[quote name='ocelot']To gdzie Ty śpisz?:evil_lol:[/quote]
Od piątku zaczynam odsypianie w Łodzi (podział spaniowy standard: TZ
z Franką, ja z resztą; priorytet rozdzielić koty, wtedy nie wariują).
Tu by przetrwać:-(, jak mam sposobność daję w kimcię po pracy ok. 1,5h, do 1-2.00 w nocy bujam się w fotelu (żeby odespał TZ), a potem wsuwam na sam brzeg, transportuję Jolę w dół albo między nas, Firę przed siebię,
a resztę nocy zganiam z nas koty i wystopowuję startującą za nimi Firę. Jestem już na granicy wytrzymałości zmęczeniowej.