Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. To Ty masz takiego dobrego TZ, że zaopiekował Ci się psem, jak Ty sama pojechałaś na balety!? :-o Pozazdrościć :D
  2. Martens

    Barf

    Tak ;) Nie tyle co zupełnie nie zawierają - co że zawierają tak małe ilości, że wręcz niemożliwe jest, żeby spowodowały chorobę u przeciętnego psa.
  3. [quote name='GPooLCLD']A tak a propos książek , to Martens nie zastanawiasz się nad wydaniem czegoś na temat żywienia psów? Wszak całe forum barfowców bazuje na Twojej wiedzy ?[/QUOTE] Wezmę to pod uwagę i uwzględnię w planach na przyszość ;) Na dzień dzisiejszy to ja się czuję kompetentna wydać mikro-broszurkę instruktażową dotyczącą barfowania, do książki to mi jeszcze hoho daleko... :evil_lol: [SIZE="1"]bo zmysł samokrytyki mam rozwinięty ;) a tak serio to po studiach, po spełnieniu marzeń o własnym domku i większej ilości psów i barfowej na nich praktyce - pomyślę o czyms poważniejszym; tak czy siak miło wiedzieć, że są zainteresowani i doceniają zaangażowanie :)[/SIZE]
  4. Martens

    Barf

    [quote name='Mameczka']narazie tylko przemycane w ilosciach 1/3 na reszte mieska nam wchodza.to chyba troche malo warzyw co? bo rano daje mu np. taka papke , potem kurze lapki i np. mala kosc z miesem cielecym i wieczorem jeszcze taka papke albo kosci.Dodam ,ze musze go karmic czesto i w malych ilosciach bo wzielam go jako niedozywionego szczeniaka.[/QUOTE] Jeśli podajesz papke przynajmniej co 2-3 dni to taka porcja powinna wystarczyć. Strasznie mieszasz, możesz się doczekac problemów z żołądkiem u psiaka - jak dajesz jednego dnia papkę i kości to staraj się możliwie rozgraniczyć, np. do południa kości a po południu, kilka godzin po ostatniej kości papka. Takie szaleństwa jednego dnia - kości, papka, znów kości, wcale nie sprawią że pies lepiej się odkarmi, tylko żołądek mu sfiksuje ;)
  5. [quote name='Weo']ale jak kompetencję ile książek o psach mam jakie psy miałem w swoim życiu bo nie rozumiem[/QUOTE] I to są kompetencje do pisania książki o psach?? Żartujesz sobie? Ksiązki o rasach (przynajmniej te cokolwiek warte) piszą ludzie z wykształceniem zootechnicznym, z dużym doświadczeniem w dziedzinie hodowli, którzy mieli kontakt z dużą ilością psów róznych ras, z ich hodowcami i właścicielami, którzy jeżdżą i pracują, by jak najlepiej poznac daną rasę zanim ją opiszą. Ja osobiście nie uznaję "książek o rasach" przedstawiających setki psów, bo mają one wartość jako album z ładnymi zdjęciami, a nie pozycja merytoryczna. Nie sposób po prostu poznać 300-400 ras na tyle, żeby napisać o nich coś wartościowego.
  6. Kynologii w Polsce nie da rady studiować, bo nie ma niestety takiego kierunku ;) Zawsze myślałam, że kompetencje w kwestii wiedzy naukowej idą w parze z kulturą wypowiedzi - jak widzę nie zawsze :evil_lol: Weo, jesteś na publicznym forum, pisząc na nim conajmniej kontrowersyjne rzeczy, o ile nie zamiary łamania prawa, licz sie i z negatywnymi komentarzami, każdy ma tu do nich prawo.
  7. Może pomyłka, może chodziło o 950,-? Za tyle co tam jest to nikt nie kupi raczej.
  8. [quote name='Kama & Diana']Ja swojemu psu zakładam, ale tylko w tedy kiedy ide np. na misto. Dlaczego zakładam? Ponieważ Diana bardzo ciągnie a ja niechce iść przez misto z psem który mnie prowadzi.[/QUOTE] To może zacznij z nim pracować :razz:
  9. Lek ten jest często przepisywany, bo wiedza większości polskich weterynarzy na temat szczegółów dziaąłnia leków psychotropowych jest niemal zerowa :roll: Uspokajające to uspokajające i wio na wszystko...
  10. [quote name='miri9']wredna babka i tyle !! a tak wogóle jakaś osoba z tego forum pisze : rasowy=rodowodowy !? nieprawda bo ja mam jednego psa rasy cocel spaniel angielski i chodz niema ona rodowodu to rodzice mają i jest ona rasowa ! a jeden znajomy ma ala yorka widać że niejest to york a ma rodowód !!![/QUOTE] Jakaś jedna dziwna osoba... :roflt: No comment...
  11. Martens

