Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. ludzie trzeba coś wymyslić bo psiak po kastracji już czeka i czeka a malawaszka w neiskonczonosc miejsca nie moze trzymac...
  2. [quote name='funia']Mam pytanie ,przepraszam bo moze cos zle zrozumiałam ....To Janke nie bedzie z Furciaczkiem razem w jednym miejscu ?[/QUOTE] będzie:-):-):-)
  3. może miały nawet intensywny kontakt z człowiekiem ale nie bardzo on był pozytywny skorą tak reagują :-( to młode sunie,trzeba nadrobić możliwie jak najwięcej braków w socjalizacji, opierać się tylko i wyłącznie na metodach pozytywnych i dać im możliwość autonomicznej decyzji kiedy będą mieć kontakt z człowiekiem, to one muszą o tym zadecydować nie można ich do tego zmuszać bo trzeba wypracowywać pozytywne skojarzenia z obecnością człowieka obok nich
  4. Uria trzymam kciuki!!!! jutro popatrze:-)
  5. ehhh podrzucam czarnuszka!!!!
  6. podnosimy! mini goldenek szuka domku!!!!
  7. podrzucam sunieczke,szukamy odpowiedzialnego DS!!!
  8. funiu czy one jedzą przy Tobie z misek? jesli tak to spróbuj karmienie ich z misek zastapic pracą z klikerem plus sygnały uspokajające podstawą w przypadku przerażonych psów
  9. podrzucam szczeniorka!!!!!!!!!
  10. podrzucam zamojszczaka,trzymaj sie maluchu,twoj czas niedlugo nadejdzie:-)
  11. podrzucam misiaka w ten świąteczny dzien!!!
  12. dzisiaj zgłosiła się kolejna chętna rodzina na adopcje Gejszy! szukamy kogo do wizyty przedadopcyjnej w miejscowosci Końskie koło Kielc!!!
  13. podrzucam misiaka! potrzebujemy deklaracji stałych by moc wyciagnac pysia ze schroniska!
  14. Uria nie boj żaby,jakby cotelefon moj znasz,nr gg tez wiec wal śmiało :-)
  15. ta karma jest rewelacyjna to fakt ale cena jak widac...masakryczna... na szczescie typowa lecznicza terapia tą karma to tylko 3 tygodnie hihii
  16. rozmawiałam dziś z zadrą, myślę ze wazniejsze jest zaszczepienie jej niz sterylizacja (jednego i drugiego nie zdązymy tutaj zrobić przed wyjazdem bo trzeba zachowac min 2 tygodniowy odstęp) - funiu jak nie masz porzadnej obrozy dla Iwy to daj obwów szyji zadrze a ona coś dobierze, nie wiem czy masz kaganiec, jesli nie to tez zadrza moze cos znajdzie używaneo żeby nie ochac sie w koszty dodatkowe
  17. Biafra to go bierze pod swe skrzydła :-)
  18. super że sunieczki juz poza schroniskiem! no zadbane są bo pracownicy i kierownictwo to super ludzie są, rejestr jest? jest! sterylizacje/kastracje są? są! dogadać się z nimi można? można! a że szczyle zarobaczone, zapchlone i zalepione dupy od biegunki...przestańcie się czepiać!!!!!! wymyślacie już naprawde...
  19. moze by przed wyjazdem zaszczepić ja od wirusówek co? bo jak się rozłoży u Ciebie z parwo to wogole cudnie już bedzie...
  20. damy radę, nic się nie bój:cool3: kto tu na dogo jest od kaukazow? KWL?
  21. mi też wychodziło tak na oko 500zł ale przeciez to koszmarna odległość, tego nikt nie zrobi a przynajmniej nie powinien bez przerwy, bez spania, bez żarcia itp itd plus weźmy pod uwage że pati-c jeździ z tymi psami ciągle, bije setki tysięcy kilometrów a auto też się eksploatuje, czasem coś nawali, trzeba wymienić amortyzatory/tarcze hamilcowe czy klocki, wyprać tapicerke po jednym czy drugim...to się tylko tak wydaje super sprawa za samo paliwo Ja pojechałam kiedyś swoim autem za zwrot kosztów paliwa (zresztą mam takie samo auto jak pati-c:eviltong:) wiozłam grupke znajomych na wypad w góry... w drodze powrotnej najpierw poszedł mi drążek kierowniczy a później padło całe zawieszenie(auto było świezo po przeglądzie żeby nie było;))... kosztowała mnie ta przyjemność prawie 2 tysiące złotych więc ten zwrot paliwa mogli sobie w tyłki wsadzić...nigdy więcej nie pojechałam za zwrot kosztów paliwa i nie pojadę:diabloti:
  22. ja wzielam obecnego mego burka 3 miesiące po odejsciu mojej kochanej suni...miałam potworne wyrzuty sumienia, że biorę go tak szybko ...teraz jest u mnie ponad miesiąc i myślę, że wzięłam go za późno... Kiedyś zadzwonili do mnie ludzie w sprawie adopcji jakiegoś psa...opowiadali że kilka dni wczesniej odszedł na raka ich psiak i zależy im na tym zeby jak najszybciej przygarnąć jakąś bidę bo w domu jest tak pusto że nie potrafia tego znieść...wtedy pomyślałam sobie, że jak oni tak mogą...przecież ich pies odszedł tak niedawno, przeciez powinni za nim tęsknić, powinni cierpieć nadal a już się rozglądają za kolejnym? jak oni mogą?! tak wtedy myślałam...byłąm w błędzie, ale doszłam do tego dopiero teraz jak ja znalazłam się w podobnej sytuacji... Od śmierci Filki minęły ponad 4 miesiące, mam w domu nowego pieska owszem ale nie zmienia to faktu że tęsknię za Filką, że cierpię każdego dnia, myślę o niej i jeszcze długo będe za nią płakać...
×
×
  • Create New...