Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. [quote name='wandul 66']a nie mówilam;) ;) ;) :loveu: :loveu: :loveu:[/quote] A co mówiłaś, Wandulo?
  2. Cóż, problemy z tymi fotoalbumami na dogomanii... Ale, jak nie kijem go, to pałką :mad: Oto Platon w całej okazałości... na Onecie. Zapraszam! [URL]http://foto.onet.pl/CSQAOlR_A+VWFRZVBkBzlSZwEzBjBTaFZ_A+CWsBPQFmBDAGYVYzAmZXfAE_A+AQ[/URL]==
  3. Szczęścia i zdrowia życzymy, Samuelku, na nowej drodze życia! :klacz:
  4. :Dog_run: Zdjęcie Pańci :crazyeye: zamieszczone zostało po to, by dogomaniacy wiedzieli, że są są na tym świecie ludzie, o których się filozofom nie śniło!... :oops: A teraz zdecydujcie, czy Platon może przez resztę swego życia śnić każdej nocy takie koszmary?... :shocked!::cry: Zanim podejmiecie decyzję, przypominam o ciążącej na Was odpowiedzialności za los szczeniaka! :question: A także o możliwych reperkusjach podjętej przez Was decyzji! :mad: :modla: Apeluję o rozwagę i dojrzałość, choć wiem, że dziś dojrzałych... ze świecą szukać... :candle: Jeśli chodzi o ewentualne rekomendacje mojej osoby na zaszczytne stanowisko dożywotniego opiekuna Waszego podopiecznego... mogę podać kilka namiarów na priwa... choć wolałabym uniknąć dalszej wymiany opinii i refleksji na mój temat... zwłaszcza między Domownikami a nowymi, sympatycznie - jak na razie - zapowiadającymi się znajomymi... Ta konfrontacja doświadczeń z oczekiwaniami mogłaby przypieczętować moją klęskę na niwie dogomaniactwa... Jeśli jednak, mimo wszystkich wyżej przedstawionych zastrzeżeń i ostrzeżeń, akceptujecie... :Dog_run: zmieńcie tytuł wątku na: [B][COLOR=red]Pluto/Platon znalazł stały dom[/COLOR][/B][B][COLOR=red]![/COLOR] :bigcool: [/B] A teraz wszyscy razem: :laola: No!... Więcej entuzjazmu proszę!
  5. Uwaga! Eksperymentuję... Junior: [img][URL]http://img237.imageshack.us/my.php?image=tmp8861yc4.jpg[/URL][ing] [URL]http://img179.imageshack.us/my.php?image=1004474pd7.jpg[/URL] [URL]http://img237.imageshack.us/my.php?image=1004488tk0.jpg[/URL] Byron: [URL]http://img179.imageshack.us/my.php?image=1004473cc2.jpg[/URL] [URL]http://img181.imageshack.us/my.php?image=1004453by6.jpg[/URL] [URL]http://img181.imageshack.us/my.php?image=1004493io0.jpg[/URL] [URL]http://img209.imageshack.us/my.php?image=1004510li1.jpg[/URL] [URL]http://img205.imageshack.us/my.php?image=1004512gk5.jpg[/URL] A oto ja, Platon: [URL]http://img167.imageshack.us/my.php?image=1004441ws9.jpg[/URL] [URL]http://img178.imageshack.us/my.php?image=1004442wv3.jpg[/URL] [URL]http://img178.imageshack.us/my.php?image=1004443xq3.jpg[/URL] [URL]http://img178.imageshack.us/my.php?image=1004451hh9.jpg[/URL] [URL]http://img178.imageshack.us/my.php?image=1004452oz0.jpg[/URL] [URL]http://img157.imageshack.us/my.php?image=1004464sg0.jpg[/URL] [URL]http://img182.imageshack.us/my.php?image=1004495ke8.jpg[/URL] [URL]http://img212.imageshack.us/my.php?image=1004472zk4.jpg[/URL] [URL]http://img204.imageshack.us/my.php?image=1004446yk0.jpg[/URL] No i cała nasza trójka: [URL]http://img96.imageshack.us/my.php?image=1004468wp1.jpg[/URL] A to Pańcia... [URL]http://img120.imageshack.us/my.php?image=1004325ur9.jpg[/URL] Co do Pańci... no coments! PS: Chyba, że wolicie prezentację... [URL]http://img179.imageshack.us/slideshow/player.php?id=img179/6255/11614668328jp.smil[/URL]
