Mam sunieczkę na tymczasie, mała rudawa, niecały rok... uwielbia koty... może dlatego, że od jakiegoś czasu koczowała u koleżanki i podjadała z kociej miski (Gabrysia ma pięć kotów na ogrodzie), sunia zadomowiła się na dobre... "życzliwi i troskliwi" sąsiedzi próbowali ją zniechęcić, rzucając w nią kamieniami, ale psina nie chciała sobie iść... po nocach wyła i skowyczała... a to wszystko na ul. Łangowskiego, jedną ulicę od Formici, Kaśka widziałą już suczkę, będziemy szukać jej domku... trzeba będzie obfocić małą... założyć wątek...