Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Moim zdaniem chodzenie do liceum w niczym nie przeszkadza w posiadaniu psa - bardziej martw się co np. z wyjazdem na studia. W liceum raczej nie ma się więcej niż 7 lekcji w ciągu dnia, i tyle spokojnie zniesie właściwie każdy przyzwyczajany do samotności pies. Wiele osób pracujących ma psy, które zostają po 8, nawet 9 h, i nie dzieje się tragedia. Tylko, że posiadanie psa plus szkoła i brak pomoy rodziców oznacza wyrzeczenia - nie pójdziesz po lekcjach z koleżankami na miasto, bo będzie trzeba wyprowadzić psa od razu; nie starczy ci czasu na wszytsko na co byś chciała, wiadomo, że młoda osoba musi się i poczuczyć, i chciałaby wyjść ze znajomymi - a psu trzeba poświęcić po południu te 2-3 godziny, żeby zapewnić mu ruch. Wstawać też trzeba wcześniej, bo chyba żaden młody pies po wyspaniu się całą noc nie zostanie spokojnie w domu na 8 h, jeśli nikt go rano nie wybiega. Porozmawiaj z rodzicami, pokaż że przewidujesz jakie będziesz miała obowiązki, że umiesz to wszystko rozplanować. Idziesz do liceum we wrześniu? Nie musisz mieć psa w tym roku - jak pójdziesz do LO, pokaż rodzicom, że wywiązujesz się z obowiązków, że masz czas wolny nie kosztem ocen - i może sprawicie sobie psa w przyszłym roku, na wakacje?
  2. [quote name='Ashley Moore']Nie muszę karmić karmą ale nie mam zbyt wiele czasu aby gotować małej trzy posiłki dziennie. Koleżanka poleciła mi karmę Royal na próbę w saszetkach bo podobno po Pedigree jej pies dostał biegunki. Czy Royal będzie dobry?[/QUOTE] Ja w ogóle nie polecam saszetek, puszek - są drogie, nanosić się tego trzeba nieźle żeby zaspokoić potrzeby psa - mieszając z ryżem taki pokarm który powienien być podawany "sam" możesz doprowadzić do zaburzeń wzrostu i rozwoju. Puszek i saszetek opisanych jako "pełnowartościowe" nie powinno się w ogóle mieszać z wypełniaczami, bo z karmy dla rosnącego psa robi się pasza dla świń :p Zresztą żeby wyżywić psa wielkości podhalana na puszkach/saszetkach trzeba mieć naprawdę nieprzeciętne dochody. Więc jeśli chcesz podawać gotowy pokarm - to sucha karma plus mała ilość dodatków do smaku - troszkę jogurtu naturalnego, warzyw, łyżka oleju; nie musisz podawać ich do każdego posiłku, nie powinny stanowić więcej niż 10% pożywienia. Ja mimo wszystko najberdziej polecam barf (surowe mięsne kości, nabiał, warzywa, dodatki - jest cały dział o barfie w części forum "żywienie") - jest naprawdę o wiele mniej pracochłonny niż gotowanie psu, a o niebo zdrowszy niż jakakolwiek karma. Zresztą nie wyobrażam sobie gotowania 3 razy dziennie - w zupełności wystarczy ugotować od razu jedzenie na 2-3 dni i trzymać w lodówce; możesz zresztą ugotować dowolną ilość i zamrozić w porcjach.
  3. W podanym wcześniej linku opisałam jak uczyć polecenia "zostaw". Przede wszystkim nie spuszczać psiaka z linki i oka w ryzykownych miejscach. A musisz karmić karmą? Poczytaj o barfie, możesz też gotować psu mięsko z ryzem i warzywami plus witaminy i olej. Każde okrawki z mięsa (nie wędlin!), te bardzo tanie, ze ścięgnami, chrząstkami, są o niebo lepsze od piekielnie drogich puszek. Takie mięso uzupełniaj przede wszystkim warzywami; ryż powinien stanowić mniejszą część porcji. Do tego tak jak pisałam, jakiś dodatek witaminowo-mineralny dla psów dużych ras, rosnących, i łyżka oleju. Jeśli ze względów czasowych w grę wchodzi tylko sucha karma, to już zależy od Twojej kieszeni. Bardzo dobre karmy to Orijen, Taste of the wild, ale są dość wysokobiałkowe, u podhalana mogą się nie sprawdzić. Z droższych o umiarkowanje ilości białka bardzo polecam Biomill. Jeśli szukasz raczej tańszej karmy, możesz spróbować takich jak Acana, Nutra Gold. Co do Pedigree - cóż, chyba wszystko Ci już powiedzieli :p Na tej karmie psy często się drapią i w zasadzie diabli wiedzą, czy od jakiegoś składnika, czy od duzej dawki chemii...
