Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Nie tylko marsz, ale biegiem marsz! Do domu oczywiście!
  2. Dobrze by było przynajmniej taki hotelik mu załatwić, tylko...jak zwykle kwestia finansów.
  3. U Tinki wszystko w porządku. Miałyśmy iść jeszcze w piątek do kontroli uszek, ale ja się pochorowałam i pójdziemy dopiero w tym tygodniu. Ale uszka już nie bolą, wymagają tylko kąpieli, a raczej cała głowa wymaga kąpieli, bo od maści jest tłustawa. A jak głowa będie kąpana, to już i cała Tinka się wykąpie. Czekam tylko na odpowiedni moment, żeby nie zmarzła, bo futra tyle, że będzie długo schnąć. Jak już się zrobi cieplej (oj, żeby już tak była wiosna!) to pójdziemy do fryzjera. Trzeba ten włos obowiązkowo ostrzyc, bo się zrobił nieładny - stanowczo za długi, a przy tym cienki i plączący się. Nawet w chwilę po czesaniu Tinka wygląda tak, jakby dopiero co wstała z łóżka.
  4. Ja też się trochę dołożę, nie mogę dużo z uwagi na moją gromadkę zwierzaków.
  5. To świetnie, że dziewczynki zdrowe! Czekamy na fotki!
  6. W niedzielne południe HOOOP do góry Mróweczko!
  7. I co? Ktoś się zainteresował Grateczką?
  8. Nowy dzień - nowe szanse. Oby!!!
  9. Dzisiaj niedziela, więcej ludzi w schronisku - oby go ktoś wypatrzył!
  10. Ooo, jak pisałam, to doszły nowe fotki! Feluś - kot wodny. Cudny!
  11. Już nawet nie widać mu tej rany na buźce! Felusiu, trzymaj się zdrowo!
  12. To świetnie! A w specjalnej promocji jest Gratka, ale nie dla każdego taka promocja, tylko dla baaardzo dobrego domku!
  13. Tak sobie pomyślałam, czy przypadkiem Aksamitek dlatego jest taki mało ufny w stosunku do mnie, że czuje ode mnie zapach psów. Panie, które dzisiaj przyszły (mama i jej dorosła córka z koleżanką) Aksamitek widział przecież pierwszy raz, a jednak dał im się głaskać i nawet się rozmruczał. A ja mam go 10 dni, jestem u niego kilka razy dziennie, mówię do niego, daję jedzonko, staram się przekonać do siebie i zaledwie parę razy udało mi się go pogłaskać i raz wziąć na ręce, ale żadnego mruczenia nie było. On musi ode mnie czuć zapach psów, których się boi i to nam przeszkadza w kontaktach. A koty mają przecież dobry węch!
  14. Vega jest psem super łagodnym i zrównoważonym i nie jest nachalna, bo jest psem starym i lubi mieć święty spokój. Aksamitek albo nie miał do tej pory kontaktu z psem, albo - i raczej na to bym stawiała - miał jakieś przykre doświadczenia z psami. Pierwszy raz oba kociaki nasyczały na Vegę, jak obwąchiwała kontenerek (zaraz po przyjeździe), teraz Aksamitek był wyraźnie wrogo nastawiony do psa, wrogo dlatego, że się go bał. Wolę więc, żeby był w osobnym pokoju, chociaż w ten sposób proces oswajania przebiega o wiele wolniej. Zupełnie inaczej by było, gdyby uczestniczył w życiu domowym. Mówiłam to paniom, które przyszły z wizytą, przekonywałam, że jak będzie w normalnych warunkach domowych, z całą tą krzątaniną, różnymi ciekawymi rzeczami dziejącymi się w kuchni itp., to wkrótce stanie się zupełnie innym, ciekawskim i rozmruczanym kotem.
  15. Zrobiłam właśnie test z psem, czyli moją Vegą (mix ON-ka). Wybrałam ją, bo Tina bywa nieraz trochę szczekliwa. Aksamitek zjeżył się cały, zasyczał raz i drugi, wystawił wszystkie pazurki, po czym zastygł w tej pozie na oparciu wersalki i patrzył na nas (Vegę trzymałam na smyczy). Sunię w ogóle takie zachowanie nie wzruszyło, bardziej była zainteresowana nowym zapachem w pokoju. Chciałam drugą, wolną ręką pogłaskać malucha, ale na mnie też nasyczał. Bałam się, żeby nie skoczył na Vegę, bo by chyba zupełnie zgłupiała - ona, taka poczciwa, matkująca moim kotom staruszka. Wyprowadziłam Vegę i poszłam po jedzonko dla kiciucha. Ale Aksamitek na dźwięk wygarnianego z puszki mięska i sypanego suchego w ogóle nie pokazał się. Siedział między kwiatkami, a gdy poszłam w jego stronę, to uciekł. I już się nie dał pogłaskać. Chyba się na mnie obraził!
  16. Do góry malutka, tam w dole o domek trudno!
  17. Jak domek, to tylko gdzieś na przodzie, a więc podskakujemy!
  18. Podskakujemy - rude cudeńko na domek czeka!!!
  19. Właśnie wyszły ode mnie trzy panie zainteresowane Aksamitkiem. Przyszły go na razie zobaczyć. Mały z początku uciekał, ale potem dał się głaskać i nawet mruczał. To dobry znak! Panie mają się namyśleć i dać mi odpowiedź w poniedziałek wieczór lub najpóźniej we wtorek rano. Dom byłby dobry, też w centrum Krakowa, okna nie otwierane, tylko bezpieczny lufcik (tak jak u mnie). Poprzedni kotek był jako staruszek zabrany z podwórka i przeżył jeszcze w domu rok z kawałkiem, umarł na nerki. Co do osoby z forum fretek, to zrobię taki test. Ale znając Aksamitka, to jestem pewna, że zaszyje się gdzieś w kąt.
  20. Nie możesz być tak daleko Rudi, prędziutko na pierwszą!
  21. Pokazujemy się, przypominamy!
  22. Ja mam trzy własne kociuchy, czarnulek jest czwarty, tymczasowy, była u mnie jeszcze jego siostrzyczka (chyba!), ale już ma domek. A Gratka dalej rozgląda się za domkiem!
×
×
  • Create New...