Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. O, to super!!! :-)
  2. E-S, mnie żarty w to graj. :-) Głowa do góry, słowo pisane ma ten mankament, że bywa opacznie zrozumiane.
  3. Omarku, zdzwonimy się jutro. :-)
  4. Kuć to żelazo i... sprawdzić uprzednio domek. :-)
  5. Od razu, kwestia transportu. :-(
  6. Evelko, zgodnie z obietnicą... Nie wiem, czy tak to miało wyglądać. Do uzupełnienia są dane kontaktowe i wpłatowe. [CENTER][U][B]Cudne szczenię, które chce wygrać życie. Pomocy Iskierce! [/B][/U]Przedstawiamy Państwu maleństwo, które jeszcze na dobre nie zagościło na tym świecie, a już miało go opuścić. Postanowiono je utopić. Ot, dla wielu norma, jeden ze sposobów bezpłatnego odbierania życia. Na szczęście zdążono przed wykonaniem wyroku i to cudo, o imieniu[B] Iskierka[/B], dostało tymczasowy dach nad głową, gdzie czeka na lepsze jutro. Pytanie, czy ono nadejdzie, bowiem los nie szczędzi kruszynce przykrych niespodzianek. Ku przerażeniu jej wybawczyni Iskierkę dopadł niedowład tylnych łapek. Serca obserwujących jej zmagania z próbami chodu pękały na kawałki. Znów na wadze przeznaczenia położono życie i... tym razem humanitarniejsze zadanie śmierci. Po raz kolejny wygrało to pierwsze i tak zaczęła się żmudna, diagnostyczna batalia. Wyniki badań ([B]RTG[/B]) okazały się bezlitosne - [B]uraz kręgosłupa, a co za tym idzie uraz nerwu odpowiedzialnego za czynności fizjologiczne.[/B] W sprawie Iskierki zapadły więc dalsze decyzje o podjęciu farmakologicznego leczenia, by pomogło jej wstać i... ustać na łapeczkach. Kolejne konsultacje weterynaryjne przyniosły jednak [B]niepomyślne wieści[/B]. Drobiażdżek ma bowiem również [B]zniekształcone i przerośnięte stawy kolanowe[/B] (być może - ostrożna spekulacja lekarzy - wynik choroby metabolicznej, czyli nie przyswajanie wapnia i kolagenu). Z uwagi na młodziutki wiek Iskierki ([B]5 miesięcy[/B]) jest nadzieja, że z upływem czasu i dzięki wzrostowi wszystkie ścięgna i więzadła odpowiednio się ponaciągają, wyprostują i że będzie dobrze, a skoro tak funkcje fizjologiczne też powinny powrócić! [B]Jej anioł nie poddaje się, wspiera własną determinacją, wiarą w cud i ciepłem pomocnych ludzi, walczy o Iskierkę i rehabilituje ją, byle do przodu, byle dać mały krok w kierunku pchnięcia jej ku sprawności.[/B] Prawdziwa to radość, że są już postępy!!! Mała Królewna coraz lepiej sobie radzi! Chodzi co prawda na całych „stópkach”, tzn. podpierając się stawami skokowymi, ale...chodzi! Idąc wolno, prawidłowo przebiera wszystkimi nóżkami (nie skacze jak to początkowo miało miejsce). Doktor nadzorujący jej stan mówi, że wyraźnie czuć większy opór w nóżkach! [B]Czy było warto?[/B] Czy to nie zbędny wydatek sił psychicznych i fizycznych opiekunki Iskierki, czy nie przesadziła ona w swoim zaangażowaniu? [B]Wszystko wskazuje na to, że warto było pielęgnować ten Płomyczek Istnienia. Już tyle razy miał być zdmuchnięty powiewem różnych przeciwności.[/B] Zresztą, spójrzcie, prosimy w jej oczka...[B] Czy wolno było przyłożyć rękę do tego, by zamknęły się przedwcześnie i na zawsze???