Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84721
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Ale fajne psie przedszkole. Miło popatrzeć na beztroską zabawę.
  2. Z Warszawy jest dużo forumowiczek. Może spytaj Jo37 czy wie kto jest z Targówka albo z pobliża. mdk8 , EwaMarta , Aldrumka są z Warszawy,
  3. Bardzo chętnie tylko jeszcze za mało o niej wiemy. może za parę dni jak szafirka trochę ją pozna i poda jej wymiary. Ja nie mam na mydli zdjęcia do ogłoszeń, tylko takie po prostu z drogi. Kamusia jeszcze nie ma wątku. Założę jej dziś.
  4. Dokładnie. Ja juz od kilku dni byłam spięta i przeżywałam, mąż też. Huśtawka emocjonalna nie jest dobra dla zdrowia. Ale cóż, nikt nas nie zmusza do bycia DT. Jasne ,że nie rozpaczamy ,a tym bardziej nieświadoma sytuacji Nana. I to jest najważniejsze.
  5. Wpłacę 50 zł na chłopaka. Proszę o nr konta.
  6. Biedny Pysio i piesio , który miał przyjechać do teresa118 . Ale czy przyjedzie? Bardzo trudna sytuacja.
  7. Spóźnione , ale najgorętsze, najlepsze życzenia dla Lolusia oby był z nami 100 lat w zdrowiu i dla togusi ,żeby miała siły dźwigać trudy życia.
  8. Też tak myślę jak konfirm ,że pan przestraszył się obowiązków. Ale mąż się ucieszył po powrocie do domu ,że Nana nadal jest u nas. Muszę coś przerobić w ogłoszeniu , bo aż dziw ,że nie ma chętnych na tak fajną sunię. Mam ogłoszenie tylko na OLX , może trzeba jeszcze gdzie indziej poogłaszać.
  9. No właśnie byli przekonani. Wszystko było dopinane jeszcze wczoraj. Pytałam po kolei czy chcą Nanę. Oboje potwierdzili. Widocznie pan poddawał się presji żony i nie wytrzymał na końcu. Tak czy siak, uważam ,że postąpił odpowiedzialnie, miał odwagę ,żeby przyjść, patrzeć mi w oczy i mówić.
  10. Pan powiedział ,że żona go za to nienawidzi. Domyślam się ,że będą ciche dni. Nan bardzo się panu podoba, no ale chłopina nie dojrzał. Ciekawe czy dojrzeje do dziecka.
  11. No i doo blada. Nana nadal szuka domu. Przed chwilą przyszedł sam pan ze łzami w oczach oświadczając ,że nie wezmą Nany . I że to z jego powodu ,że jednak nie gotowy na psa. Pani nawet nie weszła , bo bardzo przeżywa tę sytuację. Bardzo chciała adoptować sunię. Pan wziął na siebie całą odpowiedzialność za sytuację. Bardzo przepraszał. Pogłaskał Nanę ze łzami w oczach, zobowiązał się do oddania pieniędzy za kupno oprzyrządowania dla Nany i poszedł. Powiedziałam panu ,że lepiej że teraz tak się stało , niż miałaby być zwrócona za jakiś czas. Nana nie przejęła się tym zdarzeniem. Ja w sumie też nie , chociaż taka sytuację mam pierwszy raz. A mąż to się ucieszy.
  12. świeża krew w koo nie może być z żołądka. Krwawienie było z niższego odcinka przewodu pokarmowego .
  13. Emi jest cudowna. A Kama bardzo oryginalna z lewym uchem trzymanym w poziomie i piegowatym nochalkiem. Bardzo fajne zdjęcia , sporo nadaje się do ogłoszeń. Ciekawe do kogo puszcza oczko ?
  14. Niestety elik ,ale mamy odmienne zdanie. Próbowałam obu metod i zabieranie od nas ze spaceru w parku jest znacznie lepsze niż zawożenie i zostawienie w DS. Zresztą każda metoda jest dobra byle jak najmniejszym kosztem psa. Przy Żabce i Nanie zastosowałam jeszcze inną metodę. Pojechałam z suniami na wizytę PA, żeby one zostawiły swoje zapachy, no i mój też został. Nana zabierze z sobą zamordowanego przez nią pluszaka, piłeczki i kocyk . Będzie miała stare zapachy.
  15. Dziś czeka nas trudny dzień. Nana idzie do DS. Byłam z nią w niedzielę na wizycie PA ,żeby zostawiła swoje zapachy w domu i na spacerze. Zachowywała się całkiem dobrze. Co prawda nie chciała wejść do klatki ,ale dała się skusić na smaczek. W mieszkaniu trochę pochodziła, nawet napiła się wody ,a potem zaległa za fotelem , na którym siedziałam. Wczoraj pojechałam z nią sklepu kupić oprzyrządowanie na prośbę DS. Bardzo się bała, dygotała ze strachu. Przy powrocie do domu drapała w furtkę ,a wewnątrz szalała za radości ,że już w domciu. A mi serce pękało i czułam się jak oszustka. Ona bardzo związała się z nami. Codziennie rano wskakuje do łóżka poprzytulać się , liże mnie i podgryza. Ludzie są fajni , szczególnie z młodą panią współpraca układa się dobrze. Jest podatna na sugestie , słucha , pyta się co i jak. Pani ma od jutra urlop i będzie przyzwyczajać Nanę do nowego domu. Mają być po nią ok. g. 18. Trzymajcie kciuki za nas wszystkich. Coraz gorzej znosimy rozstania. Serce mówi co innego ,a rozum co innego.
×
×
  • Create New...