Aksamitek dał się łaskawie dzisiaj wygłaskać i nawet się rozmruczał. A więc jednak postęp jest! Nie zjadł natomiast przygotowanej dla niego ćwiartki Pratelu z surową wątróbką, którą znajome mi koty uwielbiają. Cała porcję dziś rano wyrzuciłam i dałam następną, tym razem z puszecką Gourmet. Zjadł część, teraz mu dołożę szyneczki i może jakoś skończy tę tabletkę.
Co do zabawek, to ma piłeczkę, korki z butelek (gdzieś już wsiąkły), małe pluszowe misiaczki, serwetki-podstawki pod doniczki, położone z boku i wzięte sobie samodzielnie, dużo kwiatków do obgryzania i doniczki do zrzucania. Wszystkim bawi się po trochu. Dam mu jeszcze te zakrętki z butelek o których piszesz.
Przez cały tydzień nikt nie dzwonił w sprawie Aksamitka...