-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Szczeniak, suczka w typie collie zostaje u nas :)
sacred PIRANHA replied to donacja's topic in Już w nowym domu
i jak pieseczek po całym dniu? -
mamy drugi problem z transportem...mianowicie malwaszka nie może podjechac bezposrednio do hoteliku do Przebieczan a nikt nie może stamtąd po suke wyjechać... zaraz mnie krew zaleje, brakuje mi pomysłów już...
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
w Zamościu wirusówki kosztuja około 50zł w zależności od weta -
Szczeniak, suczka w typie collie zostaje u nas :)
sacred PIRANHA replied to donacja's topic in Już w nowym domu
kup sobie podklady w aptece takie zwykle najwieksze z mozliwych one przynajmn iej troche wchlania ja to;] a co do smrodu to ja to dlugo czulam jeszcze chyba mialam zwidy jakies a lazienke to po calej akcji szorowalam 3 godziny :-) -
mamy problem mi się dziś w nocy rozłożyło dziecko (jestem sama bo TZ wyjechał za granice), jest na antybiotyku i ogólnie lipa zadra wyjeżdza dzis z TZtem wieczorem na dwa dni (wracają w niedziele wieczorem) wiec trzeba znalezc miejscowke dla Gejszy na te dwa dni malawaszka będzie w niedziele w lublinie zabierac sznupa ze schroniska, trzeba jej tam dowieźć Gejsze i czarnego kudłacza ktorego wczesniej ze schroniska trzeba wyciągną ci ogarnąć np wykąpać...ogólnie lipa lipa lipa beka ja bede zbierac pieniazki zaraz wysle ci PW z nr konta tylko musze skonczyc wisiec na telefonie bo mamy problem jak widzisz...
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
musiałby jechać ktoś kto ma pojęcie jak psy byłyby oddzielone kratka zasłoniętą i w klatkach to i wyprowadzenie ich nie stanowiłoby problemu bo byłyby tak jakby oddzielnie po prostu na spacer na przyklad najpierw Iwa a dopiero jak bedzie juz z powrotem w bagazniku w klatce zamknieta i zamkniety bagaznik to tylmymi drzwiami z klatki wyciagamy Cinka itd ale to mowie musi pojechac osoba ktora ma pojęcie, nie bedzie na przyklad zwracac uwagi na to ze psy moga burczec do siebie całą droge itp itd -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
ja ich wspolny transport widze tak: samochod z kratka, oba psy w klatkach, na kratce narzuta zeby psy sie przynajmniej nie widziały...ale to masakryczna odleglosc a co za tym idzie kilka godzin drogi wspolnej... -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
jesli Iwa szaleje na widok psa, ba! jak slyszy psa czy czuje to sie wscieka to ja nie wiem...nawet ta kratka...to 50kg pies zamkniety na malej przestrzeni a obok niej pies ktory tez za innymi nie przepada...srednio to widze mimo wszystko... -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
to to napewno ale mimo wszystko może być wesoło :-) -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
chciałabym zobaczyć ten transport...Iwa garesywna do psów i Cinek rzucający się na wszystkie hihihihi -
kombinujemy z malawaszka transport na dniach, na razie to nic pewnego ale jesli wypali to nie mamy czasu na sterylizacje tutaj bo transport musialby byc juz na dniach a sterylizacja ze zwykla narkozą
-
wiesz co nie będe strzelac na oko, po prostu jutro ją zmierze:-) dzisiejszy spacer deszczowy więc nie łaziłysmy długo ale ogólnie sunia jest bardzo sympatyczna, kontaktowa. Jest nastawiona pozytywnie do psów (raz warknęła do mojego psa ale on jej smaczka wyciągał prawie z gardła więc i tak było spokojnie), do ludzi, do kotów podchodzi zabawowo, próbuje gonić wrony/gołebie ale to też taka zabawa...dla niej spacer to jest fajna zabawa po prostu:-) Potrafi siad i daj łape; na smyczy chodzi całkiem dobrze, czasem trzeba ją skorygować jak zwęszy cos na trawce i za wszelką cene chce tam szybko dotrzeć. Jutro lub pojutrze (zalezy to od pogody) podjade do niej z moją małą córeczką (poltora roku) i zobacze jeszcze jak na tak malutkie dzieci reaguje. ewentualna sterylizacja tutaj to koszt około 150zł
-
troche darł ryja że mu zimno ale niech się hartuje w końcu zima tysiąclecia nadchodzi:-)
-
Do adopcji 1,5 roczny mini-goldenek Goldi
sacred PIRANHA replied to Jola i Czterołapy's topic in Już w nowym domu
no nic tylko brać i kochać :-) komu komu cudownego pieska? -
dzisiaj wybieram się do Gejszy to porozmawiam z zadrą i jej TZtem (jest wetem) i wysle Ci wieczorem pw
-
Do adopcji 1,5 roczny mini-goldenek Goldi
sacred PIRANHA replied to Jola i Czterołapy's topic in Już w nowym domu
oj jaki słodziak...piękny! a jak on tam ma z charakterkiem? jak fajny to pewnieszybko domek znajdzie:loveu: -
Szczeniak, suczka w typie collie zostaje u nas :)
sacred PIRANHA replied to donacja's topic in Już w nowym domu
ja miałam sunie kilkumiesieczna z parwo...przyjechała niby zdrowa, niby po jednym szczepieniu i po kilku dniahc mi się rozłożyła totalnie...2 tyg wycięte z życiorysu ale udało się trzymam kciuki!!!!!! musi się udać! -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
