Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84673
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Nigdy nie ma 100 % gwarancji , że ludzie nie zawiodą. Ale wizyty PA zmniejszają jednak ryzyko zwrotów. Dziwna ta p.Ania . Z jednej strony gotuje psom , a z drugiej nie żal jej oddać psy na łańcuch. To, że Twoja przyjaciółka jest jej córką nie gwarantuje właściwego postępowania tej pani.
  2. A czy p.Ania ma wspomaganie karmą dla suni ? Może trzeba kupić karmę dla karmiących suczek ?
  3. a niech to licho. Mało zmartwień , to jeszcze to potrzebne.
  4. Oby w końcu było wiadomo co Ci jest. Trzymam kciuki za wynik badania , który wyjaśni przyczynę złego samopoczucia.
  5. Masz jakiś pomysł co z nimi i z sunią zrobić? jeszcze jest trochę czasu, by się rozejrzeć za DT.
  6. Straszna mentalność. A ona swoje trzyma na łańcuchu? Masz dokąd je zabrać? Mam nadzieję ,że kobieta rozumie , że jeszcze nie można ich oddzielić ich od matki .A potem to chyba trzeba będzie pod pretekstem wizyty u weta je zabrać.
  7. To , że maluchy odkarmione , to jednak zasługa p.Ani . Ona karmiła mamusię. Co z sunią? Ona też złapana? Pewnie pójdzie za dziećmi , szczególnie ,że do p.Ani nabrała zaufanie.
  8. Jesteś WIELKA. czy pani Ania oszalała? A co z sunią? Zabieraj je jak tylko możesz. Wpłacę na nie niezależnie od bazarku.
  9. Ja naprawdę się rozglądam i na szczęście nie widzę. Nasza dyskusja w przypadku DORA jest czysto teoretyczna. Do kupowania taniej karmy , zamrażania jej , gotowania trzeba mieć czas i warunki. W przypadku DORA ta opcja absolutnie odpada. Ja się czegoś nauczyłam w życiu podczas szykowania mojej przyjaciółki do wyjazdu zagranicę na stałe. Serce mi pękało , najchętniej bym jej nie pomagała , byle ją zatrzymać. Ale wtedy zrozumiałam , że to byłby mój egoizm. Że pomoc osobie w potrzebie to spełnienie jej oczekiwań, a nie działanie zgodnie z moimi potrzebami i odczuciami.
  10. Co się dzieje u Kwiaciarenki? Przeprowadziła się?
  11. Nie wiemy czy tacy ludzie byliby bardziej szczęśliwi nie pomagając , niż poświęcając niemal cały swój czas na pomaganie zwierzakom. Nie wiem co by ich zatłukło. Ty rozi i ja mieszkamy w dużych miastach , gdzie nie są widoczne bezdomne zwierzaki, nie spotykamy się bezpośrednio z ich nieszczęściem.Co innego jest czytać i widzieć zdjęcie , a co innego słyszeć płacz zwierzaka i widzieć cierpienie i nie pomóc.
  12. Wiecie co , ta dyskusja naprawdę nic nie da. DORZE na pewno nie pomoże. Nie wyobrażam sobie jak Dora przechodzi obok cierpiącego zwierzaka i udaje , że nie widzi. Zawiezienie chorych kociąt do schronu jest wyrokiem śmierci dla nich. DORA robi co może , a nawet więcej. Kto chce i może niech pomaga. Dora nigdy nie domaga się pomocy tylko informuje o sytuacjach. Tacy wrażliwi ludzie jak ona są bardzo potrzebni , bez nich świat byłby zimny .
  13. Lolusiu, nie wygłupiaj się. Ty masz być zdrowy ZAWSZE , do końca świata i i jeszcze dłużej. Pisz togusiu co z nim.
  14. Super, dzięki. Dam znać w odpowiednim momencie.
  15. Tak oczywiście, wiem o tym i jestem pełna podziwu za zaangażowanie.Miałam na myśli osobę na miejscu . Każda z nas ma w swoich wypowiedziach trochę racji. Ważne , żeby mądrze zjednoczyć siły w pomocy.
  16. Miałam też napisać ,że wiele informacji tutaj w przypadku Dory nie ma zastosowania. Ona i tak działa ponad siły. Na pewno nie ma czasu na prowadzenie strony na FB . Może w ramach pomocy ktoś z dogo mógłby to robić? Ja nie jestem fejsbukowa.
  17. Kartony gdzie nie ma wilgoci jak najbardziej. Ale na dworze albo w zimnej , a może i wilgotnej stodole odpadają
  18. Anecik może zabrać sunię za tydzień.
  19. Odi wygląda na szczeniaczka. Jestem niepoprawną optymistką , ale może się zgubiła.
  20. Kamusia ma wspaniały , odpowiedzialny domek. Oby jak najdłużej dawała właścicielom radość.
×
×
  • Create New...