Poker
Members-
Posts
84629 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Nas nie ma co żałować , krzywda się nam nie dzieje.Natomiast jej w jej odczuciu na pewno tak. Została wyrwana ze środowiska , w którym czuła się dobrze. Nie jest zabiedzona, więc jeść coś tam dostawała.Miała wolność , biegała dokąd i kiedy chciała,mrozy przeżyła , więc może miała jakieś schronienie. a teraz jest ptaszkiem w złotej klatce. Mam wątpliwości czy akurat w jej przypadku nasze uszczęśliwianie jest słuszne. Może należałoby ją wysterylizować i pozwolić wrócić tam gdzie była. Nie znam dokładnie warunków jakie ONA tam miała, więc być może źle myślę.
-
tak myśli,my ,że to z nerwów i nie będziemy na razie brać jej na ręce. Z tym ,że koo była mieszana, kawałki , ale i rzadkie. Branie na ręce nie skończy się tragicznie, bo to nie lew. Mąż zaufał jej za bardzo , ja jestem ostrożniejsza po nauczce z Lady. Staramy się zabierać ją do kuchni i zamykamy drzwi ,żeby jednak uczyła się byc z człowiekiem. Gusia będzie dość trudnym przypadkiem
-
Może i miód na serce ,ale nie jest tak różowo. Moze jestem za mało cierpliwa i za szybko oczekuję postępów. Mieliśmy śmierdzącą akcję. :diabloti: Mąż wziął Gusię na ręce ,żeby ją wyprowadzić na ogródek ,a ona w locie porobiła się z rozbryzgiem na drzwi ,ściany i podłogę, przy okazji ciapnęła go zębami do krwi w rękę. Niósł ją do mycia i powtórzyła rozbryzg na pół pralni. Podczas mycia jej, chciała mnie też dziabnąć ,ale się uchroniłam. Sprzątania mieliśmy na dobre pół godziny.:mad:Ale nie byliśmy źli na nią. Tak naprawdę to bardzo nam jej szkoda.:-( Gusia cały prawie czas siedzi w salonie pod drzewkami. postęp ewidentny to przychodzenie do domu z ogródka.Siada pod drzwiami i czeka na zaproszenie. Myślę ,że sunia nigdy nie była z człowiekiem blisko i nie wiem czy się da ją w pełni zaprzyjaźnić z nim.
-
[IMG]http://img580.imageshack.us/img580/1529/gusia026.jpg[/IMG] Dziś zaczęła zwiedzać dom,ale do kuchni trzeba było ją zaprowadzić. [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/1912/gusia022.jpg[/IMG] i słodko ułożyła się na psiowym posłonku z pluszakiem [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/8016/gusia027.jpg[/IMG] Mam wrażenie ,że na tym zdjęciu ma trochę pewniejszą minkę.
-
[IMG]http://img228.imageshack.us/img228/1914/gusia006.jpg[/IMG] Pierwsze godziny u nas [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/7956/gusia008.jpg[/IMG] Spacerek był w coco chanel,żeby dziewczynka nie przeziębiła się po króciutkim sioo na ogródku [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/916/gusia011.jpg[/IMG] Tutaj znalazła swój bezpieczny azyl.To było przedwczoraj, ciągle nie chciała na nas patrzeć. [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/2808/gusia014.jpg[/IMG] Nawet jeść jej dawałam tutaj,byle zjadła [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/8138/gusia019.jpg[/IMG] Siadała na doopce i drżała.Dziś jest znacznie lepiej
-
To nie jest proste.Miałam kiedyś w DT sunię, która też bała się panów, nawet mojego męża. Pod koniec 3.miesiąca pobytu warczła mniej na niego, na szczęście nie brała się do gryzienia. Pojechała do DS i jest w nim prawie 3 lata i co? i nadal warczy na pana ,mimo że robił wszystko ,żeby przestała.Porady behawiorysty też niczego nie dały. Po prostu trzeba dobrać dom dla Majeczki, w którym nie będzie panów.
