Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. No to Kubusiowy los coraz bardziej się polepsza. Jeszcze tylko smycz i będzie super :).
  2. Trzymajcie kciuki, trzymajcie. Będą potrzebne. Kurcze, chyba niczego w życiu tak nie żałowałam jak tego, że dałam mu tę skarpetę i że nie odebrałam jej za wczasu :shake:.
  3. [quote name='Jasza']Miśka wcisnęła się w kąt koło wejścia i usiadła z miną:"Oszukaństwo, nigdzie się stąd nie ruszę"[/QUOTE]Jak doszłam w czytaniu do tego momentu to już się przeraziłam, że w efekcie końcowym tylko gorzej wyszło, ale na szczęście nie :). Pogoda nadal wstrętna, więc chyba nowe kaloszki będziesz musiała kupić... Ale podobno jakieś ochłodzenie ma nadciągnąć, więc może jednak nie będą potrzebne?
  4. Pani się nie odzywała. Wysłałam jej wczoraj wieczorem maila, czekam na odpowiedź.
  5. Skarpeta przesunęła się o jakieś 2 centymetry, czyli niezbyt wiele :shake:. Czuć jeden mniejszy supeł i jeden duży :-(. Dzwoniłam do weta. Nie wiadomo, w którym dokładnie miejscu jest skarpeta i ile zostało jej jeszcze drogi do wyjścia, bo jelita różnie się układają, poza tym u różnych psów mają różną długość. Co robić dalej? Wyjść jest kilka. Można co 2 dni robić USG, żeby zobaczyć czy skarpeta nie zablokowała jelit. Można zrobić RTG z kontrastem, żeby zobaczyć czy masy kałowe przesuwają się w odpowiednim tempie. Można sprawdzać co jakiś czas poziom leukocytów. Jego wzrost może sugerować utknięcie bądź zatrzymanie się skarpety i powstający stan zapalny/martwicę jelita. Można czekać i obserwować Bazyla. Można wszystko to robić na raz. Ale gwarancji, że będzie ok i skarpeta wyjdzie nie ma niestety żadnej. A jej ewentualne utknięcie (nawet nie zatkanie jelita a utknięcie) w dalszej części jelit jest niebezpiecznie, bo zanim pojawią się jakieś objawy to może doprowadzić do martwicy jelita i zapalenia otrzewnej. Jest więc jeszcze jedno wyjście - jeśli skarpeta jest możliwa do zlokalizowania macaniem i w związku z tym wiadomo gdzie dokładnie jest, to można białasa otworzyć i skarpetę wyciągnąć, czyli zrobić zabieg operacyjny. Jutro jedziemy do weta. Obmaca Bazyla, sprawdzi na ile wielkie są te supły, czy przesuwają się bez problemu, zrobi USG, badanie krwi. Jeśli nie będzie to wyglądało ciekawie to zrobi białasowi wszystkie badania serca, żeby sprawdzić w jakim dokładnie jest stanie i umówimy się na zabieg :placz:. Teraz to już boję się do kwadratu... do sześcianu nawet.
  6. Chciałam wam pokazać łysolka mojego kochanego :loveu: (jest po 23.00, więc mogę takie zberezieństwa pokazywać ;)), wygolonego do USG... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/934/4ea54c09a80cf78a.jpg[/IMG][/URL] ... i podczas robienia zdjęć zauważyłam małe wybrzuszenie w okolicy siusiaka. No to zabrałam się za macanie. TZ też pomacał. I znowu ja. I teraz jestem pewna, że skarpeta jest w jelitach :roll:. Wyczułam 2 bulwy, w niedalekiej od siebie odległości, co odpowiada idealnie 2 supłom... W chwili obecnej skarpeta przebywa dokładnie po prawej stronie siusiaka, tuż obok. Czy ktoś wie czy to jeszcze jelito cienkie (ale chyba tak... niestety... :shake:)? Próbowałam znaleźć jakieś info w necie, w którym dokładnie miejscu u psa znajduje się zastawka krętniczo-kątnicza, oddzielająca jelita, ale bez skutku. Bo przejście przez tą zastawkę może być problemem. No i chciałam się dowiedzieć, w którym dokładnie miejscu psa zaczyna się jelito grube. Bo jak skarpeta wyląduje tam to na bank wyjdzie. Ale na polskich stronach internetowych nie znalazłam żadnych precyzyjnych informacji. Kurcze... trzymajcie kciuki... Białas dał się miętolić i ugniatać bez problemu. Brzuszek ma miękki. Macanie skarpety nie sprawiało mu bólu, rzekłabym nawet, że wyglądał na dość zadowolonego. Przy okazji "ugniatania" troszkę pobulgotało mu w brzuchu i puścił kilka bąków :diabloti:. Teraz sobie śpi. W brzuchu się przelewa, bąki się puszczają. Kupalon na wieczornym spacerze był normalny. Jutro rano sprawdzam czy skarpeta się przesunęła i na pewno dzwonię do weta. Od niego dowiem się gdzie leży wspomniana zastawka i czy od tego miejsca, w którym wymacałam skarpetę daleko jeszcze do wyjścia. Stresuję się. Niechże ona wyjdzie bez problemu... ----------------------------- A tak wygląda pies ze skarpetą w jelitach ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/934/74e3b208ac76b881.jpg[/IMG][/URL] Obwisły faflun :). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/934/7f5625304e6193d2.jpg[/IMG][/URL] Bestia :diabloti:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/934/7d5763f3a1c5b8e7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/934/335c15acb901ca40.jpg[/IMG][/URL]
