Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Niestety, sprawy finansowe zawsze wszystko komplikują:sad:
  2. Pozwoliła sobie wyjąć szwy czy bardzo się awanturowała?
  3. Niechciana, samotna Balbinka... przecież to jeszcze dziecko...
  4. Przedzieramy się przez tłum na pierwszą!
  5. Taki śliczny piesek i jakoś szczęścia do domku nie ma...
  6. W tej chwili siedzą już oboje pod kocem i przez koc pozwalają się pogłaskać, ale jak tylko uchylę koc, zaraz zmykają na drugi koniec wersalki. Martwi mnie tylko to, że po wczorajszym wręcz wilczym apetycie dzisiaj nic nie jedzą - wszystko stoi nietknięte.
  7. Ależ ja się naszukałam dzisiaj Ptysi! Wchodziłam co parę minut do pokoju z nadzieją, że się pokaże i nic. Przeszukałam wszystkie kąty, wzięłam drabinę, żeby zajrzeć na górę meblościanki, rozebrałam konstrukcję z desek, którymi to deskami zablokowałam kici możliwość przejścia za piec i ewentualnego zablokowania się, co by oznaczało rozbiórkę pieca kaflowego.Rozłożyłam wersalkę (ze śpiącym pod kocem Aksamitkiem), bo a nuż siedzi w pojemniku na pościel. Nigdzie nie ma, a to nie jest zagracony pokój, gdzie można by się było ukryć w jakimś zakamarku. No tak, dać babie kota, to go po jednym dniu zgubi. Już zaczęłam się modlić do św. Antoniego! I nagle przyszła mi do głowy myśl - a może jest pod szafką, może tam jest jakieś dojście od tyłu. I faktycznie, szafka, która frontem sięga podłogi, od tyłu ma sporą szparę, przez którą Ptysia weszła i ukryła się pod szafką. Kamień spadł mi z serca z takim łomotem, że pewnie słychać było w całej kamienicy.
  8. Noc minęła spokojnie, jedynymi śladami obecności kotów były rozsypane chrupki, rozsypany na pół pokoju Benek i rozlana woda. Ale dalej rozmawiam z wersalką, tudzież ze ścianą. Przed chwilą sprzątałam pokój i Ptysia gdzieś tak się schowała, że nigdzie jej nie mogę znaleźć. Gdzieś się musiała wcisnąć, gdzie moje oko nie sięga. Z sukcesów to to, że Aksamitek dał się pogłaskać przez koc!
  9. Głośno dopominamy się o domek!!!
  10. Niech wiszą dalej, zresztą nawet jak jakaś karteczka zniknie, to jeszcze nie jest decyzja na TAK, chociaż oczywiście jakąś tam nadzieję można mieć. Ale może ogłoszeniami w innym miejscu ktoś się zainteresował.
  11. Oj, jak daleko z tyłu zostaliśmy... Biegiem na początek!!!
  12. I jeszcze raz na początek kolejki!
  13. Podskakujemy Rudi, bo bez tego ani rusz!!!
  14. Bardzo się cieszę, że jest przynajmniej trochę lepiej!
  15. Ich wątek to "Ciasteczkowa Ptysia i aksamitny Czarnuszek..." w "Inne zwierzęta". Nie wiem jak je oswajać!!!
  16. Niestety nie udało się zrobić zdjęć, bo kocinki dalej się ukrywają - Ptysia za wersalką, a Aksamitek wszedł pod koc, który rozłożyłam na wersalce i pod tym kocem się przemieszcza tak, żeby nie można go było zobaczyć. Pewnie, że mogę odsłonić cały koc, ale po co go dodatkowo stresować. Będą chciały, to same wyjdą. Myślę, że trochę w nocy pobuszują.
  17. Bardzo dobrze pamiętam tę historię i potem jak w Sylwestra i Nowy Rok odchorowywała ten pobyt na mrozie. A ja dzisiaj wczesnym rankiem dostałam w prezencie pod choinkę parkę tymczasowiczów - Ptysię-Pięknisię i Czarnulka-Aksamitka.
  18. Aksamitek jest trochę odważniejszy - jak weszłam do nich przed chwilą, to leżał na wersalce.Niestety jak mnie zobaczył, to czmychnął za wersalkę. Ptysia była tam cały czas. Porozmawiałam z nimi, wyłożyłam następną porcję jedzonka z puszeczki i suchego, nalałam wody, pogadałam do nich i wyszłam. Niech sobie zjedzą spokojnie. Kuweta cały czas używana!
  19. Malutka Gratka przypomina się!!!
  20. Prędziutko biegniemy się przypomnieć!
×
×
  • Create New...