  4. Teoretycznie może to ocenić wet po zębach - po stopniu resorbcji mlecznych siekaczy - ale to mało miarodajna metoda, rozwój osobniczy może przebiegać dość różnie, więc podobnie może wyglądać uzębienie szczeniaka 3, 3,5 czy 4-miesięcznego. A zresztą w jakim celu to sprawdzać? W metryczce jest zawsze data urodzenia, o ile mamy yorka, a nie yorkopodobne coś ;) W drugim przypadku szczeniak i tak wystawowy nie będzie, bo nie ma metryki - ludzie jak wam tak strasznie zalezy na wzorcowym yorku to kupcie YORKA a nie psa w typie rasy :niewiem:
  5. Przeczytałam i zrobiło mi się strasznie przykro, oby to nie była prawda... :( Rozwiać wątpliwości mogłaby pomóc chyba tylko rozmowa z tym podejrzanym człowiekiem, choć też jest jakieś ryzyko, że skłamie. Z drugiej strony to dziwne, żeby przepadły z dnia na dzień jak kamień w wodę... Bądźcie dobrej myśli...
  6. Tu bym polemizowała. Jest ogromna różnica między wystawieniem szczeniąt na licytację jak książki czy telefony komórkowe, a aukcją, która właściwie pełni tylko funkcje ogłoszenia, takiego jak każde inne w gazecie, na forum, czy portalu internetowym. Mnóstwo ludzi chcących kupić zwierzaka zagląda właśnie na allegro, bo są przyzwyczajeni do korzystania z tego serwisu przy wszelkich zakupach - nie wynika to ze złej woli czy nieodpowiedzialności, tylko małego zorientowania, gdzie szukać psiaka - moim zdaniem poważne ogłoszenia hodowli, w tym o sprzedaży petów, bardzo się przydadzą na allegro jako przeciwwaga dla aukcji oferujących za bajońskie sumy skundlone zaniedbane szczeniaki bez metryk...
  7. Martens

    barf a alergia

    Tam wyżej podałam link do watku. Prawdopodobnie mały ma alergię - tylko na co... Chwilowo nasz barf ograniczył się do indyka, warzyw i jogurtu :roll:
  8. Martens

    barf a alergia

    U mnie z Baryłem podobnie, na każdej karmie był w mniejszym czy większym stopniu świąd - na barfie nic. Gorzej z małym :roll:
  9. Teoretycznie tak - póki co robimy dietę eliminacyjną, szukamy ewentualnego alergenu w otoczeniu. Zobaczymy czy będzie się drapał na indyku i marchewce; pojutrze przestanie działać zastrzyk przeciwświądowy - inna sprawa, że nawet po nim mały się trochę drapie :p
  10. Martens

    wylysienia

    Pozwole sobie odkopać i wrócić do tematu :evil_lol: Może ktoś poradzić? [url]http://www.dogomania.pl/threads/177525-Przerzedzenie-sierA-ci-A-wiAE-d-grudki-pod-szyjAE-u-4-miesiAE-cznego-staffika?p=13874803[/url]
  11. Martens

    barf a alergia

    Ktoś ma barfującego psiaka najprawdopodobniej z alergią? Może podobne objawy jak tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/177525-Przerzedzenie-sierA-ci-A-wiAE-d-grudki-pod-szyjAE-u-4-miesiAE-cznego-staffika?p=13874803[/url]
