Poker
Members-
Posts
84493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
151
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Bossik będzie jechał z ludźmi z Uciechowa do met,przez Katowice,.A jeżeli Twoja mama będzie go mogła przejąć,to poradzisz sobie dalej? Kluskę 4 chcę angażować w oststeczności. Prosiaczek- misio vel Boss został wykapany i podczas wycierania go zauważyłam ,że ma uszy chore.Ma gęstą,brązową maź w nich,nie cuchnie, na razie zakropiłam je.Jest słooodki.Koopska wali jak stodoły :evil_lol:
-
NAKOLANKOWA SUNIA potrąconA przez auto już w nowym domku w Niemczech!!
Poker replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
świetna ta malutka :loveu: Jak taka wypieszczona,to może jednak się komuś zgubiła i jest szukana? A te duże psy to zwykle takie dobroduszne miśki :lol: -
Wszystkie szczenięta ze Szczecińskiej mają już nowe domy :)
Poker replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
to są szczeniaki,więc szansa na doprowadzenie ich do stanu normalnośći jest bardzo duża. -
ULV ,nie zostałaś zjechana tylko to było troska o Twoje życie,bo jak wpadniesz po uszy w doła finansowego ,to może i ciotki z dogo nie będą mogły Ci wtedy pomóc. Nie chcemy byś skończyła jak np.VV. Czy któraś z osób chwalących Cię tak gorąco za bezgraniczne ratowanie bid przygarnie Cię wtedy? da wikt i opierunek? Dobrze ,że dogo istnieje i fajne ciotki na niej ,ale liczyć zawsze ,jak życie pokazuje, trzeba przede wszystkim na SIEBIE. Jasne ,że dobrze,że uratowałaś tyle bid,cieszę się,ale zarazem martwię o Ciebie. I to by było na tyle. Kocham i dzieci i zwierzęta:loveu:,jest między nimi jakieś podobieństwo :eviltong:,oba smrodki są mi miłe.:cool3:
-
Przeczytałam cały wątek Sary.NIezwykłe i niezbadane bywają losy.Z przykładu Sary wynika,że każdy pies ma szansę tylko musi trafić na właściwych ludzi,a Sara miała to szczęscie,że zabrali ją cudowni ludzie. Współczuję państwu Sary,z pewnością bardzo przeżyli jej odejście.
-
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
Poker replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to nie ma problemu tylko,żebym wiedziała z jakimś wyprzedzeniem,bo muszę zaplanowac pracę i mieć czas,żeby go gdzieś podrzucić.Poza tym muszę zgrać termin z Kluską 4 i Dorothy.Kiedy by to mniej więcej było? -
bez urazy,ale w dzisiejszych czasach panie 60. letnie to najwyżej są babciami w sensie pokrewieństwa,ale nie wyglądu.Coś na ten temat wiem ;). Morganka będzie miała świetnego kompana do zabawy. On zaczął dziś zaczepiać Dolarka,ale ten niestety nie nauczył :shake: sie zabaw w schronisku (był tam 2 lata) i potraktował zachowanie Bossa jak atak :-(.Oczywiście skończyło się tylko na warkocie Dolara. Biegał z piszczącą piłeczką. Obcięłam mu sierść na uszach i już nie jest tak strasznie uszasty,ale i tak śmiejemy się,że wygląda jak mały misio polarny albo prosiaczek. Jest słodki :loveu:
-
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
Poker replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pamiętacie o Bossiku? na tymczasie u mnie? -
to wcale nie musi być babcia tylko pani w wieku np.60 lat.W książeczce zdrowia Bossika jest nazwisko syna,więc można po tym odnaleźć panią.Pewnie w schronisku w dokumentacji tez jest wpisane. Bossik pierwszy raz wyłożył się dziś kołami do góry :lol: i domagał się pieszczot ,poza tym domaga sie względów głośnym HAU,HAU .A JA BIEDNA :placz: MAM TYLKO 2 RĘCE NA NICH 4.Więc radzę sobie jak mogę. :evil_lol:Dobrze ,że mam 10 palców.:eviltong:
-
York-shitsu piekna dlugowlosa malutka 3,5 kg sunia już w nowym domu!
Poker replied to Mona4's topic in Już w nowym domu
miód na serce takie wiadomości :lol: -
o ludzie !!!!na tej dogomanii sa tak piękne dziewczyny :crazyeye: :lol: ( o sobie tu nie mówię :shake:)
-
do następnego czwartku ,wyrażam się rzeczywiście nie jasno. No, bo psiak jest super,musiał być w starym domu dobrze traktowany i kochany.Niech te rodzinę :mad: trafi.Jak musi się czuć ta chora osoba,jeżeli wie ,że jej ukochany pies został skazany na poniewierkę.Przecież to może pogorszyć stan zdrowia. Czy ludzie myslą? :crazyeye: bo serca to nie mają :angryy:
-
musi być do czwartku,bo jak pisałam, wyjeżdżam na 3 dni i nie mogę męża zostawić samego ze zwierzyńcem. Mały jest przeuroczy, :loveu:chodzi za mną,jak zniknę w inny pomieszczeniu,to płacze. Bawi się piłeczką,je i koopa jak smok wawelski. Waży prawie 10 kg!!!:-o,więc Dorothy będzie mogła "zaoszczędzić "nieco na jego karmie ;) Domaga się pieszczot i to czasem własnie szczekaniem,ale ogólnie nie jest szczekliwy.