Nie, jeszcze panie nie dzwoniły. Dobrze by było gdyby już miał domek stały, bo on się mnie teraz, po tym jak mu przyprowadziłam Vegę, jeszcze bardziej boi. To musi być ten zapach psów, bo przecież mówię do niego łagodnie, żadnych gwałtownych ruchów nie wykonuję, nie uganiam się za nim po pokoju, podaję jedzonko itd., więc naprawdę nie ma żadnego powodu żeby się mnie bać.