Nie, ona już teraz nie tyje. Apetyt ma, ale nie nadmierny, a ja też jej nie chcę tuczyć, pakując jej smakołyki. Mimo tego jest jednak grubiutka, co najlepiej zauważyłam po ostrzyżeniu - główka zrobiła się jej jakaś taka mała w stosunku do "boczków":evil_lol:
Strzygłam ją chyba w maju, a już zdążyła zarosnąć. Jeszcze z miesiąc i będę musiała całą operację zaczynać od nowa:roll: