Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. och.. co się stało? Zegnaj Dakotko.
  2. a nie mówiłam, ze milka będzie teraz sprawdzac, na co sobie może pozwolić z pańciostwem :cool3:? dlatego te pierwsze tygodnie sa tak wazne, zeby od razu reagować na niepożądane zachowania i pokazywac psu, co może, a czego nie. ale rada z odstawieniem flexi jest PODSTAWOWA!
  3. tak sobie pomyslałam własnie :-)
  4. eee, jaki zadowolony goopek (mówię o guciu - popatrzcie na jego minę na ostatniej fotce :-) ). jeśli pierwszego dnia juz się pisaki w miarę dogadały, to będzie dobrze. moja suka z miesiąc trawi nowe psy, zanim np wpuści do sypialni, o łóżku nie mówiąc. same sobie rozwiązą te kwestie, byle nie pozwalac im na siebie ostro warczeć i gryźć. reszta to ich sprawa w sumie. po pierwszej serii fotek wiem już, ze będziemy mieć tu bardzo fajne fotki relacjonujące :-). a może im fotobloga założysz ;-)?
  5. co sie dzieje? będzie cos jeszcze na tym wątku? zefirek, miało być tez podsumowanie sytuacji, aktualizowane w pierwszym wątku. będzie?
  6. Jeszcze była historia z wąglikiem i dżumą chyba - nie jestem pewna, ale jakoś tak epidemiowo. imiona są różne. u mnie w parku jest psiak Łokieć - uważam, że boskie imię. A jeden dogomaniacki Zegarek? Baron Śmigiełko? Piksel? imię z jajem jest fajne :-)
  7. troche sie opóźnia przelanie kaski z bazarku, ale będzie, będzie. komu i gdzie wysłać? moge prosić o pw z namiarami?
  8. no, jak zośka się kogos przestraszy (np nie widzi z daleka, że ktoś idzie) i obszczeka, to ja się pukam w głowę i mówię do niej: powaliło cię? kogo obchodzi, co masz do powiedzenia? ;-)
  9. hi hi, nie ma netu, to ksiązki czytasz;-)?
  10. tak scooby, pamiętam homera, pamiętam początki i nerwy, nasze, wasze. jesteście weteranami i nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale jesteście teraz innymi ludźmi ;-) czasem człowiek marzy o bezproblemowym psie, ale jednak widzieć, jak było, a jak jest, jak pies potrafi szczerze cieszyć się życiem, wiedzieć, ze się dokonało tego, że się pomogło zagubionej przerażonej zyciem istocie wyjść z ogromnych traum - to jest uczucie nie do zastapienia. chodzi nie tylko o danie domu, ale o świadomośc, że jakas istota przestała być strzępkiem nerwów, wyszla ze szczelnie zamkniętej skorupy kaspara hausera, to jest tak duża sprawa, tak wielka zasługa, że nawet trudno to porównać do czegoś. patrzę czasem na moją zośkę, której pzreszłość była anielsko sielska w porównaniu z homerem, po prostu schron od dzieciństwa i 3 nieudane adopcje i wiem, jak jeszcze 2-3 lata po zabraniu ze schronu (dobrego!) odpuszczały jej jakieś strachy. jest szczęśliwa i spokojna, pewna stałości domu i ma poczucie bezpieczeństwa. tak jak homer.
  11. to też prawda, co tu kryć.
