Dziewczyny , nie wpadajcie w taki smutny , płaczliwy i beznadziejny nastrój. Na pewno w taki sposób nie pomożecie Kasi przejść przez niełatwy dla wszystkich początek.
Dziadzio jest na nowym miejscu, zmęczony, musi się odnaleźć w nowej sytuacji.To ,że leży wcale nie musi oznaczać ,że jest smutny i zrezygnowany.
Kasia pójdzie z nim do weta i wtedy będzie wiadomo co ma jeść, jakich leków wymaga. Co by się nie działo ma dobrą opiekę i ludzi , którzy chcą mu dać miłość.
Pewnie to wiecie ,ale mówcie do niego , gdy macie zamiar go dotknąć.Jeżeli on nie widzi, to nagły dotyk , nawet czuły może go wystraszyć.