Kate1
Members-
Posts
387 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kate1
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Jak co miesiąc zaglądam do Ciebie, Fenisiu. W tym miesiącu jest mi szczególnie trudno bo dokładnie 3 lata temu musiałam pożegnać mojego Tofika... Pamiętam dokładnie ten straszny dzień. O tej godzinie czekałam na przyjazd weterynarza, i z jednej strony chciałam, żeby przyjechał jak najprędzej, żeby skrócił cierpienie mojemu Przyjacielowi, a z drugiej strony tak bardzo chciałam żeby spóźniał się jak najdłużej... -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Ja także pamiętam o Tobie Fenisiu, jak co miesiąc. Dzisiaj to już dokładnie 3 i pół roku. Za miesiąc będzie to już równe 3 lata bez mojego Tofika. Jak ten czas leci, a tęsknota wciąż ta sama. I ból. Czy mniejszy, a czy po prostu już do tego bólu człowiek się przyzwyczaił ? -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Pamiętam... Feniś był takim pięknym psem. Jak to możliwe, że przez tyle lat nikt nie zwrócił na niego uwagi? Te zwierzaki, tam, w tych schroniskach są tak zaniedbane - tak fizycznie, jak i duchowo. Dostają cokolwiek, w ilościach takich, a nie innych, nie są kąpane, czesane, nikt o nie nie dba, nie pogłaszcze, nie przytuli. Na początku może i co niektóre mają nadzieję, potem wpadają w marazm... W sklepie sprzedawcy tak starają się wyeksponować towar, aby go sprzedać. Czy ludzie z tak ogromną wrażliwością jaką mam ja chodzą do schronisk? Ja nie dałabym rady. A właśnie tacy ludzie patrzą sercem i wybraliby spośród tych najbardziej sponiewieranych. Myślę, że sporo ludzi idzie i wybiera te młode, ładne, najbardziej zadbane... Ciężka ta psia dola, tam. Opiekuj się duchowo Fenisiu tymi potrzebującymi, skrzywdzonymi przez ludzi istotami. -
No tak, pies szczeka, ze spaceru przynosi pod łapkami kurz,czy piasek, piszczy, kiedy się go zostawia samego w domu, jak pije wodę to zdarza mu się coś nachlapać na podłogę, linieje więc trzeba częściej i więcej sprzątać, no i do tego trzeba takiego od czasu do czasu wykąpać, dać jeść, no i jeszcze trzeba takiego zabrać na spacer - nieważne jaka pogoda - czy gorąco, czy zimno, czy deszcz ... Ale za to jaka to przyjemność kiedy rankiem psiak cię wita kiedy się obudzisz, zamerda ogonem, cieszy się kiedy z każdego spaceru (a przecież ruch na świeżym powietrzu to samo zdrowie). I ta radość kiedy wracasz do domu - nieważne czy nie było cię kilka godzin, czy kilka minut. Pies wita cię jakbyś wyszedł miesiąc temu. Radocha z każdej zabawy. A kiedy przytuli się do człowieka na łóżku i grzeje swoim ciałkiem ... Przebywanie z psem ma kojący wpływ na zdrowie człowieka - zwiększa naszą odporność, dzięki spacerom poprawiamy naszą kondycję i trzymamy wagę, głaskanie psa reguluje nasze tętno, sprawia, że poziom stresu się obniża, wydziela się oksytocyna - hormon szczęścia... Jak ktoś nie rozumie jaki stres przeżywa psiak zabrany z miejsca tymczasowego, który traktował jak swój dom, gdzie było mu tak dobrze, nie powinien mieć psa. Nowe miejsce, nowi ludzie, wszystko takie obce... Potrzeba czasu.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Pamiętam o Tobie Feniksie. Widzę Ciebie w tych wszystkich psiakach potrzebujących pomocy, których non stop dużo za dużo ... -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Kolejny 27 - pamiętam o Tobie, Piesku. Marysiu, Feniks uśmiecha się z pewnością widząc ile dobrego robisz dla innych piesków, z miejsca w którym jest. Widzi Twoją troskę i zaangażowanie w opiekę potrzebujących, tak jak kiedyś jego ... -
Miło wreszcie zobaczyć naszego kochanego Bonuska ... Każdy pies w boksie schroniskowym to rywal - do picia, jedzenia, do lepszego miejsca do odpoczynku. Poza tym, tak jak w więzieniach jest jakaś hierarchia, w schronisku pewnie również - ten co silniejszy - rządzi. Słabszy umiera z pragnienia, głodu, bitki... A teraz każdy psiak to rywal jeśli chodzi o bliskość Kasi. Po ciężkim życiu Bonus "walczy" o uwagę i zainteresowanie człowieka, który wreszcie kojarzy się z czymś przyjemnym... Życie Bonusa nauczyło, że należy mieć się na baczności i nie ufać nikomu. Przykre, ale to dlatego jest trudnym psem.