  7. W sumie pozytywne wieści :). Cieszę się, że Misiek się dobrze miewa i że najwyraźniej ktoś o niego dba.
  8. Koniecznie niech wet ją dokładnie obejrzy i zbada. To jej zachowanie to może być objaw jakiejś choroby...
  9. Dodałam Iskierkę na katowicki wątek :). [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/932/1bf1de7c372cdea9.jpg[/IMG][/URL]
  10. Co słychać u Juniora? PS. Właśnie dostałam info, że przewidywany czas dostarczenia karmy dla Juniora to wtorek (12.01.) do godz. 16.00.
  11. Dodałam Foxi na katowicki wątek.
  12. A dzisiaj jak? Wyprawa w gumiaczkach? Plus ślizganie się na lodzie, który ukrywa się pod warstewką wody? ;)
  13. Powodzenia w nowym domu :)!
  14. Bidula... Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie. I fizycznie i psychicznie!
  15. [quote name='Alicja']Skarpeteczka wyjdzie w kawałeczkach , strzępkach i wyjdzie ... zobaczysz ;)[/QUOTE]Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała... Ulżyło by mi ogromnie. I nie tylko mnie. Narobiłam bigosu nie tylko sobie... Martwię się ogromnie tym, że skarpeta może zalec w jednym miejscu, uśmiercić kawałek jelita, doprowadzić do perforacji, zapalenia otrzewnej. Każda myśl o tym, że może się coś stać powoduje paraliżujący mnie strach, migrenę na zawołanie, nudności... Niechże ona już wyjdzie!
  16. [quote name='Alicja']Kurcze ... a dajesz parafinkę , gluta ?? bo poślizg wskazany ... a połowa qpy ...może mniej zjadł ??[/QUOTE]Parafinę dostaje cały czas. Gluta muszę zrobić nowego. Mniej na pewno nie zjadł, nie on ;). [quote name='Alicja']Ja Ozzulca nie usypiałam do RTG . Z tym że gamoń nie lubi sokojnie leżac , to było troche zamieszania . Jeśli Bazylek grzecznie chwilke jest w stanie leżeć to nie ma problemu .[/QUOTE] [quote name='Jasza']Maciaszku, ale dlaczego do RTG musi być znieczulony? Przecież wystarczy sekunda "nieruchmości". Nie dałby rady?[/QUOTE] Trzeba mu podać głupiego jasia. Niestety nie wytrzyma nawet sekundy. Nawet jak 3 osoby go trzymały i wydawało się, że jest ok to zdjęcie wyszło rozmazane i trzeba było jednak dać zmulacza. [quote name='Jasza']Może warto byłoby jednak prześwietlić... Co wet na to?[/QUOTE] Poszłam z nim dziś rano do weta (nie tego naszego, bo nasz w Tychach, ale do lecznicy, do której czasami chadzamy), żeby go obmacał i powiedział czy coś jest nie halo (poranny kupalon był lepszy, tzn. gabarytowo zbliżony do normalnego, ale jednak mniejszy). Wet pougniatał mu jelita i to tak dość konkretnie i orzekł, że nic tam nie czuje, a chyba taki supeł jeden, drugi czy trzeci to raczej by poczuł. Zasugerował USG, więc poczekaliśmy i badanie zrobiliśmy. Na USG nie wyszło nic. To znaczy skarpety i tak by nie było widać, ale byłoby widać, że są jakieś "blokady" w jelitach, że może coś przytkała i stąd mniejszy przepływ treści pokarmowej i mniejsze kupalony. Wet sprawdził żołądek i jelita (dwa razy). W żołądku troszkę gazów, ale w granicach normy. Poza tym raczej nic (białas był na czczo). Na 90% skarpety tam nie ma (sądząc po wielkości, wypełnieniu żołądka). 100% pewności nie ma, bo USG nie pokaże tak dokładnie. Jeśli chodzi o jelita to nigdzie nie było widać, aby były przytkane, żeby zbierały się gdzieś gazy, czy coś się nawarstwiało. Czyli albo skarpeta: - nadal leży w żołądku i kiedyś ją zwymiotuje/strawi/przepchnie do jelit albo - wędruje przez jelita nie blokując ich zbytnio. adal wiem, że nic nie wiem. I najgorsze jest to, że nie wiadomo ile to wszystko może potrwać i czego się spodziewać. Ta niewiedza/niepewność jest męcząca i dobijająca... :( Co do RTG to wet powiedział, że można