  12. Od 2 miesięcy mam szczeniaka staffika, maści błękitnej. Niedługo po przybyciu do nas pojawiły się u niego 2 maleńkie przerzedzenia sierści na głowie. U jednej suni z miotu, też błękitnej, wykryto nużycę - byliśmy u weta, dał Advocate (na pasożyty w tym nużeńca) plus Immunodol na odporność. Dłuższy czas było ok, zmiany się nie powiększały, wyglądało na to, że wszystko wraca no normy po prostu w miarę wzrostu psiaka, a tu niespodzianka. Od 2-3 tygodni małemu zaczęła przerzedzać się sierść, ale nie wszędzie tylko od spodu ciała - wewnętrzne strony przednich i tylnych kończyn, brzuch i klatka piersiowa, i przede wszystkim pod brodą gdzie ma wyraźny placek bardzo drobnej rzadkiej sierści. Od kilku dni zaczął się drapać, na początku tylko trochę, od wczoraj już dość sporo - drapie się właściwie tylko po pysku, bokach głowy, pod szyją i trochę po brzuchu, czasami podgryza łapki - w ogóle nie drapie się po grzbiecie, karku, uszach. Dodatkowo pod brodą pojawiła się wysypka - a raczej grudki, bardziej wyczuwalne niż widoczne, póki co się nie sączą. Dziś pojechaliśmy do weta - miał robioną zeskrobinę, nie wyszlo nic, ale wynik może nie być miarodajny, bo cały czas jest na Advocate (od początku grudnia). Wetka podejrzewa alergię - zakres zmian wskazuje na kontaktową, ale ich stopniowe pojawienie się i brak wprowadzania nowych środków chemicznych etc. do otoczenia raczej na pokarmową. Sugerowałam też rozwój nużycy - ale wetka stwierdziła, że to mało prawdopodobne, bo mały co miesiąc dostaje Advocate, no i w zeskrobinie ze zmienionych miejsc nic nie wyszło... Szczeniak dostał zastrzyk przeciwświądowy i antybiotyk na 7 dni ze względu na zmiany pod szyją, do tego osłonowo Lacidofil i coś odkażającego do przemywania codziennie pod brodą. Mamy maksymalnie ograniczyć chemię w otoczeniu i przez 7 dni podawać tylko indyka, marchewkę, jogurt naturalny (szczeniak od początku pobytu u mnie jest na barfie). Po 7 dniach kontrola. Jako że jestem zielona w leczeniu problemów skórnych i alergii - ktoś ma jakieś sugestie, uwagi, rady? Bo załamałam sie, całe życie modliłam sie, żeby nie trafił mi sie pies alergik, bo to udręka - a tu klops...
  13. Co do hormonków, to sterylizacja może wzmóc agresję suki, a nie ją zmniejszyć; kastracja samca raczej nie ma wpływu na jego relacje z sukami, tylko innymi samcami - więc może jakaś konstruktywniejsza rada niż wszechobecne teraz na dogo wciskanie każdemu sterylizacji? Klatka to też średnie rozwiązanie - każdy z psów musiałby siedzieć w niej pół życia... Gosia, na chwilę obecna przede wszystkim chowanie zabawek, jedzenia, karmienie i zabawa oddzielnie, żeby nie miały się o co gryźć... W jakich sytaucjach innych niż jedzenie/zabawka reagują agresywnie?