- 1565 replies
-
- 3
-
-
Jaaga, podjęłyście dobrą decyzję. Piszę to ja - osoba mieszkająca na trzecim piętrze, w bloku bez windy. Miałam w domu kilka zwierzaków. Ostatni - Tofik, kiedy do mnie trafił, jako potrzebujący, bezdomny szczeniak okazał się być największym. Moja mama twierdziła, że będzie nieduży, a ja to czułam i patrząc na grubość łapek wyciągałam wnioski, że nie. Szukaliśmy mu domku, ale tak się stało, że został. Ostatecznie ważył 20 kg. Problemy ze zdrowiem pojawiły się kiedy kończył się siódmy rok pobytu Tofika u nas. Przez ostatni tydzień Tofik musiał być znoszony i wynoszony po schodach. Co gorsza, niewydolność nerek i inne problemy spowodowały, że co trzy, góra cztery godziny prosił o wyjście - w nocy co najmniej raz. Tak jak zawsze cieszyłam się, że mój psiak to czyścioch, że nie załatwi się w mieszkaniu, tak pod koniec moim marzeniem było, żeby poszedł nam na rękę i zaczął korzystać z podkładów... Było bardzo ciężko. Z perspektywy czasu nie wiem jak to się stało, że dałam radę... Lęk i zmartwienie o psa, niewyspanie, zmęczenie, przeciążenie fizyczne, a do tego bezradność i strach o to jak długo jeszcze dam fizycznie radę i co zrobię jak organizm odmówi mi posłuszeństwa... A tak bardzo chciałam mu służyć do samego końca... To był chyba najtrudniejszy fizycznie i psychicznie czas w moim życiu... Nie wiem skąd wzięłam tę siłę, ale byłam już naprawdę na granicy swoich możliwości... Problemy i dolegliwości ze strony kręgosłupa, pleców pozostały ze mną na dłużej, nie mówiąc już o tym jak bardzo mnie bolały ramiona, ręce i jak wiele rzeczy nie mogłam wtedy robić - najpierw żeby się oszczędzać, żeby mieć siłę na noszenie Tofika, a kiedy już go nie było, bo po prostu nie mogłam... Nigdy więcej nie chciałabym czuć się tak bezradna i bezsilna jak wtedy... Miłość do zwierząt to jedno, ale rozsądek i doświadczenie podpowiadają, że mieszkanie na którymś tam piętrze plus duży psiak to nie jest dobre połączenie.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Fenisiu, pamiętam ... -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Kate1 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Fado - biegaj wolny i szczęśliwy po tamtej stronie, gdzie nie dosięgnie Cię już ręka ludzka, która tak mocno Cię skrzywdziła tutaj,na Ziemi. Czasami wstyd mi, że należę do gatunku, który potrafi zniżyć się do takiego niskiego poziomu i wyrządzić tyle złych, ohydnych i haniebnych rzeczy, szczególnie w stosunku do najsłabszych, którzy nie potrafią się sami obronić... Przepraszam i żałuję, że nie mogłeś cieszyć się życiem tak, jak na to zasługiwałeś. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Pamiętam, Fenisiu. -
Po pierwsze - kobieta niedawno straciła męża - i to dość nagle. Trauma. Nie wiemy co w jej głowie siedzi i nie możemy jej oceniać. Nie powinnaś też Poker szukać przyczyny takiego, a nie innego jej zachowania w sobie i swoim zachowaniu, które na pewno nie było nachalne. Kobieta kochała P. Jurka, a on kochał Lucjuszka więc z pewnością psiakowi się krzywda nie dzieje. Może wg żony ta miłość była zbyt wielka. Ktoś dał znać, że P. Jerzy nie żyje, a więc uszanował to, że był on ważną częścią DOGO. Przychodzi mi na myśl także to, że P. Jurek wtedy, kiedy przyjechała do niego karetka nie chciał jechać do szpitala żeby nie zostawiać swojego kochanego psiaka ... On był przekonany, że zaszkodziło mu jabłko i nie ma takiej potrzeby. Może żona ma żal, że podjął taką decyzję i stąd takie jej zachowanie. Co do kwiatów to jestem pewna, że P. Jerzy wolałby, żeby pieniądze zamiast na kwiaty, które zwiędną, przeznaczyć na pomoc braciom naszym mniejszym. Jest tyle istot w potrzebie.