zrobić. Oczywiście z kontrastem, ale nie ma gwarancji, że skarpeta na prześwietleniu wyjdzie. Na dwoje babka wróżyła. Czyli można zupełnie bez sensu umęczyć psa głupim jasiem. Zastanawiam się czy to robić. Bo nawet jeśli skarpeta na RTG się pojawi i okaże się, że jest np. gdzieś tam w jelitach to co ta wiedza nam da (poza tym, że będziemy wiedzieli gdzie jest)? I tak trzeba będzie czekać na rozwój sytuacji... Dzwoniłam przed chwilą do TZta. Na środkowym spacerze kupalon znów był mały :shake:. Normalny, ale mały. Bazyl czuje się dobrze. Podejrzewam, że skarpeta jest w jelitach (tylko czy to możliwe, żeby nie dało jej się wyczuć?! :roll:), że się powoli przesuwa, ale swoimi gabarytami blokuje troszkę płynny przepływ treści pokarmowej, stąd mniejsze kupalony, bo mniej wychodzi drugą stroną. Tylko ile to potrwa? Skoro je normalnie, a nie wydala wszystkiego w normalnym dla siebie tempie to w końcu muszą się zrobić jakieś zatory :-(. Cholera... Ale narobiłam zamieszania... :shake: :-( Nie powiem, żebym dobrze się z tym czuła...
  17. Burczenia i gwizdy w brzuchu powróciły. Wczoraj wieczorem. Bąki (rzadko puszczane, ale jednak) również. Białas nadal czuje się dobrze. Je i pije normalnie. Brzuch ma miękki. Ale dzisiaj, na środkowym i wieczornym spacerze zrobił o połowę mniejszą koopę. Mam nadzieję, że jutro kupalon będzie normalny. Że to nie początek zatkania albo lekkiego przytkania skarpetą (stąd mniejszy przerób i mniejsze kupalony). Znowu mocno się martwię. Znowu mam mega stres. Jeśli jelito (jelito cienkie) zatka się pod koniec to pierwsze objawy mogą być dopiero po kilku dniach od zatkania. A wtedy stan bywa już mocno zaawansowany :(. Na dodatek przeczytałam, że taka skarpeta może sobie zalec w jednym miejscu w jelicie, nie zatkać go zupełnie, ale się nie przesuwać. Takie kilkudniowe leżenie w jednym miejscu powoduje martwicę i perforację tegoż kawałka jelita, a w efekcie zapalenie otrzewnej :(. Jak tylko pomyślę, że coś mogłoby się Bazylowi stać... :placz: :placz: [SIZE=1]I to przeze mnie...[/SIZE] Jutro wracam do pracy. Będę tam siedzieć i się stresować. Już nie wiem co robić. Wieźć go na RTG z kontrastem? Ale do RTG trzeba go znieczulić, bo inaczej nie będzie leżał spokojnie. A głupiego jasia źle znosi i długo do siebie dochodzi. Jego serce źle reaguje. Więc tak źle i tak niedobrze... Poza tym jeśli RTG wykaże, że skarpeta tam jest, ale nie zatkała jelita to co? Nie wiadomo czy w miejscu, które będzie widoczne na zdjęciu leży od 10 minut czy 3 dni. Czy przesunie się dalej czy stanie w miejscu i zatka jelito. Co da takie RTG (oprócz info czy skarpeta tam jest czy nie)? ------------------------- [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/917/55bdf0e8643f7605.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/917/0dbd27a8d8f422de.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/917/c569a0b2367dfaac.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/917/ec5f56c672ef6a32.jpg[/IMG][/URL]
  18. Wrzuciłam fotkę z przybijaniem piątki na stronę schroniska. Opiekunkę troszkę obcięłam, bo nie wiem czy życzy sobie takiego upubliczniania swojego wizerunku.
  19. To dobrze, że to nie Eureka!
  20. Z panem i smakołykami przy piecyku? Toż to istna rozpusta jest ;).
  21. Promcia coraz chudsza :). I widzę, że znacznie lepiej się czuje!
  22. Trzymam kciuki za odzew z ogłoszeń.
  23. [url]http://lh3.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TSjCwSNlzUI/AAAAAAAATbA/f_HGx1hmZS8/P1050083.jpg[/url] No jak można nie chcieć psa, który jest tak wpatrzony w panią/pana?
×
×
  • Create New...