Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84657
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Pisałam o Zaklinaczach Psów, ale nie wiem czy zechcą drugiego ancymonka.
  2. Trudna sprawa, już 1. spaniel wędruje z Dt do Ds i znowu Dt i znowu dS.Po drodze schron.Teraz jest u zaklinaczy psów i podobno jest bardzo duża poprawa.Ale czy kiedyś mu nie odbije, trudno powiedzieć.
  3. Dzięki za informacje. A daleko jest ten dom od miejsca gdzie ona biegała dotychczas? Fajni są pracownicy ciepłowni ,że pomagają i nie straszą suni. Trzymam kciuki,żeby to była ona i się dała złapać. Może tej pani udałoby się jakoś Nafi zaciągnąć do pomieszczenia razem z psem?
  4. Niesamowitą ma twarz,te jasne krzaczaste brwi , jasne uszy i sumiaste wąsiska, fantastyczne!!!
  5. I co tu taka cisza? Waszka opłakuje Zbynia?
  6. cały czas myślimy z mężem. Pierwsze jego pytanie po obudzeniu się czy wiem co z małą. Sama nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji, która jest okropnie nieprzyjemna.Po pierwsze poczucie odpowiedzialności za żywe stworzenie, po drugie zaburzone życie i po trzecie ta niewiadoma jak i kiedy się skończy. Żeby się udało !!
  7. cisza :-( czyli nadal małą jest sprytniejsza od człowieka.
  8. Zadzwoniłam dziś do Gusi ,żeby się spytać jak sunia zniosła te straszną burzę, która przez ponad godzinę przewalała się nad Wrocławiem.Odchodziła i wracała ze zdwojoną mocą.Pioruny strzelały ze wszystkich stron.Chwilami było jasno jak w dzień. Co biedne psiaki przeżywały w samotności.Strach myśleć Nasz Dolarek pierwszy raz w życiu wskoczył do naszego łóżka, trząsł się nieprawdopodobnie .Schowałam go pod kołdrą ,żeby błysków nie widział i masowałam mu uszy ,żeby mniej słyszał pioruny. Nawet koty były mocno zaniepokojone.Tylko głuchawy starszy pan Pokerek spał niczego nieświadomy. Telefon odebrał pańcio.powiedział ,że nie było tak źle z Gusią. mówił ,że jest przesłodką sunieczką, bardzo grzeczną pieszczochą i ma dobry apetyt. Z 7. letnim synem bardzo dobrze, z Czarusiem dziadeczkeim nie wchodzą s obie w drogę. Na spacerach ma już koleżanki i kolegów. Z jego wypowiedzi przebijała wielka sympatia do Gusieńki. Jak mi dobrze :multi::multi::multi:
  9. 50 zł ode mnie już powinno dotrzeć. Nie wiem czy Ulenka nadaje się teraz do transportu.To dodatkowy stres i wysiłek energetyczny.
  10. Zaraz wpłacę obiecaną setką na dziewczynki w imieniu młodej pary z Kanady,Gosi i Krisa, którzy chcą wspomóc polskie psy.
  11. Nie róbcie awantury tutaj. Najgorsze są niedomówienia. Budrysku, jeżeli już mówisz A to powiedz B,ale najlepiej na PW . Pewnie ,że każdemu może się zdarzyć taka sytuacja. Mój mąż też gonił Lady w kapciach po osiedlu , która zwiała przez otwartą bramę garażową, bo nie sprawdził czy jest zamknięta. Mało zawału nie dostał. Wiadomo ,że chcemy jak najlepiej dla psów. Więc zużywajmy energię na konstruktywne działania. Trzymam bardzo mocno kciuki za udaną łapankę.
  12. kikou nie jest spod jeleniej tylko spod Gryfowa. Z Jeleniej jest azalia.
  13. Wczoraj dzwoniłam do tego pana.powiedział ,że miał jechać po Misię dziś ,ale przyplątał się rudy kociak i żal mu go wyrzucić. Jak znajdzie dla niego dom , to weźmie Miśię ,a jak nie znajdzie ,to go zostawi ,a nie stać go na 3 zwierzaki.
  14. Spytam się naszych wolontariuszek czy mają jakiegoś kandydata.Szkoda ,żeby dobry dom przepadł.
  15. Milczenie mówi za siebie.Sunia pewnie nie dala się złapać.
  16. To mamy jasność ,że dom z dziećmi odpada. Ten dom w Szczecinie trzeba mocno wziąć pod uwagę, bo tam są 2 dorosłe osoby. Pies w schronie może być potulny lub agresywny i dopiero po pójściu do domu , gdy poczuje się pewnie,pokazać swoje prawdziwe oblicze. Sprawdzanie w schronie nie jest miarodajne , a już na koty zupełnie mało sensowne. Moje psy na dworze chętnie pogoniłyby koty ,a ze swoimi w domu żyją super.
