Trochę się pogubiłam kto, co i dlaczego, ale zgadzam się w całej rozciągłości, że dobro psa ponad wszystko.
Wierzę, że wszystko da się wyprostować, przy dobrej woli wszystkich zainteresowanych losem Inki.
Bardzo mnie cieszy, że Inka ma się dobrze, że wreszcie zaufała człowiekowi i mam nadzieję, że tak już zostanie na zawsze. :)