mi chodziło o to żeby suce nie przypinac łatki agresora mordercy nie do opanowania i wogole armagedon mój prywatny pies 11letni wyżeł jest typowym dominujacym samcem, nie toleruje obcych psów, co to oznacza dla mnie jako właścicielki? że muszę go trzymac twardę ręką, nie moge go rozpieszczać, musi znać granice tolerowanego przeze mnie jego zachowania, ja musze umieć go obserwować i wyczuc moment w którym musze wkroczyć żeby nie było tragedii (np jak nagle na polu pojawi sie nie wiadomo skad jakis pies, lub na miescie podbiegnie do nas pies puszczony luzem a my jestesmy na smyczy i w kagancu rzecz jasna), on musi bezwględnie wiedziec ze jak ma odpuscic to ma odpuscic bo moje slowo jest wazniejsze niz jego chęć do ataku...po prostu musze go kontrolować...jasne ja z nim nigdy nie pojde do parku dla pieskow i nie spuszcze go tam ze smyczy, ale w kazdo inne miejsce moge go wziac po warunkiem kontrolowania go...jest na smyczy w kagancu i wie ze jak ja mowie dosc znaczy ze ma spasować...z kimkolwiek innym pies byłby nie do opanowania, a o tym co on by wyprawiał w hoteliku pełnym psów wole nawet nie myslec...są takie psy które trzeba kontrolowac cale ich zycie i żyją w miescie miedzy ludzmi i psami pod jednym warunkiem: maja wlascicieli ktorzy wiedza jak z takim psem postepowac, jak wyrobic sobie u niego respekt i mają swiadomosc ze ich piesek niegdy nie bedzie slodkim pieseczkiem ktory cieszy sie na widok kazdego czlowieka/pieseczka/wiewioreczki itd wiele CCtów po przejsciach wlasnie tak sie zachowuje, do ludzi są ok a do psow masakra - i co robimy? szukamy odpowiedzialnych swiadomych ludzi, ktorzy mają doswiadczenie z molosami, z psami trudnymi i radzili sobie z nimi, mają swiadomosc co znaczy miec 50kg psa ktory nie merda ogonem na widok innego psa -
jutro dowiem sie o jeszcze jednym transporcie, jeśli wypali (około 15tego listopada) to bede rozmawiać z zadrą o wysterylizowaniu suni jeszcze u niej, wtedy doszłaby do siebie po zabiegu na spokojnie przed wyjazdem chyba ze masz inny pomysl?
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
ladySwallow nie jestem pewna czy to dobry pomysł jednak z tym przuchodzenim do hoteliku i pracą z psem...ona wymaga codziennej pracy, pracy z kims z kim bedzie miec codzienny kontakt, z kims z kim bedzie miala więź/czuła respekt a kto ma czas jeździc tam codziennie lipa naprawde... jesli nie znajdzie sie zaden hotelik, moze pomyslec nad sciagnieciem szkoleniowca ktory by sprobowal choc jakos ją ocenic? nie wiem sama co bedzie najlepsze dla tej suki ale nie chcialabym by ją zaszufladkowano i koniec -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
jesli podtrzymujecie chęć umiszczenia jej w innym hotelu gdzie ktoś się podejmie pracy z psem (musicie miec świadomosc ze praca z psem w dt to jedno ale znalezc dom gdzie ktos bedzie mial swiadomosc posiadania psa duzego nie tolerujacego innych psow to inna bajka) to ja proponuje dać ją do furciaczka problem jedynie w tym, że furciaczek teraz w UK i dopiero się sprowadza tutaj, ogradza teren, postawi jej jakis kojec bo musi ja izolowac od swoich psow przeciez i to wszystko potrwa miesiąc/dwa -
jutro zrobimy suni sesje zdjęciową i oby się jej poszczęsciło po niej jak Frodowi:-)
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']gdzie mozna się wykazac wszechwiedzą zwłaszcza zza komputera[/QUOTE] nie wiem o kim to piszesz bo jak o furciaczku to najpierw się zorientuj kto to do ciebie pisze a potem mozesz pisać czy ktos ma wiedze jedynie zza komputera czy jest ona podparta nie tylko szeroką wiedzą teoretyczną, ale przede wszystkim olbrzymim doświadczeniem z TRUDNYMI psami. Jak ty siejesz panike na takie zachowanie suki która trafiła do Ciebie dziś i o 15tej napisalas ze zaamknieta w boksie szczeka/rzuca sie do kazdego psa który zbliza sie do jej klatki a godzine pozniej napisałaś ze złapała twoją prywatną suke przez brame...skoro suka wykazywala agresje do wszystkich podchodzących psów przez siatke boksu to po jaką cholerę pozwolilas swojej suce podejsc do niej przez brame (gdzie wiadomo ze przez brame psy się mogą złapać!), to co Ty byś zrobiła gdybyś dostała molosa prawdziwego? nie wszystkie psy tolerują inne psy i to nie wcale nie oznacza ze są to agresory - sa to psy źle z innymi psami zsocjalizowane, być może po traumatycznych zajściach z innymi psami, dominujące itd ale nie oznacza ze to jest pies sktory wymaga sopecjalistycznego szkolenia bo jest psim mordercą...to jest pies ktorego kontakty z innymi psami powinny być ściśle konrtolowane a wprzypadku braku doswiadczenia izolowane Funiu popełniłaś błąd, rzecz ludzka, zdarzy się taki nie jeden i nie tylko Tobie ale na litość boską nie przypinajcie tej suce łatki agresora mordercy nie do opanowania. Nie widzicie że robicie jej w tej chwili krzywde? nie można jej po prostu izolować od psów? Jej potrzeba więzi z przewodnikiem, stanowczego traktowania, nauki posłuszeństwa podstawowego i domu bez psow. Koniec kropka. -
Do adopcji 1,5 roczny mini-goldenek Goldi
sacred PIRANHA replied to Jola i Czterołapy's topic in Już w nowym domu
podrzucam słodziaka!!