-
Dostałam kolejnego mejla z DS Roty/Figi.Radość mnie rozpiera,że z suńki w depresji i chorej zrobił się taki szczęśliwy pies . [I][B][COLOR=green]Witam,przesyłam kilka zdjęć Figuni, która zadomowiła się już na dobre. Ma już swoje ulubione miejsca w domu, swoje przyzwyczajenia i nawyki. Bardzo lubi sobie długo pospać rano i nie spieszy jej się z wyjściem. Bardzo też lubi zimę i w dalszym ciągu rozkopuje ogródek w poszukiwaniu kreta, mam nadzieję, że w końcu jej się to uda. Czasem tak bardzo głęboko kopie że aż do połowy wchodzi do dziury. Uczy się bawić zabawkami ale jeszcze nie trwa to długo. Bawi się z Hakerem, z Milusią też. Jest ogromnym pieszczochem i łakomczuchem. Dla jej dobra musimy jej ograniczać jedzenie, żeby nie przytyła. Apetyt ma ogromny i lubi przeróżne rzeczy. Jest zdrowa i uśmiechnięta, bardzo towarzyska. Ciągle macha ogonkiem.[/COLOR][/B][/I] [I][B][COLOR=green]Pozdrawiam[/COLOR][/B][/I] [I][B][COLOR=green][IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5350/figa2.jpg[/IMG] [/COLOR][/B][/I] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/1465/figa3.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8696/figa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/1483/figa4.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/4702/figad.jpg[/IMG] Prawda ,że śliczna dziewczynka?
-
I jeszcze jedno.Nie wiem czy się spieszyć z ogłaszaniem jej. Ona na razie się ni nadaje do adopcji , chyba że do doświadczonego domku.
-
Widzę ,że coraz więcej nowych cioteczek się u nas pojawia.Bardzo nam miło.:multi: Nie piszę , bo jak to togaa mawia jestem zakręcona jak słoik .:roll: Zapala się baaardzo powoli i malusieńkie światełko w tunelu przerażenia.:lol: Gusia głównie siedzi na swoim posłanku pod drzewkami w salonie. W nocy chodziła po pokoju , poznałam bo ubyło trochę suchej karmy na drugim końcu salonu. Jak szykowałyśmy z wnusią picę na obiad, to zabrałyśmy ją do kuchni, zamknęłyśmy drzwi ,żeby nie nawiała i musiała z nami być.Leżała na posłanku i patrzyła co robimy. Pod wieczór wyruszyła na zwiedzanie pokoju,ale gdy próbujemy się do niej zbliżyć ucieka z powrotem na posłanie, ząbków prawie nie pokazuje. Natomiast do koty Krychy machała bardzo przyjaźnie ogonkiem.Zachowuje czystość. Wypuściłam ją na ogródek z podwójną smyczą i poszła za dom.Dałam jej parę minut i potem zaczęłam wołać.Powolutku podchodziła do domu, więc zamknęłam drzwi ,żeby jej sobą nie przestraszyć.Znowu otworzyłam , a ona stała pół metra od drzwi , więc je otworzyłam na oścież i malutka sama weszła do domu :multi: Widzę ,że ona ma problem z lewą tylną nóżką.Na dworze często ją podnosi i chodzi jakby miała ją częściowo sztywną.Nie chcę jej teraz męczyć oglądaniem, ale chyba bez ortopedy się nie obędzie. Wczoraj kupiłam jej szelki na spacery po parku.Ale jeszcze się nie spieszę do tego.Musi dziewczynka nabrać większego zaufania do nas. Dobrze ,że mamy ogródek, bo ułatwia to znacznie wychodzenie za dwór.
-
Spanielkowata Polly (malutka, ok. 10 kg)- już w domku :-)
Poker replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Śliczna rudzinka. Mogę zadeklarować 2 0 zł miesięcznie na małą. Kto jeszcze pójdzie w moje ślady? I dokąd ją wysłać? Mozę do Zuzia M? -
co z małą?żyje?
-
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia Kokusni z domku. [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/7453/koksab.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/8217/koksa7.jpg[/IMG] [IMG]http://http://img692.imageshack.us/img692/8229/koksa1.jpg[/IMG][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/8229/koksa1.jpg[/IMG] [IMG]http://http://img692.imageshack.us/img692/8229/koksa1.jpg[/IMG] -
Piękny Bilon w Nowym Domku Dziękuję wszystkim za wsparcie Bilonika !
Poker replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
To oczywiste,że psiaki są szczęśliwe u Lilutosi, ale lepiej, żeby korzeni nie zapuszczały. Lilu , a masz nr telefonu do pana? Już się denerwuję. -
Ruda, pełna energii, kochająca ludzi sunia - już w super DS :)
Poker replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Ambra zsiusiała się wczoraj i dziś rano :mad:, mam nadzieję,że się poprawi dziewczyna. A tu niespodzianka [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/6167/dsc01325we.jpg[/IMG] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/1783/dsc01327y.jpg[/IMG] -
Ruda, pełna energii, kochająca ludzi sunia - już w super DS :)
Poker replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Można przenieść wątek do Już w nowym domu. -
A czy MAjeczka jest już gotowa emocjonalnie do adopcji ?
