Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Dobrze, że pomyślałaś Tolu o nie zadręczaniu Larci. :-)
  2. Istotnie więc wpiszę ze spacjami, skopiuj w okno przeglądarki i zlikwiduj spacje: [URL="http://arka"][/URL] http:// arka. strefa. pl/Akcja -2010/ akcja _sterylizacji _2010.html
  3. Tu jest pod właściwym linkiem, w łódzkie pod Glinnikiem, chyba, że nie jest jedynym: [URL="http://www.arkastrefa**********/akcja-sterylizacji-w-roku-2010,38/2010-woj-lodzkie,374.html"]http://arka.strefa.pl[/URL]
  4. Ku uciesze oka lub... ku uwadze specjalistów. ;-) Allegrowicz sprzedaje człowieka. Nawiasem mówiąc, ciekawe, co by zrobił, gdyby ktoś nabył towar. Może zdążycie zobaczyć nim allegro zablokuje aukcję: http://www.allegro.pl/item936037833_sprzedam_przyjaciela.html
  5. I chyba nawet jest w wykazie wetów kastrujących/ sterylizujących w niższej cenie, w ramach prewencji.
  6. [quote name='Dorothy']jest przecudny. jakie niemcy? To polacy juz nie moga przygarniac takich pieknych psow??:-o (...)...[/QUOTE] Na pewno mogą tylko trzeba dać im szansę, zgarnąć psa na działkę, odrobinkę lepiej poznać, móc mu się solidnie z bliska przyjrzeć (nie śmiem marzyć o zabraniu do weta), by pokusić się o ocenę wieku i charakteru/ zachowania i z dobrze pomyślanym (ukierunkowanym na konkretnego odbiorcę) tekstem poogłaszać.
  7. Dziewczyny, rozumiem, że kolejna próba ściągnięcia go na działkę Niki w piątek?
  8. To Ci się udało. :-)
  9. Dajmy mu może najpierw szansę tu, w kraju.
  10. Na pewno ma Tolu, na pewno. Kilka takich Aniołków już buszuje po jej wątku. :-)
  11. Mmd, ależ cuda wstawiłaś!!! :-) Szajbus, w post 4 na 1 stronie wstawiłam tekst. Nie przerabiając niczego usunęłam tylko zdania/ apel o wpłaty (czyli to co było planowane na okoliczność cegiełek) i w zdaniu z danymi kontaktowymi podmieniłam słowo "losem" na "adopcją". Serdecznie dziękuję za pomoc ogłoszeniową. :-)
  12. Pies nie zdradza żadnych oznak agresji, cierpliwie znosi wszystkie zabiegi, obsługę, w lecznicy trafiał na inne zwierza (w naszej i obecnej) i nie przejawiał żadnych, budzących zgrozę zapędów (kotem nie interesuje się), sygnalizuje potrzebę wyjścia (nie brudzi), potrzebuje bliskości człowieka, nie hałasuje, nie jest absorbujący sobą, nie próbuje dobrać się do czegoś, by zniszczyć. Tyle wiem z dziś. Jasne, że wszystkich kart jeszcze nie odsłonił ale to zrobi pewno po uwolnieniu z opatrunku. Pani Ania zadzwoniła dziś do mnie, by te właśnie rzeczy mi dopowiedzieć. Pani nie potrafi znaleźć w tym psie niczego "na nie". Ja w tekście pominęłabym kwestię dzieci, bo i jestem podobnego zdania, jakiego jest Pani Ania, że najlepszy dla niego byłby domek bez dzieci lub z rozumnie wychowanymi dziećmi starszymi (które będą wiedzieć, a co ważniejsze będą się tego trzymać - nie pobudzą psa do wygłupów, wariacji). Według Pani Ani Lucky potrzebuje spokoju i cieszy się tym spokojem. Wcale mnie to nie widzi. Szajbus, oczywiście zrobisz tak, jak uważasz. :-) Niemniej... sądzę, że jeśli coś istotnego dojdzie po zrobieniu ogłoszeń (a nie spodziewam się jakoś diametralnie odmiennych od obecnych wieści) to można to dopowiedzieć, sprostować chętnym, nie katować się edycją. Mmd, jeśli nic Ci już do głowy nie przyszło (w znaczeniu przeprawiania, dopisywania czegoś w tekście) daj znać wrzucę go na 1 stronę, by nie brykać po wątku w jego poszukiwaniu. :-)
  13. Błahahaha, chyba Cię nie zaskoczę, że... też tak sądzę. ;-)
  14. [quote name='mru'] (...) podobno Grafit ma przyjechać w poniedziałek![/QUOTE] Wreszcie!!! :-)
  15. [quote name='Piromanka'] (...) Tylko co z domem...?[/QUOTE] No właśnie... :-(
  16. Wyjęłaś mi to z ust, a raczej spod palca. Carprodyl lub scanodyl w zależności od tego, który w danym momencie wychodzi taniej. To zamienniki.