  6. Mamy zdjęcia, ale nie potrafimy ich wkleić. Komu posłać?
  7. Platon fizycznie czuje się lepiej, ale i zaczyna ujawniać charakterek, a raczej tę jego mniej słoneczną stronę. Po pierwsze wyjada kotom... jedzenie z miski i kupy z kuwety :lookarou:, trochę je też zaczepia, poszczekuje i z impetem przypada do ziemi, zachęcając je do zabawy, a najlepiej ucieczki (wtedy mógłby im "kota pogonić"). Kiedy nie dają się sprowokować, obszczekuje je, a głos ma chłopak jak dzwon. Dziś na spacerku już tak potulnie przy nodze nie chodził. Trochę ciągnie, trzeba będzie zainwestować w szelki, bo na obróżce, ciągnąc, poddusza się i harczy jakbym go mordowała. A nie zamierzam ulegać - duże psisko z niego wyrośnie, więc musi znać mores! Kiedy go spuściłam, okazało się, że ma sporo niezużytej energii - potrafi biegać, skakać i bawić się w ganianego. Próbuje coś wyszperać z trawy i zjeść, zanim się go złapie. Przywołuję do siebie, ale nie zawsze reaguje. Zaczynam mu więc uciekać i chować się, aby to on musiał mnie pilnować. Myślę, że rozwiązaniem będzie długa smycz, by Platon pozostawał pod kontrolą i w razie potrzeby czuł się przywołany do porządku. Na kaganiec chyba jeszcze za wcześnie? Czy szczeka, kiedy wychodzę do pracy? Na razie brak informacji zwrotnej - żaden sąsiad się nie skarżył. Być może siedzi na krześle i wygląda przez okno (szyba cała obśliniona). Która cioteczka myje okna z własnej i nieprzymuszonej woli?... Kiedy się rozbryka, chwyta dłoń w swoją paszczękę i trochę się zapomina (z tej wielkiej miłości), a siła uścisku duża. Wszystko to świadczy o tym, iż "malec" próbuje, na co sobie może pozwolić w tym stadzie i ma wyraźnie ochotę zająć w nim wysoką pozycję, żeby nie powiedzieć pozycję przewodnika. Ale... nie ze mną takie numery, Bruner! Co myślicie? Jakieś rady? Pozdrawiam serdecznie!
  8. [B]PSIA DUSZA [/B][I]Barbara Borzymowska[/I] To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa My mamy dusze kieszonkowe Maleńka dusza, wielki człowiek Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza
  9. [B]PSIA DUSZA [/B][I]Barbara Borzymowska[/I] To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa My mamy dusze kieszonkowe Maleńka dusza, wielki człowiek Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza
  10. Witajcie Dogomaniacy! Spieszę donieść, że z moim zdrowiem raczej bez zmian. Nadal pokasłuję (zapalenie krtani). Niestety mam też biegunkę i zielonkawy katar. Dużo śpię. Pani Weterynarz, którą serdecznie pozdrawiamy i której bardzo dziękujemy, zapobiegawczo zaaplikowała mi dziś szczepionkę na nosówkę. Następna wizyta w poniedziałek. Co do mojego domowego życia, trochę jeszcze nerwowo sprawdzam, gdzie idzie mój człowiek, kiedy gubi się z pola mojego widzenia. Z kotami zawarliśmy pakt o nieagresji (jak dostałem wczoraj "latarę" od jednego z nich, uznałem, że lepiej nie przekraczać pewnej granicy), ale z drugiej strony interesujemy się sobą i sprawdzamy nawzajem, co tam w misce sąsiada. Pani ma trochę mało czasu, by ciągle mnie miziać, więc przejąłem inicjatywę. Kiedy się tylko da, liżę jej ręce i twarz. Na spacerku pokazałem Pani, jak wysoko umiem skakać. Trochę była niezadowolona, że zrobiłem jej odbitki łapek na wysokości barków. Ponoć to strój wyjściowy był... Znalazłem też kij wielkości samego siebie. Ciężki i soczysty. Pani rzucała go, a ja szukałem i próbowałem aportować. Wzięliśmy go do domu. Mam też swoją kortówkę i w pogoni za nią brykam jak Tygrysek z "Kubusia Puchatka". To tyle na teraz. Pozdrawiamy Was wszystkich! Pani, Byron, Junior i ja - Platon.
  11. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img281.imageshack.us/img281/6441/wybieg034mj9.jpg[/IMG][/URL] Ma dietę, ale i zdrowe objawy pewnych potrzeb, jak widać :wink: Dobrze będzie!