-
Ruda, pełna energii, kochająca ludzi sunia - już w super DS :)
Poker replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do Ambry.Pani powiedziała ,że jest super.Córcia już w pełnej zgodzie i miłości do suni.Całuje ją , przytula.A Ambra jest wielką pieszczochą.Pcha się na kolanka, na kanapy i fotele. Pani mówi ,że jest bardzo mądra. Z sioo i koo w porządku.Jaka jestem szczęśliwa. -
[quote name='togaa']Ale Ci sie zgaga trafiła.....?[/QUOTE] Ona nie jest zgagą.To małe, biedne przerażone stworzonko.Ale jest malutkie światełko w tunelu.Wypuściłam ją na ogródek z 2.smyczami , już tak nie uciekała jak szalona. Do domu weszła prawie sama. Zjadła porcję gotowanego w swoim kąciku pod araukarią i dużą begonią.Kupiłam jej szelki i przymierzałyśmy z wnusią, była grzeczna i nawet nie pokazywała ząbków.Wnusia podawała jej chrząstki z kurczaka , ale nie wzięła z ręki, podchodziła najbliżej na 15 cm. Nie wiem czy po tygodniu będzie spała w łóżeczku.Okaże się .Jeszcze takiej dzikuski nie mieliśmy.
-
Witam tyle cioteczek na wątku. Nie martwcie sie o nas.Ja mam w domu zwariowane lotnisko.2.wnucząt na feriach, 3. wnuk na przechowaniu , bo córka chora, mąż mocno chory, Gusia , nasze 2 psy i 2 koty, praca i ja z tym wszystkim. Spałam dziś może z 4 godziny i dosłownie pływam. U Gusi jak na razie niewiele się zmieniło. Dobra nowina to taka ,że w nocy zjadła miseczkę gotowanego i opędzlowała miseczkę suchego. Rano była powtórka z rozrywki czyli zabawa w ganianego po ogródku. Nawet warczała i mocno kły pokazywała.Ale jak ją złapię i uda mi się ją na plecki obrócić , to się poddaje. Już nie będziemy się tak bawić .Spróbowałam wyprowadzić ją na smyczy wyciąganej,poszła ,ale niczego nie zrobiła.Spróbuję w takim razie na zwykłej smyczy tylko długiej ,żebym zdążyła nadepnąć jak będzie śmigała. Mąż był sama w domu i podeszła do niego po kabanoska na odległość 15 cm i w nogi. Spi teraz pod moimi drzewkami w salonie na psim posłanku, oczywiście w kąciku ,żeby nikt jej nie widział. Udało mi się ją dziś wyczesać.Sierści co nie miara, a łupieżu ,że strach.Dosłownie posypana mąką. Zdjęcia powklejam wieczorem, bo muszę wyjść z wnukami. Jeszcze jestem. Edi, nie martw się płot mam bardzo szczelny, chyba ,że się ktoś zapomni ,że brama wjazdowa otwarta.
-
mam mało czasu ,ale napisze dla wiernych cioteczek,żę od godz. 1 do 1.30 usiłowałam złapać Gusię na ogródku.Mimo pozostawionej smyczy nie byłam w stanie.Mała biega jak perszing, widać ,że jest przyzwyczajona do ukrywania się . Dopiero wnuk przyszedł z odsieczą i złapaliśmy ją.Kłapnęła mnie zębami ,ale miałam rękawiczki ,więc tylko zrobiła dołek. Na szczęście zrobiła siusiu. W domu już było OK. Nie jadła i nie piła.Mąż juz był u niej, czysto, nie narozrabiała. Zostawiliśmy jej do dyspozycji na noc pralnie i kuchnie, spanko, kołderkę , jedzenie, picie. Idę wypuścić ją na ogródek. Zobaczymy jak długo będę ja łapać..
-
Majeczka pędzi do ukochanego domciu , bo się w nim czuje najbezpieczniej. A ja mam teraz w DT tak samo przerażoną sunię jak MAjeczka. Ciekawe ile czasu zajmie nam jej ucywilizowanie .[url]http://www.dogomania.pl/threads/202756-przera%C5%BCona-male%C5%84ka-4-kg-Gopi-potrzebuje-do%C5%9Bwiadczonego-dt!!-B%C5%81AGAMY-O-POMOC!?p=16370912#post16370912[/url]