  14. [quote name='Ashley Moore']Próbowałam nauczyć ją siadać ale to bez sensu bo jak podchodziła to sama od razu siadała. Próbowałam ją szkolić kiedy stała. Podnosiłam nad jej głowę rękę z przysmakiem ale nie chciała usiąść. Czekałam długo ale mała straciła zainteresowanie przysmakiem i odchodziła. [/QUOTE] Dlaczego bez sensu? Jak pies podchodzi i siada, to w chwili siadania móiwsz "siad" i nagradzasz, to jedna z metod szkolenia pozytywnego. Smakołyka nie trzymaj za wysoko tylko blisko głowy psa; przesuwaj go tak, żeby sunia musiała odchylać głowę do tyłu żeby go zobaczyć. Przede wszystkim pies w tym wieku to jak 4-5-letnie dziecko, dałabyś takiemu dziecku "w pysk" bo pociągnęło cie za włosy czy rzuciło ci w twarz klockiem? :razz: Polecam wątek, doradzałam w kwestii żywiołowego szczeniaka, może skorzystać z porad dotyczącyh gryzienia w zabawie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176564-Adoptowany-prawie-Amstaf-PIKUA[/url] Co do drapania to może być alergia pokarmowa na przykład. Nie ma ras pchłoodpornych, zdarzają się za to psy uczulone na ślinę pcheł - wtedy jedna czy dwie wystarczą żeby pies wydrapywał się do krwi. Najbardziej martwi mnie to, że jak sama piszesz, nie jesteś stanowcza, plus brak czasu (szczeniak potrzebuje go mnóstwo, swoją droga ja nigdy nie miałam tyle wolnego czasu co w LO - zobaczysz co jest na studiach :evil_lol:); owczarek podhalański to pies o silnym charakterze, bez konsekwencji w zachowaniu za parę miesiecy możesz mieć problemy, bo to silny pies, potrafi mieć skłonności do agresji i samodzielności. Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja - plus spokój w twoim zachowaniu. Udawanie twardziela a potem darcie się na psa doskonale on odczyta jako właśnie słabość i niezdecydowanie. Żadnych krzyków, brutalności, raz pozwalania innym razem karcenia za to samo. Napisz sobie kartkę na co psu pozwalasz, a na co nie i się tego trzymaj. W razie niewłaściwego zachowania przerywaj zabawe, odwracaj się plecami - nie wrzeszcz, nie szarp, nie irytuj się. Masz być spokojna i bez przemocy konsekwentnie przeprowadzać swoją wolę. Jak pies wchodzi przykładowo na łóżko a Ty nie chcesz go tam wpuszczać, zsadzaj go do znudzenia; nie wrzeszcz, nie popychaj. Poważnie pomyśl o kursie asertywności czy czymś podobnym, jego zasady możesz odnosić nie tylko do ludzi, ale i do psa.
  15. Barf bez kości to nie barf... Na miękkim nie da rady zapewnić w naturalnym pokarmie wszystkich składników. Może spróbuj diety kombinowanej; miękkie z warzywami plus suplementy, żeby wyrównać wapń, i jakiś nabiał. Takie gotowane na surowo bez wypełniacza. Szyjka z kurczaka jest na tyle mała i miękka że pies może ją połknąć całą i bez problemu strawić; możesz ja trzymać za jeden koniuszek kiedy pies je, żeby musiał odgryzać kawałki.
  16. Możesz mieć to nawet w uchu, ale jak piszesz bzdety, z których ktoś może potem czerpać wiedzę to nie ciskaj się, że ktoś poprawia ;) Środki zwalczające roztocza a bakterie to całkiem różne substancje, ktoś może się zasugerować i wpaść na jakiś genialny pomysł w stylu odkażania psa.
  17. Sama wątróbka może powodować biegunkę. Dla mnie to jest za duży szok dla psa - kilka dni miękkie, a potem nagle bardzo cięzkostrawna kość... Próbowałaś szyjek z kurczaka? Na kościach cielęcych tego nie naprawisz raczej.
  18. Ciężka sprawa :razz: Czy pies na pewno jest zdrowy, trzustka, etc.? Napisz przykładowy jadłospis na kilkanaście dni, ze wszystkimi dodatkami... Może coś się tam wypatrzy.
  19. Z tym, że tarczyca potrafi nie dawać żadnych objawów, albo tylko niektóre, mało specyficzne; pies jest w grupie ryzyka po pierwsze ze względu na rasę, po drugie ze względu na kastrację. Suplementacja jak najbardziej - kwasy tłuszczowe, biotyna, cynk - ale badania lepiej zrobić, może i trochę kosztują, ale nie majątek, pelny profil myślę, że max 120-150 zł. Nawet jeśli to tarczyca, to spokojnie, biegać, trenować tyle, żeby zaspokoić swoje potrzeby ruchowe może jak najbardziej ;) Tylko jeżeli byłyby powikłania z sercem, należałoby trochę zmniejszyć obciązenie.