  17. Jestem po rozmowie z Panią Anią :loveu: i na jej prośbę wrzucam mail: "Kochane ciocie i wujkowie! Witam wszystkich bardzo serdecznie. Chciałabym się odnieść odnośnie rozpieszczania Lackusia. Piesek jest po okropnych przejściach (porzucenie,wypadek, ból, lecznica, ciągle nowi ludzie i miejsca) jest zestresowany, wystraszony i obolały. Popiskiwał i wstawał (ma mieć ograniczony ruch) jak wychodziłam z pokoju, bał się że go zostawię więc w poniedziałek byłam z nim non-stop. We wtorek był już wyluzowany, wychodziłam na króciutko, a on dużo leżał i spał. Widać było odprężenie. Przez najbliższe dni na pewno go nie zostawię na dłużej niż 5-10min. Chodzi słabiutko, nóżki momentami mu się rozsuwają i traci równowagę. Jeśli wszedł by pod stół, krzesło, zaplątał nóżki i nie daj Boże szarpał, mógł by zrobić sobie kolejna krzywdę. Z tego też względu nie kontaktuję go jeszcze ze swoją sunią (choć wiem że dogadają się) labradorką, bo ona by go całowaniem i z radości mogła przewrócić. Chciałam dać mu z tydzień, żeby poczuł się u mnie bezpiecznie i wzmocnił pod każdym względem (psychicznym i fizycznym). Wczorajszą jazdę samochodem bardzo przeżywał, płakał. Samochód już mu źle się kojarzy przez ciągłe przewożenia, nowe miejsca, nowi ludzie i ta niepewność co dziś, czy nie zostawię gdzieś (sądzę,że tego się obawiał). U weta natomiast był grzeczniutki, cierpliwy. Jazda autem na razie zdecydowanie odpada, ew.tylko wizyty domowe. I teraz kwestia karmienia. Lackuś nie był karmiony suchą karmą wcześniej, gdyby miał wybór chleb i sucha karma, wybrał by chleb. Jak zobaczył u mnie chleb, to myślałam,że z radości zacznie skakać do góry w tym gipsie. Kęs dostał i tyle. Chlebem go karmić nie będę, podejrzewam że trochę go pojadł w swym życiu. Ze względu iż suchej karmy nie uważa za jedzenie, a muszę podawać siemię + olej (takie zalecenie) aby było mu lżej kupkę zrobić, rano jemy gotowane i mam pewność, że wszystko jest w brzuszku. Natomiast później dostaje suche, a że nie chce, to przyzwyczajam dając wcześniej z ręki, później je trochę sam z miseczki. Przytyć na razie nie może, nie przekarmiam (zalecenie lekarza), aż żal, bo jest bardzo chudziutki, ale chodzi o kręgosłup. Uważam,że trzeba przyzwyczajać go do suchego, bo nie wiadomo do jakiego domku trafi, czy zechce ktoś gotować. Do tej pory na pewno jadł gotowane albo resztki ze stołu. To moje dogadzanie psince jest spowodowane jego obecnym stanem zdrowia. Na pozór rzecz błaha jak kupka u niego przy tym usztywnieniu jest sprawą bardzo ważną. Proszę się nie martwić, że go rozpuszczę, on już bardziej grzeczny nie może być niż jest teraz (odpukać w niemalowane), szczekać nie wiem czy umie, bo jeszcze nie dał głosu. Dzisiaj grzecznie leżakuje i odpoczywa. Lackuś chyba czuje, że tak wiele osób martwi się o niego i dlatego stara się być grzeczniutki i szybciutko wyzdrowieć. W imieniu Lackusia i swoim bardzo wszystkim dziękuję za miłe słowa i że jesteście z nami. Pozdrawiam.Anna" I cóż tu dodać, raport co się zowie!!! :lol:
  18. Wyróżnione allegro to koszt rzędu 20,50zł.
  19. Jest, jest tylko z chwilowo zamotany innymi niż wpisy sprawami. :-)
  20. Za taki jest uznany tekst Mmd. Ja swój, jak wspomniałam, zrobię za jakiś moment, jak pozbieram od Pani Ani rzeczy istotne z mojego punktu widzenia.
  21. Asiu, ten link nie wchodzi.
  22. Link nie wchodzi Asiu.
  23. Zorganizować to na początek trzeba wizytę przedadopcyjną, o ile państwo z Niemiec się zgodzą. Swoją drogą, odpisz panu z Wrocławia, jakie masz wątpliwości i również dopytaj o możliwość wizyty u niego.
  24. Tłumy u Ciebie psiaku, ciężko się przebić z postem.
×
×
  • Create New...