Tak. A ja mam przeważnie psy z koltuniącą się sierścią i filcującą się. Koszmar.
Żeby było jaśniej, to zaczynam z dwa cm od końca. Jak rozczeszę, to idę kolejne 2 cm w stronę skóry, ale czeszę oczywiście do końca sierści i tak stopniowo coraz bliżej skóry.