  17. Tak, to cały czas ci sami ludzie. IV piętro, 2. dzieci i wkrótce 3. Pracuje tylko pan. Oni nie prowadzą rozmowy.Ja byłam u nich.Oni przedstawiali swoje racje i dopowiadali na moje dociekliwe pytania i starali się rozwiać moje wątpliwości zawsze na swoją korzyść. Ja nie będę komuś życia układać. Ale wiadomo ,że gdy pojawia się noworodek i pies po przejściach niemalże równocześnie , to zawsze wybierze się noworodka. Tak jak pisałam, dom jest dobry ,ale nie w tym momencie dla tego psa.
  18. Nestor, ja naprawdę byłam u tych ludzi 1,5 godziny. Oni chcą dużego psa i koniec. Innych szczegółów i danych ponad te , które wydobyłam raczej nie będzie. Powiedzieli mi nawet o swoich dochodach. Twierdzą ,że jak się chce , to można wszystko.Co nie jest do końca prawdą. Pan nie jest jakimś turem.. Może masz rację ,żeby powiedzieć im prawdę, nawet jak ich zaboli.Może zastanowią się i nie będą chcieli brać dużego psa . ten dom jest dobry ,ale dla mniejszego psa. Ja nadal nie widzę ogromnego psa w domu z 2.dzieci i wkrótce z noworodkiem i mimo wszystko nie pasuje mi to 4 piętro.Zanim pies kwalifikuje się od eutanazji i to z powodu kłopotów z wejściem na wysokie piętro na pewno mija trochę czasu. Nie można poddawać psa eutanazji tylko z powodu kłopotu z wejściem na wysokie piętro podczas , gdy na niższej kondygnacji dawałby sobie radę.Poza tym uważam ,że wchodzenie 3 razy dziennie tak wysoko i tak dostatecznie obarcza stawy, co przyspieszy ich zużycie. Osobą decyzyjną jest kora78, na szczęście dla mnie.
  19. [quote name='Sabina02'][B]Poker[/B], dziekuje za polecenie Lucyny do wizyty przedadopcyjnej dla niewidomego Dropsa. Lucyna odbyla ta wizyte i wszystko jest super! :loveu: [[/QUOTE] Cieszę się bardzo za pieseczka. Byłam pewna ,że Lucynka nie zawiedzie.
  20. Zrobiłam bazarek na wrocławskiego dziadka Olafka , który od 3 lat jest w PDT i dzięki temu żyje, bo u nas czekała go igła. Może coś kupicie, bo kikou jako skarbnik zaczyna mieć długi. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213455-Psiokocie-akcesoria-dla-dziadeczka-Olafka.Do-28.08.g.22.?p=17506524#post17506524[/URL]
  21. Aż serce mi stanęło hak ją zobaczyłam na zdjęciach.:-( Nie miałam świadomości ,że jest aż tak źle. 5 dni to dużo i mało.Przecież ona nie jadła znacznie dłużej niż 5 dni . Żeby oprócz zagłodzenia nie siedziała w niej jakaś dodatkowa choroba. Pomysł z kocem lub czymś miękkim w dużym worku , takim 120 litrowym jest dobry.Też tak robiłam, gdy nasz pies moczył się. A w tej klinice nie ma całodobowej opieki? Ile godzin ona pozostaje sama? W jej przypadku nie jest to dobre. Dobrze radzi inga.mm , żeby ugotowany kurczak z ryżem zmiksować i dolać rosół, wtedy nie będzie musiała się męczyć gryzienie tylko popije, a poza tym żołądek też lepiej sobie poradzi. Ona po tak długim głodzeniu ma mało soków żołądkowych. Trzymaj się maleńka,będziemy walczyć o ciebie.
  22. Bazarek dla dziadka zezolka [url]http://www.dogomania.pl/threads/213455-Psiokocie-akcesoria-dla-dziadeczka-Olafka.Do-28.08.g.22.?p=17506524#post17506524[/url]
  23. Na zdjęciu nie widać remontu ;) tylko ślicznego pieseczka. :evil_lol: Żarty żartami , ale on musi zacząć jeść. Miałam kiedyś sunię w DT w stanie skrajnego zagłodzenia i miała 5 % hemoglobiny.Nikt nie proponował transfuzji krwi. Karmiłam ją najlepiej jak umiałam. Kilka razy dziennie, mięsko, twarożek, żółtko. Bardzo szybko przybierała na wadze i poziom hemoglobiny podniósł się skutecznie. Fakt ,że maluszek miał chore jelitka i może mieć problem z wchłanianiem.
×
×
  • Create New...