[/B] Iskiercia jest uroczym, rozbrajającym, psim dziecięciem! Jak każde inne zasłużyła na swoje 5 min., na zaznanie odrobiny miłości ze strony człowieka. [B]Zwracamy się z gorącą prośbą w jej imieniu (ona sama wszak poprosić o to nie potrafi) i jej zbawczyni o wsparcie w dalszym ratowaniu tego przekochanego szczenięcia![/B] Droga ku normalności przed nim jeszcze daleka, choć napis META zaczyna przybierać coraz realniejsze, wyraźniejsze kształty. Iskierkę czekają następne wizyty u neurologów, w chwili obecnej gromadzone są środki na nieodwołalną, co ważniejsze [B]niezbędną operację[/B] i [B]rezonans[/B]. [B]Każda, słownie każda darowana złotówka przybliża maliznę do urzeczywistnienia tego celu.[/B] [B]Jeśli jesteście w stanie pomóc, a owa pomoc nie jest sprzeczna z Waszym sumieniem/ wewnętrznym przekonaniem, że powinno się... z całego serca o nią apelujemy![/B] [LEFT][I][B]Osoby zainteresowane losem Iskierki proszone są o kontakt pod numerem................[/B][/I] [I][B]lub pisząc na adres mailowy............[/B][/I] [/LEFT] [B]Zainteresowanym podajemy konto do wpłat, a jest nim:[/B] [COLOR=Blue][B]..................................................[/B][/COLOR] [/CENTER]
  7. Ja Wam dam, namieszała, tesh cóóóś, phi... Mmd musi wyzdrowieć, to raz. Dwa, Omar ma mieć fakturę, a ponieważ Mmd zaniemogła z Omar kontaktowała się Wunia. Mam nadzieję, że kontakt doszedł do skutku i faktura trafi jutro do Łodzi.
  8. Wiem, upierdliwość moja nie zna granic. Nie wiem czemu przeżywam tego Tadzia jak szczur otwarcie kanału. Przepraszam Dziewczyny.
  9. To i Matysek też jest w sprawę wplątany??? :hmmmm: :ices_bla:
  10. W piwnicznej izbie Jaś nie doczekał. :evil_lol: Gadaj zdrów. Masz już wprawę Kwiatuszku ;) więc trzeba iść za ciosem, na fali bywa się bardzo rzadko więc skoro już poniosła... :lol:
  11. Bardzo mi przykro Reniu z powodu Antosia... :-( Dziewczyny, czy macie jakieś Tadziowe wieści? Czy wszystko jest OK?
  12. Po czwartku Kochanie, pooooooo czwartku.... :-)
  13. Kiedy potrzebny Ci masaż Joluś? Na cztery ręce: moje, mąż??? :sg168::ghost_2: Uwielbiam te grube, czarne kreski w Twoim wydaniu. :bigcool::bigcool::bigcool:
  14. Wysłałam sms do Rosacanina z prośbą o zmodyfikowanie tytułu wątku. Odpowiedzi nie dostałam, o co mniejsza, ważne żeby tytuł się zmienił.
  15. Przesadziłaś i to solidnie. :mad: :mad: :mad:
  16. Ty dziękujesz??? :-o :-o :-o To ja Ci dziękuję w imieniu Luckiego!!! :loveu:
  17. O wszystko się dowiem od Doktora, bo póki co karma nierozdziewiczona stoi u Mmd.
  18. Przegapiłam najważniejsze, już uzupełniłam. Białystok.
  19. Dziś kupiłam 2 spinki i gumeczkę. Wieczorem, po doprowadzeniu go do ładu przymiarka. :-)
  20. [quote name='Smyku']Majqa dziękuję , że trzymasz rękę na pulsie . Wszystko dotarło , dzisiaj robie przelew .[/QUOTE] Buziaki Skarbie!!! Dziękuję!!! :-)
  21. [quote name='Akrum']Dziewczyny? A na kogo robić kontakt w ogłoszeniach adopcyjnych?? bo jak będę miała chwilkę, to zrobię kilka chłopakowi, bo na początku wątku jest w którymś poście kilka danych na temat Cygana.[/QUOTE] Na początku wątku zrobiłam takie w punktach podsumowanie o psie, jest tam i info, że brak danych kontaktowych, które są podstawą do ogłoszeń.
