Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84959
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. To świetna wiadomość. Jeszcze trochę i chłopak wyląduje w DS.
  2. Czy już się uspokoiło w schronie? Niedoinformowane osoby już wiedzą co i jak? muszą uważać ,żeby nie zmarnować tylu lat dobrej współpracy z udziałem niemieckiej fundacji.Najłatwiej przyjść , narozrabiać ,a potem udawać ,że nie wiadomo o co chodzi.Nie cierpię takich zachowań. Największa stratą byłoby to , gdyby kierownictwo schronu zaprzestało współpracy z wolontariuszami.
  3. Szczęścia chłopaku na nowej drodze życia.
  4. A kiedy miałaś kontakt z ew.DSem? Może delikatnie podpytać go o zamiary wobec Bimka motywując to tym ,że wiele osób płaci na jego utrzymanie i chce zaplanować wydatki.
  5. Nie chciałam wycofanej Braszce fundować kolejnego stresa. Nie ma sytuacji naglącej ,żeby ją natychmiast sterylizować. Posiedzi u nza, lepiej sie otworzy , apotem pójdzie do DS. Na szczęście moje chłopaki , to byłe chłopaki.Chociaż Dolarek wsadza jej nos pod ogon. Wiele tymczasowiczek zachowuje się tak jak Nutka, myślę ,że to mniejsza czy większa norma w ich sytuacji.
  6. właśnie , czy już coś wiadomo o terminie?
  7. Ja też pierwszy raz poczytałam wątek Pinesi.Serce pęka od tego ogromu nieszczęść .W tym wszystkim sunia ma szczęście ,że trafiła do Kasi77. Mam kilka spostrzeżeń i w związku z tym ,że kiedyś miałam pod opieką sunię operowaną z powodu zaćmy.Niestety, w 3 - 4 dni po zabiegu pojawiły sie objawy prawie identyczne jak u Pinesi. Sunia chodziła po domu , tłukła głową o ściany ,aż nosek rozwalała do krwi , jakby nie czuła bólu.Zrobiła się agresywna. Gorzej jadła. Zaczęła mieć drżenia całego ciała, potem już tylko leżała, czasem przeszła kilka kroczków. Aż w końcu leżała półprzytomna. Jestem przekonana w 100% ,że to było następstwo niedotlenienia mózgu w czasie operacji. Musieliśmy podjąć decyzję o eutanazji. Przepraszam ,że tak czarno piszę ,ale czasem więź emocjonalna i chęć ratowania życia za wszelką cenę zabija rozsądek i naraża psa na niepotrzebne cierpienia. Tomografia czy tez rezonans niewiele tu dadzą.Ewentualnie samą wiedzę dla wiedzy. Guza mózgu traczej nie ma , a nawet gdyby był to operowanie jej nie ma sensu.Jeżeli wykaże wylew? to zmiany są na tyle posunięte ,że leczenie ma. Myślę ,że trzeba Pinsece dać spokój, niech odpocznie i w odpowiednim momencie dać odejść.
  8. A chłopaki coś tam czuja ,ale nie wiedzą dobrze o co chodzi. :roll: Oni cały czas ją szanują.Pozwalają sobie do łóżek wchodzić, bo ona bardzo to lubi.Przytula się do nich. Nawet Krycha może już do niej włazić . wnuka sie boi ,ale nie ucieka już w popłochu , raczej się usuwa.Nie warczy. Ale jednak ściągnęła majtki. :mad:
  9. Wygląda na to ,że domek jest odpowiedzialny i mam nadzieję ,że bilon już w nim zostanie na zawsze.
  10. [quote name='Korenia']W starym tak było :) Żadnych koców w skrzyniach, bo jak pies wyszedł na deszcz i wszedł mokry to potem było gorzej niż bez, bo koc się robił mokry i po prostu zamarzał.[/QUOTE] Dokładnie to mam na myśli. I nadal będzie wchodził z dworu mokry po wyjściu na siusiu i zamoczy sierścią koc czy inną szmatkę. jeżeli boksy wewnętrzne są ogrzewanie , to mokra szmatka nie zamarznie ,ale w mokrym leżeć to żadna frajda.
  11. A dziewczynka zrobiła nam niespodziankę i zacieczkowała. Nałożyłam jej majtusie dla suń , jest grzeczna , nawet nie próbuje zdjąć. Wnusio pokazał paluszkiem spytał zdziwiony " cio to ?" Wczoraj delikatnie i króciutko po raz pierwszy zaszczekała. W ostatnich dniach trochę gorzej je i jest poważniejsza, chyba jak na dojrzałą kobietę przystało w czasie trudnych dni.
  12. Jak dobrze ,że zadzwoniłaś. Szkoda ,że córcia chora ,ale to dobrze dla Bilonka. I fajnie ,że spał w łóżeczko tylko potem przeprowadzka do kojca może być trudna. Czarujemy nadal , trzymamy deklaracje na wselki wypadek.
  13. A może na miau ? Tylko trzeba by wątek kotom założyć.
  14. [quote name='togaa'][B] Nie wyobrażam sobie życia bez cotygodniowych wizyt u[B] Iguni[/B].;) Przynajmniej przez pierwsze pół roku...:roll: Umarłabym chyba bez tego ... [B]Igunia[/B] jest Twoja !:lol:[/QUOTE] togaa, biedulko, wierzę Ci co byś przeżywała.Ale weź pod uwagę Ingusię.Nie można jej robić z mózgu wody. Pies musi zapomnieć o byłym domku i pzrywiązać się do nowego.Dopiero wtedy można go odwiedzić. A tak ,żebyś Ty nie cierpiała, być może ona będzie cierpieć. Nie będzie wiedziała co się dzieje. Jest w nowym domku , widzi poprzednią ukochana pańcię i do ma w główce?
  15. w takim razie coś podrzucę , bo mi się nazbierało.Ja widziałam w skrzynkach tylko słomę .Tłumaczono mi ,że jak pies wejdzie z deszczu . To szmatki zamokną i psu będzie jeszcze zimniej.I jest to logiczne.
  16. A u nas z w chronie wkładają do skrzynek szmatki? Widziałam tylko słomę albo puste skrzynki, przynajmniej w boksach , bo może na kwarantannie czy w szczeniakarni może jest inaczej
  17. [quote name='LILUtosi']Wieści byly z piątku, dziś sobota- dajcie odetnchnąć :eviltong:[/QUOTE] Kiedy się nie da :shake: .Troska ponad wszystko, nie mylić z ciekawością.:eviltong:
  18. Ale fajnie ,że mają domki. A ciekawe ile przyjęto.
  19. śliczne te okruszki. Martwię się o Kredkę.
  20. A dlaczego nie chcecie wstawić zdjęć tutaj tylko na jakimś garnku ? Jak się udzielamy tu i tu jest wątek Radysów, to może zdjęcia też tutaj mogą być. Na wielu wątkach są też odnośniki do FB ,a nie każdy tam wchodzi.
  21. Napisz do Diuna_wro , ona zajmuje się amstaffami w naszym schronie.Jest nawet osobny dla nich wątek.
  22. kREDKO , gdzie jesteś??
  23. Kochany Misiek pilnuje Kolinka. Psy są wspaniałe. Gdzie ludziom do nich. KOSKA, potwierdź proszę na bazarku ,ze kubraczki dotarły.
  24. Bilon miał kiedyś łupież, jeszcze w 1.domu. Czasem skóra może swędzieć bez widocznych zmian na niej, a może to być spowodowane jednak uczuleniem na pożywienie.
×
×
  • Create New...