Ja mam też moskitiery w oknach i jest to naprawdę świetna sprawa. Tyle, że moja moskitiera nie ma siatki typowej na owady, tzn. z tworzywa sztucznego, ale jest to siatka metalowa, taka jak dla gryzoni. Dzięki temu mogę nie tylko uchylić okno, ale także je otworzyć, a kot opierając się łapkami, czy nawet drapiąc siatkę, nie podrze jej. Ale u mnie te moskitiery robiła firma krakowska.Mam je w dwóch mniejszych oknach, na przestrzał, więc jak oba otworzę, to w upalny dzień jest przewiew.