej opieki. Błagamy, pokażcie mu, że "człowiek" może zabrzmieć dumnie. Niech zła passa Kubusia będzie tylko rysą na jego przeszłości! [LEFT] [I][B]Osoby zainteresowane adopcją Kubusia proszone są o kontakt pod numerem 0 - 785 03 03 03 lub pisząc na adres mailowy [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][/I][/LEFT] [/CENTER]
-
[quote name='Cajus JB']Jeszcze pewnie nie ma. Na razie mamy tekst o pomocy dla Kuby. Przydałby się taki adopcyjny.[/QUOTE] Może Ilon_n uzdatniłaby pod tym kątem własny? Pisze pięknie, a w tekście winno znaleźć się tylko parę konkretów więcej.
-
Się dogo przywiesiło, duble usunięte.
-
Cudnie, że poszło tak gładko. Teraz już tylko niech Lucky sprawuje się dobrze, z gorsecik nie psuje. :-)
-
Odpowiem może tak, zerknij proszę na inne wątki i te ich posty, gdzie są wrzucane zdjęcia konkretnie zrobione pod ogłoszenia. Dostrzeżesz różnicę? Te z 1 strony są ciemne, aparat uchwycił ruch psa, co daje zamazany obraz, są pomimo atrakcyjności Azorka same w sobie nieatrakcyjne, a ludzie to wzrokowcy, trzeba przykuć ich uwagę.
-
Dziękuję Nikus za danie znać! Bardzo się cieszę, że udało się Esterkowi! :-)
-
Mój Boże, nie mogę sobie przypomnieć, kiedy ktoś zrobił mi niespodziankę tortem, a tu proszę. :-)
-
Zamarłam, zobaczcie jaka podobna psina!: [url]http://www.dogomania.pl/threads/179758-Alarm-PowrA-t-z-dt-zakonczony-w-lecznicy-Pilnie-DT-DS[/url]
-
Dołączam się do zaciekawionych. :-)
-
Pędź odespać, szkoda oczek. :-(
-
Odzew może być kiepski lub chętni mogą się zacząć wahać. Nie znamy wieku psa, charakteru, praktycznie niewiele wiemy poza tym, że jest biedny, bezdomny i piękny. Porozsyłałaś PW?
-
Muszę tylko wiedzieć, co mam wrzucić w związku z odrobaczeniem, szczepieniami i kastracją. Nie mam też danych kontaktowych (mail, kom), wobec czego czekamy razem.
-
Lackusiu szerokiej drogi!!! Nie spraw kłopotów Swoim Aniołom!!!
-
Dzięki, już niewiele brakuje.
-
Mistrzyni Ciętej Riposty! :-)
-
Udało Ci się! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
Tak mam od chwili, kiedy obcy wszczepili mi implant. ;-) A na poważnie, daj spokój, znów siedzę z buzią w kolorze buraka... :oops:
-
Proszę o postaranie się o lepsze, wyraźniejsze, takie hm... portretowe zdjęcia (zbliżenia pycholka, cała postać, psiak siedzący, leżący itp.). Alternatywny tekścik ogłoszeniowy... [CENTER] [U][B]Jamnikofokś? Foksiojamnik? Cudo - Azorek!!! [/B][/U] [B]8 lat[/B] i 3 jego sztandarowe wizytówki: radość życia, żywiołowość i posłuszeństwo. Brzmi wspaniale, prawda? Jeśli do tego doda się [B]uwielbienie wszelkich zabaw[/B],[B] pieszczot[/B], [B]tolerancję wobec innych psiaków[/B], [B]zdrowie[/B] i [B]niewątpliwą urodę [/B]niezwykłej krzyżówki jamnika z foksterierem trudno, naprawdę trudno zrozumieć, że ktoś z premedytacją pozbył się tak urokliwego stworzenia. Najprawdopodobniej wyrzucone z samochodu z chwili na chwilę stało się bezdomne i bezpańskie. Szczęście w nieszczęściu ktoś zlitował się nad biedactwem, dał mu dach nad głową. Azorek, bezpieczny, z nieświadomością, że to jeszcze nie koniec jego drogi poszukiwań tych ostatecznych, kochających ramion, które przytulą go na zawsze czeka... wciąż na nie czeka, a wraz z nim jego wybawcy. [B]Prosimy, napiszcie happy end Azorkowej historii![/B] [B]Tego czarującego, nieagresywnego psiaczka śmiało można polecić do każdego domu, jako towarzysza innych czterołapków i kompana dzieci. [/B] [LEFT] [I][B]Osoby zainteresowane przygarnięciem Azorka (na warunkach umowy adopcyjnej)[/B][/I] [I][B] proszone są o kontakt: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], 0-796235373, gg 1893618[/B][/I] [/LEFT] [/CENTER]
-
Za dobrze by było...
-
Wywiało sekundantów Pinkiego? ;-) Tereso, jeśli Pinki wciąż jest u Ciebie, uzupełnij mi luki poniżej i odpowiedz na pogrubione pytania, zrobię mu tekst i poogłaszam. [B]Pinki[/B] 1. Wiek? 7 m-cy 2. Kastrowany, odrobaczony, szczepiony? odrobaczony i zaszczepiony p/wściekliźnie 3. Jaki jest jego stan zdrowia? Zdrowy. 4. Czy coś wiadomo o jego przeszłości? Należał do niepełnosprawnej alkoholiczki. W mrozy siedział prawie całe dnie na polu, pod wieczór przywiązywany był do klamki i trzymany tak na dworze aż sobie o nim przypomniano. Strasznie się bał ludzi, przy próbie podejścia do niego kulił się jakby w obawie przed uderzeniem. Ponoć był bity, dzieci w niego rzucały kamieniami. 5. Stosunek do innych zwierzaków (psy, sunie, koty)? Psiaki - OK. [B]Jak wyglądają relacje z kiciami?[/B] 6. Charakter? Łagodny, przytulaśny, zachowuje się swobodnie, umie się bawić i z dużymi i z małymi psiakami. Jest bardzo ruchliwy. Bardzo lgnie do człowieka, w domu nie robi bałaganu, nie niszczy, nie wyje, zaprasza na swoje spacerki, nie robi niespodzianek. 7. Jak chodzi na smyczy? Jak znosi jazdę autem? Dzielnie ćwiczy chodzenie na smyczy. Jazdę autem znosi bez problemu. 8. Dane kontaktowe do tekstu. [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], 0-502526010, 32 235 2806
-
[quote name='mmd'][FONT=Arial][/FONT][FONT=Arial] (...) powinniśmy przeznaczyć jakąś kwote na ten cel [/FONT](...) Zdecydowanie TAK.
-
Dziękuję Wuniu!!! :-)
-
...bo pozornie, niestety pozornie, większości ludzi wydaje się, że co najgorsze za Luckim (na swój sposób tak jest), a reszta to pryszcz. Na tym pryszczu też jednak można się wyłożyć. Droga do domu stałego, zdrowia, jego jakości jeszcze przed psiakiem daleka. :-(
-
Aha, to dobrze, bo dostałam je na gg i miałam Ci wysyłać.