  22. Mam już pewność, że anioły chodzą po Ziemi!!! Pora temat rozwinąć. Nie pisałam wcześniej, bo nie było pewności, czy coś z tego wyjdzie ale po kolei... W sobotę miałam tel. Usiadłam z wrażenia. Pewna Pani, która nie rejestrowała się na dogo niemniej czyta wątki (w tym i skrupulatnie Luckiego) trafiła gdzieś na mój numer i zadzwoniła. Zaoferowała bezpłatny (jedyna jej prośba to pomoc w postaci ewentualnych opłat związanych z wetem i zabezpieczenie karmy) tymczas dla naszego królewicza. Wszelkie wątpliwości Pani rozebrałyśmy na części pierwsze (na linii ja - Pani i Pani - Jola). Pani zgodziła się na wizytę u niej w domu, sprawdzenie oferowanych warunków (+ nieoceniona kwestia rozmowy w 4 oczy). Tak też się stało. Zaufana, mająca doświadczenie osoba pojawiła się u Pani. Efekt - TAK, TAK, TAK... Ta oferta spadła więc autentycznie z nieba. Wspomniana osoba, która sprawdzała domek, mieszka niedaleko Pani i służy dodatkowo swoją pomocą. Opis warunków/ oferty: - domek jednorodzinny, w którym Pani jest non - stop - sunia labrador, łagodna, przyjazna i nienatrętna + kiciuś - gwarant stałego nadzoru Luckiego - podłoże do chodzenia - max, nic śliskiego dla łapek - pomoc weta domowego (prowadzącego labradorkę), a do tego całodobowa klinika, na wypadek... ale tu odpukajmy po 3kroć... - wyjście z domku bezschodowe na małą, ogrodzoną działeczkę Powiem tak... Mnie mowę odjęło. Rozmowa ludzka, ciepła, rzeczowa. Sama Pani żaden typ kogoś, kto pozjadał rozumy lub gada od rzeczy. Z góry Panią przepraszam, że aż tak to wyraziłam ale ludzie z dogo chcą i to wiedzieć, a wynika to wyłącznie z troski o psiaka i jakość kontaktów z danym domkiem, w tym przypadku DT. Raz jeszcze więc proszę przyjąć słowa przeprosin, że i do tego się odniosłam. :oops: Będziemy chciały dograć z Jolą stałość naszego kontaktu z tym miejscowym Panem Doktorem i skontaktowanie go z Doktorem, obecnie prowadzącym Luckiego (czyli siatka kontaktów po całości). Pozostaje najcięższa sprawa - TRANSPORT, TRANSPORT, TRANSPORT ŁÓDŹ - BIAŁYSTOK!!! Prosimy o pomoc!!! :modla::modla::modla: Jeśli coś w kwestii tejże oferty mam dopowiedzieć, piszcie, pytajcie. Ja, nie zamierzam tego ukrywać, nie wierzę sama w to, co piszę... Już w momencie tel. Pani miałam łzy wzruszenia w oczach ale teraz nadal to wszystko wydaje się być jak sen. Tej Kochanej Pani składam gorące podziękowania, choć słowa i tak nie wyrażą tego, co czuję...:Rose::Rose::Rose: Z beczki innej - czwartek, godzina 16.30 w klinice będzie nakręcany materiał o Luckim przez Toyę. Jola :loveu: (wiem, że mnie zabije, jak to przeczyta) popędziła robić się na bóstwo (co uważam za stratę czasu, bo bóstwem już jest :lol:).
  23. Poczytałam i by nie dzielić włosa na czworo.... Trzymam kciuki Anno, by udało się z tą rozmiękczoną, gotową karmą. Również uważam, że to najlepszy pomysł. Ona napęcznieje, sama będziesz miała możliwość oceny jej objętości i podziału, a istotnie dobra karma ma w sobie wszystko.
  24. Natalko, podaj mi na PW swój mail. Jeśli masz dostęp do drukarki cz-b to i tak nas to urządza. :-) Jeśli nie masz w ogóle szans na drukarkę to zdzwonimy się i jakoś podrzucę plakaty. :-) Mmd - kuuuuuuuruj się!!!!!!!!!!! :-(
×
×
  • Create New...