Ojej, co się stało ,że była zamknięta w łazience? przypadkiem czy specjalnie? Pewnie źle jej było samej w łazience.
Kiedyś mieliśmy średniego sznaucera i tez zamknęliśmy go w łazience ,a właściwie WC, bo obawialiśmy się,że nam zdemoluje dom. Był jeszcze szczeniakiem.
Po powrocie ryczałam jak bóbr.Biedak zdarł sobie pazurki do krwi , zrobił wielkie koo, które łapami rozsmarował po ścianach i drzwiach. Już nigdy więcej nie wycięliśmy mu takiego numeru.