[quote name='togaa']Ciekawe, czy "to" kiedyś w końcu popuści...[/QUOTE]
Mam nadzieję,ze chociaż trochę puści, bo kto zechce mieć w domu strachulca , który nie da poprzytulać , ani nawet dobrze z własnej woli pogłaskać. Martwie się też ,żeby po sterylce nie cofnęła się.kiepsko też ja , małpiszon.Wzięłam jeszcze od dr. tabletkę na odrobaczenie.
A co dziwne, nie wiem czy pisałam, na spacerze na smyczy potrafi przyjść dość blisko na moje zawołanie. Chyba powoli załapuje swoje imię.