  20. [url]http://www.dogomania.pl/threads/177284-Sunia-po-sterylizacji-co-jej-jest[/url] Polecam lekturę - po takim doświadczeniu też byłoby Wam spieszno, żeby hopsasa kolejną suczkę koniecznie sterylizować? Pewnie nie, zastanowilibyście się dobrze, czy jeśli jest zdrowa i macie możliwość, to nie lepiej pilnować. I na forum miłośników psów dostałoby się Wam od ludzi nieodpowiedizlanych, rozmnażaczy, etc. :roll:
  21. Leczone raczej nie - oczywiście mówię o treningu przeciętnym, a nie bardzo wyczynowym. Jeśli problemy z tarczycą nie są leczone, powodują bradykardię i inne problemy z sercem - wtedy trening może bardzo zaszkodzić. Przy długotrwałym podawaniu syntetycznego hormonu zdarza się niewydolność serca; trzeba co jakiś czas robić EKG, bo ta choroba też jest przeciwwskazaniem do nadmiernego wysiłku.
  22. Suszycie jakoś na papierze do pieczenia, czy na blasze od razu? Nie przylepia się?
  23. Tak jak już pisano, surowe nadpsute mięso jest nawet wskazane, ale skisłym gotowanym ryżem, warzywami czy mięsem może się niestety zatruć.
  24. [quote name='taks']"zbijanie" energii u rozwijajacego sie jeszcze fizycznie szczeniaka przez ograniczanie podaży białka na rzecz węglowodanów ( czyli własnie najłatwiej przyswajalnego "paliwa") to jakieś zupełne nieporozumienie delikatnie mówiąc[/QUOTE] Widzę, że nie tylko mi włos się zjeżył na głowie... :roll: Takie eksperymentowanie może zaszkodzić zdrowiu i rozwojowi psa... Nie wszystkie psy są jak przez kalkę, że tamten spokojniejszy to i mój powinien, amstaffy to wulkany energii, szczególnie w tym, chyba "najgorszym" wieku. Zamiast psa głodzić, weź tyłek w troki i psa wybiegaj... Inna sprawa, że nadpobudliwość może być wynikiem złego wychowania - ciągłego "zawracania głowy" szczeniakowi, budzenia go do zabawy, nie nauczeniu go, kiedy trzeba się wyciszyć i nie szaleć...
  25. ana2309, 3 kupy na jednym spacerze to nic nadzwyczajnego - pytanie ile jest tych kup, ile razy dziennie pies się załatwia. Konsystencja odchodów jak dla mnie jest normalna. jefta, robisz podstawowy błąd - dajesz psu jako podstawę kości mięsnych kości cielęce... Kości dużych zwierząt (cielęce, wołowe, wieprzowe) są stosunkowo cięzkostrawne i nie mogą być podstawą diety, powinny stanowić max 20-25% podawanych kości; reszta drób. Czemu nie dajesz kości z drobiu? One są o wiele lżej strawne, powinny być podstawą diety - korpusy z kurczaka, skrzydełka, szyje z indyka, królik ewentualnie, albo kaczka... Mój pies jest na barfie 2 lata, i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie karmienia tylko kośćmi cielęcymi - chyba by mi się pies zatkał na amen :evil_lol: Kości nie-drobiowe podaję max raz w tygodniu. I druga sprawa - nie podajesz kefirów, jogurtów? One bardzo dobrze działają na florę bakteryjną jelit, na trawienie. Ja bym teraz w ogóle odstawiła kości cielę i przynajmniej do czasu unormowania się załatwiania podawąła tylko korpusy drobiowe jako najmiększe i najlżej strawne; potem stopniowo wprowadzała indyka i kości cielęce na końcu, po troszku. I jak karmisz psa? Jeśli dajesz jednego dnia warzywa, kości i jeszcze coś innego to możliwe że nie daje rady z takim miksem; jak dajesz kości to kości, ew. jakiś czas później kefir, jak jest dzień papkowy, to dajesz papkę z podrobami, kości już nie.
×
×
  • Create New...