To prawda,że został zabrany prawie spod domu ,ale był bardzo zaniedbany i nie wyglądał na psa , który dopiero co wyszedł z domu. Poza tym rejon gdzie przebywał jest bardzo ruchliwy, groziło mu potrącenie przez samochód, więc mielibyśmy w schronie psa po wypadku. Dobrze, że Nikaragua wykazała się czujnością.
Teraz dobrze by było ,żeby pies wrócił do właścicieli w czym można by pomóc. Nikaragua miałaby oko na psa.