  12. [quote name='wandul 66']czyli od godz> 13 00 mam takiego pzrystojnego sasiada w Zabrzu , nie omieszkam WAS odwiedzić!!![/quote] Cioteczko Wandulo! Pani przeczytała coś na dogomanii i strasznie się przejęła... z miłym sąsiadem przestawiała dziś meble :razz: , ponadto odkurzyła :crazyeye: Koty w głębokim szoku... Coś tam miauczą, że od połowy sierpnia się do tego zbierała... I sarkastycznie dodają, że Pani jednak najlepiej funkcjonuje, kiedy jest pod presją... :mad: Zapraszamy! Tylko prosimy termin wizytacji uzgodnić. Dobrej nocy życzę! PLATON
  13. jeśli już... to całej naszej czwórce... :eviltong:
  14. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witajcie wszyscy dogomaniacy![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Spieszę zdać codzienny raport z mojego nowego życia.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wieczorem u Pańci było kilku gości. Właściwie cała rodzina jej sąsiadki (tej, która mnie wczoraj przyjmowała w Zabrzu i… pozwoliła spać na swoim posłaniu). Wszyscy byli bardzo mili, miziali mnie i grzecznie siedzieli, kiedy ja już w pościeli smacznie spałem. Mam trochę gorączki i kiedy się ekscytuję kaszlę, trochę tak jakbym się krztusił (Pani mówi, że wydaję taki dźwięk jak kot ze „Shreka”… trochę tak jakbym chciał się pozbyć kłaczka)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Potem dałem Pani znać, że potrzebuję jeszcze wyjść i poszliśmy na spacerek. Szczerze powiedziawszy, na spacerek wychodzę niezbyt chętnie, bo trochę się boję, iż nie dane mi będzie jeszcze wrócić… [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale wróciliśmy! Pani pozwoliła mi spać ze sobą! Najpierw przytuliła mnie do siebie i nakryła kołderką, potem spałem na kołderce w jej nogach. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pani wstała wcześniej ode mnie (ponoć bardzo nie lubi wcześnie wstawać…), zrobiła mi pyszne śniadanko. Potem odkryła, że w nocy zrobiłem kupę w drugim pokoju…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ponieważ jednak spałem dalej, a Pani zależało na tym, by jej wyjście nie spowodowało u mnie ataku histerii, wyszła po cichu do pracy. Kiedy więc wróciła około 11.30 (udało się dziś znacznie wcześniej), do posprzątania było już kup trzy. I wtedy to Pani wydawała takie dźwięki, jakby chciała się pozbyć kłaczka…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dostałem drugie śniadanie i poszliśmy na spacerek, bym mógł poznać okolicę. Chodziłem grzecznie na smyczy przy nodze, a potem Pani pozwoliła mi pochodzić bez smyczy, ale ja wolałem trzymać się blisko… w końcu nigdy nie wiadomo, kiedy się człowiek zgubi… Potem Pani zabrała mnie w miejsce, gdzie jakaś miła dziewczyna (ponoć dawna dogomaniaczka) zajrzała mi głęboko w oczy, lekko przydusiła i wreszcie włożyła mi coś do pupy… [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pani weterynarz stwierdziła zapalenie krtani (ale, ponieważ coś mi tam też w kolorze seledynowym zaczyna z nosa wypływać, istnieje podejrzenie nosówki!). [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Niestety po tym stwierdzeniu zrozumiałem, że nosówka nie jest niczym przyjemnym, bo coś mnie kilkakrotnie ukłuło i potem długo jeszcze bolało… To coś nazywa się antybiotyk.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Swój sprzeciw i cierpienie wyraziłem z całą mocą, piszcząc i skomląc.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Boję się, że to nie koniec, bo słyszałem, jak Pani umawiała się na następną wizytę na jutro. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Następnie poszliśmy jeszcze do sklepu. Takiego, w którym zwierzęta są klientami. Pani nakupiła mi smakołyków i powiem Wam, że kupiła tego tyle, że chyba tu zostanę czas jakiś… [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tak się tym ucieszyłem, że jak tylko zrozumiałem, iż wracamy do domu, zacząłem ciągnąć i nawet z impetem wbiegłem w stado gołębi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Właśnie wróciliśmy do domu, zjadłem trochę tych pyszności (ucho przepyszne!) i zamierzam uciąć sobie drzemkę, ale najpierw spieszę zdać Wam raporcik. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Niestety nie wiem, kiedy będzie okazja zamieścić ten raport na dogomanii, bo od wczoraj Neostrada nie działa. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam wszystkich![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pani i ja[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]PS. Pani zaczyna się łamać, jestem przemiły i wszyscy mnie chwalą! A na zastrzeżenia, że domek tylko tymczasowy jakoś dziwnie reagują śmiechem… głośnym śmiechem…) To chyba dla mnie dobrze? Jak myślicie? [/SIZE][/FONT]
  15. Pluto zasnął snem mocnym i trochę się tym martwię, bo nosek ciepły i suchy... Maluch miał wrażeń co niemiara... i raczej trudno uznać, że same przyjemne... Wciąż nowe osoby, towarzystwo zwierząt ciągle innych... :shake: totalny brak stabilizacji... a to przecież dziecko jeszcze, choć duzie niecio... Czy mi się podoba?... :roll: za bardzo chyba... za bardzo... Mam pytanka! Od kiedy pies pokasłuje? Czy był u weta?jakieś szczepienia? Napiszcie, proszę! Pozdrawiam i jestem!
