Pani znowu dzwoniła z informacją,że Morisek ma się dobrze.Biega po ogródku,reaguje na polecenia ,nawet zjadł z rączki parówkę :roll:.Wykąpali go ,bo im smierdział.Ja i moja rodzina nic nie czuliśmy.
Pani cały czas mówi,że jest cudowny,a ja to przecież wiem to od pierwszej chwili :evil_lol:
Ja wcale nie jestem wielka.Ja jestem tycia.Tyle jest jeszcze do zrobienia :cool3: