Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84656
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Wstawiam przez postimage, idzie sprawnie.
  2. Bardzo konstruktywnie piszesz. Szczególnie domy tymczasowe są konieczne. Tylko jak je znaleźć? Może wywiesić ogłoszenia w lecznicach , że jest taka potrzeba. Przychodzą do nich osoby , które chyba lubią zwierzęta. Zapewnić karmę i weta i ogłaszanie. A może w szkołach średnich zrobić akcję propagującą DT?
  3. Nessi ma twarz trochę podobną do małpki. Urodziwa z niej panienka.
  4. A mąż nie jest zaangażowany w pomoc ?
  5. Dobre wieści. Będzie coraz lepiej.
  6. Można by spytać faceta czy on je tylko chleb i popija wodą. Po co mu tyle psów w kojcach? Pewnie "kocha" psy.
  7. Lamblie mogą uszkadzać i wątrobę i trzustkę. Biedny maluch.
  8. pod deskami mogła by wyższa temperatura, ale i tak nieodpowiednia dla takich maluchów.
  9. idioci Chyba lepiej , żeby się znalazła w schronisku. Mam wrażenie ,że ma spory brzusio.
  10. Super ,że dotarliście szczęśliwie do celu.
  11. Biedna sunia. Oszaleć można. Ludzie są bez serca. "okazało się, że nikt tam we wsi nie będzie suni dokarmiał, wszyscy boją się, obciążeń finansowych ze strony UG!!! " - nie rozumiem tego , jakich obciążeń i kogo, za co ?
  12. Lolusiu, nie strasz nas. Ty masz być zdrowy i żyć do końca świata i jeszcze dłużej.
  13. kolejny bazarek https://www.dogomania.com/forum/topic/350752-święta-idą-święta-do-0611-g22/
  14. Biedna sunia. Ci ludzie nie powinni brać żadnego zwierzaka dopóki chłopak się nie ustatkuje.
  15. Ale ekspres. Gratulacje za tak szybką adopcję. Sunia jest przesympatyczna.
  16. To chyba już niedługo będą na miejscu. Oby bezpiecznie dotarły , bo mgła panuje .
  17. Lepiej lamblie niż ciało obce.
  18. Nieprzyjemna sytuacja i niezręczna. Ale my musimy dbać przede wszystkim o dobro zwierzaków.
  19. Mam nadzieję , że p.Ania nie będzie robić problemów z wydaniem maluchów. Chyba jej trzeba powiedzieć , że muszą jechać do weta na odrobaczanie , szczepienie itd. A potem ich nie przywieźć informując ją , że pojechały do DT w pobliżu kyioshhi , bo ona nie ma czasu tyle jeździć.
  20. Nie do p.Ani , tylko do kojca. Ale jeżeli już jest ciepła buda, to jeszcze lepiej. Chyba Twój mąż już zaangażował sie w pomoc zwierzakom. Ta choroba jest zaraźliwa. Mój na początku się buntował , ale po pierwszej tymczasce przestał i pomaga mi przy opiece.
  21. Baltimoore, nie bierz za złe pytanie rozi. Ona spytała z troską o to , że pewnie wydatki są większe , niż wskazuje rozliczenie. Ona też pomaga kotkom z tego wątku . Zrobiła fajny bazarek , a ja nim zainspirowana też zrobiłam bazarki. W sumie udało się utargować ok. 900 zł.
  22. No szkoda , że nie zabrałaś ich wczoraj nawet do Waszego kojca. Byłyby bezpieczniejsze. Rozumiem , że byłaś wczoraj w ogromnym stresie i działałaś automatycznie. Byłaś bardzo dzielna. Powiedz też mężowi , że my bardzo mu dziękujemy , że zechciał pomóc psiaczkom i liczymy na to ,że ich nie opuści. Jak Twój mąż jest taki wspaniały , to może dałby radę zrobić dla nich budkę jak dla kotów, ze styropianu albo z kartonu obłożonego z zewnątrz styropianem i owiniętym folią ,a w środku kołderka czy koce.
  23. Albo mądry i wie ,że to pomoc dla niego.
×
×
  • Create New...