  16. Pluto po kilku reperkusjach związanych ze stresem i podróżą (ponoć pawia puścił na wolność...:cool1: ), dojechał do Zabrza i został oddany w ręce córki mojej koleżanki, która zajęła się nim aż do mojego powrotu z konferencji. Nie muszę chyba dodawać, że dziewczę :loveu: zakochało się od pierwszego wejrzenia w to mądre i ciut melancholijne psie spojrzenie (ponoć z wzajemnością...). Potem zgodnie ze staropolską tradycją, Pluto został zaproszony w dom i nie tylko nakarmiony i napajony, ale i wymiziany przez maturzystkę. Na czas pobytu zajął jedyne posłanie moich sąsiadów i słodko zasnął :oops: . Kiedy już wreszcie wróciłam i złakniona kontaktu pobiegłąm po niego, łaskawie i dostojnie się przywitał i wrócił... do wyrka... :oops: Uznałam więc, że pies jest bezpieczny i poszłam kupić coś dobrego, by sformalizować nasze spotkanie... i kurtuazją nadrobić pierwsze wrażenie, że komuś tu nie zależy... :eviltong: Zaraz potem byliśmy na pierwszym spacerku... przez podwórko i obwąchiwaliśmy okolice. Po przekroczeniu progu przywitały nas moje koty... ciut zszokowane, że do mieszkania pcha się kolejny sierciuch... Była chwila pałąkowatego fuczenia i niskiego, przerywanego kaszlem szczeku Pluta. Następnie Pluto pobiegał po domku i wylizał sprawnie miski gospodarzy, by po zachęcie ze strony pańci, wpakować się na spłacaną właśnie rogówkę i wtulić się w niezaścieloną pościel :oops: Teraz śpi. Zdjęć na razie nie będzie, bo musimy zorganizować sesję i "wynająć" fotografa. Dziękuję za miłe słowa i intensywne myślenie o naszej rodzince... oraz branie pod uwagę nieobecnej jeszcze sunii doga. Na razie transport się odwleka. Dziękujemy też za cierpliwą opiekę i przewóz!
  17. Zabrze! czekamy na Adelę z Tczewa... po nocach czekamy... :placz:
  18. Samuelku! Byłeś tak blisko... w Chorzowie... ja z Zabrza szukałam doga aż na Pomorzu (takiego, który by nie zjadł moich kotów). Trzymam za Ciebie kciuki i stale śledzę Twe losy. Raz się serce raduje, a raz zamiera... Pozdrawiam Twoich opiekunów serdecznie! I dołączam do miziających, jeśli pozwolisz... czekając na Adelę z Tczewa...
  19. Kochana Sabo! Walczyłam o Ciebie, kiedy byłaś Dodą! Ale znalazłaś wspaniały domek, więc cieszę się, że jesteś szczęśliwa! Niech Twoja Pani wymizia Cię ode mnie! A Ty, Sabciu, wymiziaj Pańcię! ;-)
  20. walczę z depresją od ponad roku... ze zmiennym skutkiem, ale od kiedy uznałam, że sposobem na myślenie o sobie i swoich dołeczkach jest zajęcie się jakąś absorbującą istotą, depresja jakby odpuściła... zamieniłam depresję na psią obsesję :lol:
  21. [quote name='D0minika']Cieszę się że Plutek znajdzie dom u pani Halinki :lol: A jakby jednak wypaliło z tą dożycą, to może mu bannerek zrobić (ostatnio wpadłam w szał bannerowy :lol:), tak mu moge pomóc na razie... Może ktoś kliknie i go Plutuś zauroczy? :loveu:[/quote] Dominisiu, Ty "nie wypalaj", tylko działaj! :p Avanti!!! Przybywam! :multi: Nareszcie mnie ta dogomania uznała za swego i wpuściła :mad: Ale żeby na ten honor zasłużyć, musiałam dać tymczasowy domek jakiemuś biedactwu... Uznałam, że Pluto potrzebuje go natychmiast. Dzięki maluchowi poznałam już mnóstwo ludzi, pozdrawiam Was serdecznie. I czekam w domku...
×
×
  • Create New...