    Barf

    [quote name='bonsai_88'] A w ogóle robiłam jej dzisiaj badanie krwi. Ostatnie było robione w czerwcu, tuż po zakończeniu barfowania - wyniki były cudne. Dzisiaj, po pół roku na suchym - są kiepskie... najbardziej martwi mnie wynik wątroby - poniżej normy i ilość płytek krwi - ma ich o połowe za mało :(. Za jakieś 2-3 miesiące mam jeszcze raz zrobić badania, mam nadzieję, że zmiana diety pomoże :)[/QUOTE] U mnie u suczydła w wieku 8 lat, na Acanie wyniki krwi były baaardzo takie sobie - i podobnie jak u Ciebie, kiepsko z wątrobą. Teraz pies ma 10 lat, jest na barfie - i wszystkie wyniki idealnie pośrodku normy, jak u młodego psa...
  12. Ja nie widzę nic dziwnego w tym, że dorosły pies, którego macie od krótkiego czasu, którego przeszłości tak naprawdę nie znacie, warczy podczas dotykania wrażliwych czy jego zdaniem "prywatnych" miejsc na ciele. Do pielęgnowania sierści uzbrojcie się w smakołyki - pociągnięcie szczotką = nagroda dla psa. Na razie omijajcie newralgiczne miejsca na jego ciele, szczególnie łapy, bo wiele psów nie lubi ich dotykania; stopniowo, ze smakołykami i nagrodami, z wyczuciem przyzwyczajajcie psa do ich dotykania. I co ludzie mają z tą alfą? Pies zachowuje się idealnie, i czy problem jest tylko z sikaniem w domu, z obgryzaniem przedmiotów czy jakąkolwiek agresją - zaraz są dziwne wymysły, że alfa, że dominuje... :roll:
  13. Tia, kompetencje w dziedzinie kynologii... Właśnie widać. 1000 ras psów nie ma z pewnością, chyba że wliczać w to hybrydy - mieszańce między dwoma rasami produkowane głownie w USA - ale to nie są rasy w pełnym znaczeniu tego słowa, przede wszystkim dlatego, że one same jak i populacja ich potomstwa jest bardzo niewyrównana w typie.
  14. Piesek popuszcza po prostu z podekscytowania, lub tak jak pisałaś, kiedy tata go glaskał, na znak uległości ;) "Przyszedł ten wielki facet, do mnie do mojego posłanka, nachylił się nade mną ojejej, dotyka, patrzy na mnie, to ja siknę troszeczkę, pokażę mu, że jestem malutkim szczeniaczkiem, że on jest panem..." na takiej zasadzie to działa... Najlepszym rozwiązaniem jest ignorowanie tego i nieprowokowanie takich sytuacji - lepiej psa zawołać do głaskania, niż podchodzić do jego posłania, pochylac się nad nim, bo to może psiaka trochę stresować, onieśmielać jako wymuszanie kontaktu. Nie pochylac się nad nim, tylko ukucnąć, zawołać, i dopiero pogłaskać. Nie głaskać po głowie czy karku, nie sięgać z góry, tylko raczej podrapać pod bródką, poglaskać po bokach, po klatce piersiowej - to nie onieśmiela tak psa jak inne gesty.
  15. [quote name='Mada:)']Daria, ja bardzo polecam Ci kastrację. Pies się uspokoi, może agresja ustąpi, a jeśli nie, przynajmniej nie będzie się frustrował podczas cieczek, nie będzie cierpiał psychicznie. [/QUOTE] Przeczytalaś uważnie wczesniejsze wypowiedzi Darii? Pies był od szczeniaka lękliwy, agresja zaczęła się w wieku dojrzewania. Klasyczny schemat agresji lękowej; strachu który po osiągnięciu dojrzałości, przechodzi w bronienie się niejako na zapas. Pies lękliwy nie próbuje rywalizować z inymi psami, dminować ich - on jest przekonany, że te psy mu zagrażają i stara się uprzedzić atak, to nie ma nic wspólnego z hormonami! [B]Kastracja to najgorsze co można zrobić psu z agresją o podłożu lękowym![/B] Może bardzo nasilić problem. Psy z agresją lękową odwrażliwia się na obecność innych psów, tak jak robiła to Daria; taka agresja nie ma jedynie podłoża hormonalnego, jest spowodowana brakiem pewności siebie, lękiem - najgorsze co można jeszcze wtedy zrobić to pozbawić psa testosteronu... Jak ja nie lubię, kiedy bez gruntownej wiedzy i zastanowienia poleca się kastrację jako remedium na wszystko :shake:
  16. [quote name='maciek098'] tez poprosze o jakos rade zeby Pusia zaczela szkekac na ludzi[/QUOTE] Ale PO CO? :razz:
  17. W sumie łazienka najczęsciej jest jedynym ciemnym pomieszczeniem bez okien w mieszkaniu - więc najmniej dochodzą tam bodźce z zewnątrz - choć są wyjątki. Ciekawe podejście do sprawy ma Dodman - twierdzi, że psy bojące się burzy bardo często lepią się do wanien, sedesów, rur - bo wszystko co ma rury kanalizacyjny jest swego rodzaju naturalnym uziemieniem. Udowodniono naukowo, że podczas burzy na sierści psa zbierają się ładunki elektrostatyczne i jest to bardzo nieprzyjemne; z tego powodu burzy boją się nieraz nawet głuche psy. Dotykanie takiego uziemienia w postaci rur idących do ziemi pomaga ;) Niektóre psy przenoszą to zachowanie też na wystrzały fajerwerków na zasadzie huk = naelektryzowana sierść = idziemy do rury w czasie burzy; a przy wystrzałach działa skojarzenie huk => rury dają ulgę.
  18. Po prostu za atak każdego agresywnego psa powinny być drakońskie kary - i to porządnie egzekwowane. Nie żadne tam nakazy zakagańcowania wszystkiego czy wyprowadzania w klatce na kółkach. Nawet taka sytuacja, w której nic się nie stało, ale pies do kogoś podbiegł, zaatakował, mocno wystraszył - powinny być karane. Może wtedy co niektórym zaskoczyłyby mózgownice i zaczęliby dbać o sowje portfele - a zarazem o komfort życia reszty swiata.
  19. [quote name='Vectra']a ja sobie pije gotowane mleko skondensowane z kawą i wódką HA :diabloti:[/QUOTE] Jaki specyfik! :cool3: Dobre to? Coś to daje poza szumem w główce? :evil_lol:
  20. Zgadza się - jeśli starsza suczka nie czuje się na siłach być przywódcą sama z siebie (a gdyby tak było, zareagowałaby na próby młodszej o wieeele ostrzej), to nie należy na siłę próbować utrzymać tego jej stanowiska. Młodsza i tak będzie próbowała ją zdominować, co najwyżej nie na Twoich oczach, a starsza będzie ciągle pod presją, zestresowana. Staraj się być jak najbardziej neutralna, dopóki ich relacje się nie ustalą; na razie nie prowokuj po prostu konfliktów, tak jak pisze bonsai_88.
  21. W Warszawie nie ma obowiązku wyprowadzania psa tej rasy w kagańcu. Widzę, że znowu trafia się "dogomaniak" dla którego "taki pies" nie ma żadnych praw - bo rasa nie ta co trzeba...
  22. Dziękujemy za komplementy :D Sylwestra przeżyliśmy całkiem nieźle; puszczaliśmy z TZ statki w wannie w łazience, Barył siedziała pod wanną, a Bucefał asystowal przy statkach :p Jak zamknęliśmy się i zatkaliśmy wentylację recznikiem, to było całkiem cicho, ale Barył i tak się denerwowała. Dzisiaj musieliśmy wyjść wieczorem na godzinę; sporo strzelali w tym czasie i Barył musiała się mocno zestresować, mimo że zostawiliśmy jej do dyspozycji łazienkę, bo po powrocie ledwo wywlokłam ją na siku, znowu próbowała się paruwami trzymać chodnika... :roll:
  23. [quote name='ramzes123']Sterylizacja i kastracja olbrzymów powoduje wzrost ryzyka zachorowania na raka kości. Przodują w tym wilczarze, ale i u innych zauważono konsekwencję.[/QUOTE] Ale chodzi tylko o kastrację przed zakończeniem rozwoju fizycznego czy w ogóle? Czytałam tylko o zwiększeniu takowego ryzyka przy zabiegu u młodego psa; czyli u doroslego nie ma już tej zależności (czytałam że brak hormonów płciowych zaburza wlaśnie wzrost kości), czy zagrożenie też rośnie, ale w mniejszym stopniu, czy w ogóle nie ma zależności między wiekiem kastracji psa duzej rasy a zachorowaniami?
  24. Czekamy na więsci ze schroniska... Oby coś się wreszcie ruszyło, przecież to dwa duze charakterystyczne psy - nie mogą tak po prostu wyparować!
  25. [quote name='paulina200']Dlaczego szczenięta nie posiadają rodowodów skoro rodzice mają? O co tu chodzi? Skoro rodzice są wystawiani? [/QUOTE] Albo to tzw. lewy miot... Regulamin dopuszcza tylko jeden miot u suki w roku kalendarzowym, ale są zwyrodnialcy, którzy dla kasy dopuszczają sukę co cieczkę, i mają jeden miot w roku z rodowodem, a drugi bez. Nie musze chyba tłumaczyć, jak takie eksploatowanie wpływa na zdrowie suki...
×
×
  • Create New...