Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84723
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Tylko gdzie takiego psa znaleźć i czy państwo są gotowi? Będzie im bardzo trudno.
  2. A niech to licho. Mało serce nie pęknie i za Fredka ,i za właścicieli i za Abi.
  3. Ja też, ja też
  4. Cieszę się ,że Fado będzie miał lepiej. Miałam kiedyś sunię w DT , która przez pierwsze 2 tygodnie wydawała sie kompletnie głucha. Nie słyszała nawet głośnych samochodów przejeżdżających obok. Po tym czasie w cudowny sposób odzyskała słuch , po prostu minął stres. Inna sunia miała w uszach bagno i dopiero po intensywnym leczeniu odzyskała go. Jest nadzieja ,że po leczeniu Fado i minięciu stresu, też odzyska słuch chociaż częściowo.
  5. Trzymam kciuki , tyle ,że chyba 10 marca jest tą datą ?
  6. Wega, Ty szczęściaro, suuuper A teraz po Marchewce pewni przyjedzie pora na Pietruszkę albo Cukinię :)
  7. Sara to imie mojej wnusi, więc nie mogę nie wesprzeć malutkiej. Wpłacę 5 dyszek na dobry początek. Jak tak dalej pójdzie, to schronisko opustoszeje.
  8. Trochę żałuję ,że mieszkanie w bloku , bo Nana musi się wyszaleć. Ma całe pokłady energii. Przydałby się ogródek. Zobowiąże DS do zakupienia kilkumetrowej linki. Na spacery mają dokąd chodzić , bo za domem są łąki.
  9. Może nie jest błędem w sztuce ,ale bezmyślnością. Bo sunie są nadal narażone na ropomacicze. Do usunięcia jajników trzeba otwierać brzuch ,więc co za problem usunąć macicę?
  10. Niesamowicie wzruszający widok i opis. Kochana sunieczka i jej domek.
  11. Może jednak porozmawiać ze schroniskowym wetem ,żeby zwolnił dziadki z kastracji. Mimo kosztów, będzie dla niech lepiej gdy ewentualnie przejdą ją w warunkach domowych.
  12. Jest ,ale bardzo skromny. Kilka dni temu było u nas młode małżeństwo chętne na Nanę. Sunia nawet nieźle się zachowywała. Podchodziła, lizała po ręce, wzięła smaczki. Państwo są tak delikatni jak ona. Chociaż Nana trochę się ostatnio rozbisurmaniła. Potrzebuje dużo ruchu, bo jest jak torpeda z jednej strony ,a z drugiej szybko się wycofuje i widać jeszcze w niej lęki. Na szczęście przestała siusiać pod siebie. Mam nadzieję ,że nie będzie w DS cofki w tym zakresie, ale oczywiści uprzedzę chętnych. Państwo zadzwonili po 2 dniach z informacją ,że chcą adoptować Nanę , ale od 23 marca, bo wtedy pani idzie na krótki urlop, który chce poświęcić na aklimatyzację suni. Powiedziałam ,że nie rezerwuje psów i jak do tego czasu zgłosi się odpowiedni domek, to wydam Nanę. Na drugi dzień Pani napisała ,że udało się jej przesunąć urlop od 7 marca i wtedy chcą wziąć Nanę. Zrobiło to na nas bardzo dobre wrażenie. Widać ,że ludziom zależy na adopcji . Jesteśmy umówieni na wizytę PA w niedzielę. Pojedziemy z Naną,że poznała dom i zostawiła zapach. Jak wszystko dobrze pójdzie, to sunia trafi do DS 7 albo 8 marca. Już robi mi się gorąco. Dzwoniłam do Balbinki. Jest wszystko dobrze. Sunie juz śpią razem w legowisku i w nocy w łóżku z państwem. Wiedzą już która miska jest czyja i nie konkurują. Balbisia ciągnie na smyczy i na niektóre psy warczy ,ale pani powiedziała ,że to do wypracowania. Ogólnie państwo są bardzo zadowoleni z obu córeczek. Żabcia jest zdecydowanie pociechą pańci ,a Balbisia wszystkich,. Bardzo się cieszę z tej adopcji.
×
×
  • Create New...