U Tinki wszystko w porządku. Z nowych obserwacji to: sunia lubi się tarzać na spacerze i "perfumować". Kiedyś była to koopa, co w efekcie zakończyło się ponowną kapielą. Nakrzyczałam na nią wtedy i chyba to zapamiętała, bo wydaje mi się, że zaczyna się oduczać takiego zachowania. Spuszczona ze smyczy nie dochodzi do dużych psów, bo boi ich się, natomiast będąc na smyczy szczeka i wyrywa się w ich kierunku, co w sytuacji gdy ten drugi pies jest luzem może doprowadzić do konfliktu, zwłaszcza jeżeli jest to duża suka. Ze szczekaniem to w ogóle zrobiła duże postępy - są dni, kiedy najmniejszy szelest na klatce schodowej już jest powodem do wrzasku. Ale to nie są jakieś ogromne mankamenty, ogólnie jest naprawdę dobrze i wszystkie zwierzaki żyją ze sobą w przyjaźni.