Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Jest kochany, śliczny, mądry, same zalety - tylko domku brak!
  2. My również przesyłamy uściski i bardzo dziękujemy za Tinę. Ja też wspominam ten dzień, pamiętam go jakby to było wczoraj. Datę przybycia do domu wszystkich moich zwierzaków mam zapisaną w pamięci - też traktuję ją jako dzień powtórnych ich narodzin. (A ten kotek w podpisie to mój aktualny tymczasowicz.)
  3. Tak jest szefowo, 13 stycznia 2008 roku minął rok jak sopocka Tina zameldowała się w Krakowie. Bardzo szybko minął ten rok, nadzwyczaj szybko. I chyba teraz mogę już powiedzieć na pewno, że Tinka jest z nami wszystkimi szczęśliwa. Jak patrzę na nią śpiącą spokojnie i pochrapującą, wychodzącą chętnie na spacer, ale jeszcze chętniej wracającą do domu, to nie może być inaczej. Pokochała Vegę, zaprzyjaźniła się z kotami, a mnie... mnie chyba też kocha. Bo my ją wszyscy bardzo kochamy!!!:lol:
  4. Tak, niestety to lubi się powtarzać, a Tina dosłownie szaleje przy czyszczeniu uszu. Wolę nie myśleć co mnie znowu czeka. Akuszko, podsunę tę myśl wetce. Sama też już podejrzewałam jakiegoś szczególnego bakcyla, którego trzeba by po prostu przez wymaz zdiagnozować.
  5. Tak, przedtem też była i po kuracji antybiotykowej i czyszczeniu uszu zniknęła. A teraz, jak próbowałam jej wyczyścić uszy, to zobaczyłam, że znowu jest to samo. No i chyba ją te uszy bolały, bo nie pozwoliła sobie na żadne zabiegi.
  6. Tak, niech żałuje, jego strata! Ktoś wziął czarnego kocurka z chorzowskiego schroniska, może to TEN pan.
  7. Może ktoś mu założy bazarek, to trochę pieniędzy wpłynie?
  8. Mróweczka prosi, prosi, prosi...
  9. Na fryzjera to przyjdzie pora dopiero wiosną. Wprawdzie teraz ciepło, ale zima przecież się nie skończyła. Od poniedziałku dalej chyba będziemy walczyć z uszami, bo znowu się pogorszyło.
  10. Aksamitek za kanapę chowa się już rzadko. Teraz jego ulubione miejsce spania/odpoczynku to fotel komputerowy ( a racej to co z niego zostało) przy piecu. Ale jak zrobię krok w jego kierunku, to zaraz zmyka. Nie chowa się już przede mną, ale nie pozwoli się zbliżyć. Ewentualnie obwącha wyciągniętą rękę, ale pogłaskać się nie da. Najbardziej podoba mu się jak sprzątam kuwetę i zamiatam pokój - bardzo go to interesuje. Poza tym przestały smakować mu już puszki, przerzucił się na suche. Moje koty też nie lubią puszek (żadnych!), ewentualnie jeszcze Kastorek raz na parę dni zje trochę Gourmet z tuńczykiem lub królikiem, a tak to tylko suche. Kupuję zawsze dużo różnego suchego, bo bardzo szybko im się dany pokarm nudzi i muszę zmieniać. I tak mają zawsze w miseckach trzy rodaje do wyboru.
  11. Aksamitek rozgląda się za domkiem!
  12. Przejrzałam ten casting - konkurencja duża, ale może...
  13. Biegiem na pierwszą Sun, kto to widział, żebyś był tak daleko!
  14. To ja, Mróweczka. Czy jest gdzieś dla mnie domek?
  15. Cudny rudy piesek przypomina o sobie!!!
  16. Nie, pan z Katowic już nie zadzwonił, może rodzice odradzili mu sprowadzanie kotka aż z Krakowa, jeżeli w Katowicach, Chorzowie itd. też na pewno są czarne (bo chyba mu chodziło właśnie o czarnego kocurka). Po tym telefonie nikt się już o Aksamitka nie pytał.
  17. Ja też uważam, że Gratka nie może się nie podobać - jest urocza, zaraz wpadła mi w oko. Jak się zastanawiają, to znaczy, że nie wszystko jeszcze stracone. Oby się małej w końcu udało, bo coś ma pecha ta nasza ślicznotka.
  18. Czyli rozumiem, że z castingu nic nie wyszło... szkoda, że się nie spodobała...
  19. Ja mam trzy koty stałe: Milka to 7-letnia bura, duża kotka o ślicznej buźce, bardzo samodzielna i niezależna, najbardziej z wszystkich kocha Vegę, drugi z kolei to Kastor - 5-letni biały kocurek z niewielką domieszką czarnego, z wąską czaszką i z długimi nogami, bardzo kontaktowy, niczego się nie boi i straszna gaduła. Najmłodszy to Teoś - 3 lata, rudy kocurek z białym torsem i policzkami oraz białymi skarpetkami. Kocurki, w przeciwieństwie do Milki, to straszne pieszczochy, dobrze,że Milka woli położyć się koło Vegi, bo w trójkę na kolanach by mi się nie zmieściły.
  20. Dalej o domek baaardzo prosimy!!!
  21. Przedstawiłam dzisiaj Aksamitkowi po kolei moje koty. Napuszył się, wygiął w pałąk, ogon pod siebie, stał nieruchomo i patrzył. I nic nie powiedział, nie zasyczał, nie uciekł. Po prostu zastygł w takiej pozycji. Moje koty też nie zasyczały, Kastorek tylko, jak to Kastorek, gadał cały czas. Gdybym puściła je z rąk to pewnie by się zrobił jakiś ruch, ale wolałam przy pierwszym spotkaniu zachować jedynie kontakt wzrokowy. Niech się napatrzą na siebie, poznają najpierw w ten sposób. A obwą****ą się przez dość dużą szparę pod drzwiami, tak dużą, że kocia łapka przejdzie na drugą stronę. Gdyby nie psy, to wypuściłabym go z pokoju, bo mi go naprawdę żal jak siedzi tam w samotności. A jest taki grzeczny.
×
×
  • Create New...