  12. [quote name='kimiji']Mnie również jest to obojętne, ale psy lepiej nazywać "psimi" imionami, jest tyle pięknych psich imion, więc po co [B]"oszpecać" [/B]ludzkie? Wiadomo są ludzie i nie-ludzie, jednym to obojętne, ale dużo ludzi wyśmiewa się potem z imienia, np. Maks, Diana nadanego człowiekowi, bo "on/a ma imię jak pies"... W[B]g mnie to żałosne tak się wyśmiewać, dlatego głównie z tego powodu lepiej oddzielać imiona ludzkie i psie...[/B][/QUOTE] 1.jestes pewna, że szanujesz i lubisz psy :shake:? skoro oszpecają ludzkie imiona... 2.czy dobrze rozumiem?? nie powinno się psów nazywać ludzkimi imionami, bo mogą być, co żałosne, wyśmiewane :crazyeye:? rozumiem, że w polsce nie powinno być murzynów, bo jeszcze ich ktoś za kolor skóry wyśmieje? nie powinno być nie-katolików, bo jeszcze ich ktos wyśmieje? gdzie ja żyję?? sens i logika leżą pod dnem i metrem mułu i zdychają w bólach. [quote name='Koszmaria']mam traumę związaną z psem nazwanym ludzkim imieniem. ja swojego zwierzaka nie nazwę nigdy ludzkim imieniem po tym.nigdy. nawet jak ktoś ma zwierzaka tak nazwanego,to zdrabniam albo przezywam tak,by nie brzmiało z ludzka.[/QUOTE] bardzo jestem ciekawa, skąd ta trauma, możesz opowiedzieć, czy zbyt prywatny temat? ---- Scena z parku ostatnio: krzyczę na zośkę: zośka, chodź tu przestań wszystkie świństwa zżerać!! na to odwraca się babeczka, która szła przede mną i chichocząc mówi: o rany, najpierw myślałam, że pani córkę woła :p pośmiałysmy się i git. programowym przeciwnikom nazywania zwierząt imionami ludzkimi polecałabym przemyślenie w cichości serca, czy nie za dużo o sobie jako o gatunku myślą, albo czy nie mają niezdrowo obniżonego poczucia własnej wartości skutkujacego szukaniem wszędzie kogoś, względem kogo mogliby sie czuc lepiej. zazwyczaj jestem bardziej dyplomatyczna, ale niektóre wypowiedzi mnie załamały. co się będę bawić w miłą ciocię :diabloti:.
  13. naprawdę? powiem ci, że jestem mile zaskoczona. bo szczerze mówiąc to mnie zawsze bardzo przygnębiało, świadomość, że tyle z nich żyje de facto w karcerze.
  14. wiem, wiem. gatunkowo cięższa przyznaję ;-)
  15. tak, ten nosek nad nią wisi co tu kryć. trzymamy kciuki za weta, oby wziął ze sobą rękawice spawalnicze ;-). i dzięki za link.
  16. żebys widziała, co u mnie kiedys zostało z poduszki!!! cały dom w resztkach gąbkowych ;-)
  17. nadrabiam mega zaległości na wątku. i z całej lektury hurtowo wyłania mi sie obraz tezeta obraczus zafascynowanego myszka i obserwującego ja cichaczem nawet w nocy ;-).
  18. gioco, ok ja tylko nie kapuję (i naprawde nie chodzi o kłótnie czy afere, tylko o twardą wiedzę), dlaczego jedne psy mogły być wyciągnięte i leczone, a inne nie. gdzie róznica w przepisach?
  19. wątek jest bardzo osobowościowo-biegunowy, najpierw nadmierny zachwyt, teraz nadmierna krytyka. ile z was bierze pod uwagę zdrowie wilczurka?
  20. wygląda jak namalowany akwarelami!! rozstanie z tymczasem chyba nigdy nie jest łatwe, ale ja sobie powtarzam, ze moja tęsknota i "poryk" to mala cena za dom dla psa i wolny tymczas dla następnego potrzebującego gamonia. ja niestety rzadko rycze po tymczasach, bo mam pecha do dlugoterminowych.
  21. o rany, ale przynajmniej z jednym kotem jest sztama. świetnie, że ma odpowiednią warstwę ochroną na te mrozy. zośka wcale nie chce wychodzić, mimo, ze ją ubieram. ale ona bez przyczyny chudła ostatnio, choć zaczyna odzyskiwac wagę, na szczęście. natomiast spacery mieliśmy przez to ostatnio ograniczone.
  22. tak sobie wyobrażam, że ponad połowa to w ogóle nie wychodzi, co?
  23. farciara! i dobrze. trzymam kciuki za pongo, w koncu musi mu sie poszczęścić! dzieki beat, że dajesz mu spacery :-)
×
×
  • Create New...