Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Chciałam jeszcze rozliczyć wydatki poza fundacyjne, z pieniędzy zebranych na moim koncie z bazarków. 40 zł kosztował Sedalin, paragon, żeby się nie zgubił, schowałam tak skutecznie, że na razie go szukam jak znajdę, to wstawię. 40 zł paliwo do Tychów i 10 zł połowa tubki masci Ubrolexin, którą wzięłam do Tychów, zeby dr Olender wyczyściła mu uszy i ją założyła. Niestety, Osurnia jest teraz tak droga, że w ramach oszczędności jechałam ze swoja maścią. Tym sposobem zaoszczędziłam 110 zł. Powiedziała, że wczesniej podana Osurnia zadziałała, bo była jeszcze wydzielina do usunięcia, ale nie ma już stanu zapalnego i raczej nie trzeba bedzie powtarzać już podawania leku.
  2. Ty to potrafisz namieszać w głowie. Dziś rano razem z kupą usunęłam wierzchnią warstwę ziemi na wszelki wypadek. Przyjechał Andrzej ze szkoły i mówi, że kiedy byłam z Arturem na spacerze, to mogłam usunąć ziemię razem z kupą. Zaskoczyłam go, że usunęłam. Do tego pranie w większej ilości domestosu, a mycie podłogi w pokoju w najsilniejszym środku do dezynfekcji. Chyba musze Cię zablokować, żebyś nie siała spustoszenia w mojej psychice
  3. Andrzej od godziny koczuje w kolejce pod przychodnią i ponoć zapowiada się jeszcze na długo. Zadzwoniłam na moment i poczułam się jak w środku schroniska. Koda jazgotem postawiła na nogi całą przychodnię i wszystkich pacjentów. Mało mi ucho nie odpadło.
  4. Wczoraj wieczorem było koszmarnie. Amely budziła się i nie potrafiła zlokalizować powodu bólu. Kręciła się, miotała, przewracała, gryzła swoje tylne łapki, bo nie kojarzyła, że są jej i to nie one powoduja ból. Tak było do pierwszej w nocy, cały dom postawiła na nogach, ciągle psy szczekały przez jej histeryczne wrzaski. Wyścielilam pół pokoju drybedami na które dałam antystresowe legowiska, na resztę dalam poszwy z kołder, żeby nie położyła się na gołych płytkach. Dziś rano zastałam to wszystko totalnie umazane rozdeptaną i rozdrobnioną kupą. Ręce mi opadły, bo mam tego 4 pralki prania Po jednym psie. Ja już nawet nocą piorę , bo w dzień nie wyrabiam.
  5. Dzięki za radę, będę jej w niej moczyć jedzenie. Wodę z ziemniaków jeśli bez soli, to daje do kwiatków, a zwykłą zalewam jedzenie świni.
  6. Jutro jedzie na badania, to ją zważymy. Mam na dziś jeszcze tylko intestinal i musimy wiedzieć, czy kupić zwykła czy potrzebna dieta. Niestety, tyle psów wymaga zabiegów,wizyt i badań, że mąż nie nadąża z nimi jeździć. Przydaby się jakis wolontariusz w okolicy, kogo można byłoby poprosić o pomoc np w jeżdżeniu do weta.
  7. Nadziejko, już napisałam, tylko coś mi szwankuje tel. i pierwsze weszło samo zdjęcie, bez tekstu.
  8. Amely dzisiaj przeszła mastektomię. Koszt operacji 350 zł. Miała też robione usg pęcherza i znowu jest wypełniony cały kryształkami. Nie powinna jeść suchej karmy. Mam podać antybiotyk w tabletkach; spróbuję choć wątpię czy mi się uda coś przemycić. I zęby pilnie do zrobienia
  9. Tak właśnie mówiła wetka. Na szczęście robi kupy na spacerach przy nas i od razu sprzątamy. Jedyny raz miałam psa z wlosogłowka 26 lat temu. Artur był dość dawno odrobaczany i jednorazową dawką, a wcześniej miał 1,5 roczna przerwę w odrobaczeniu. Już któryś raz przekonuje się, że dokładne badania kału po przyjeździe są bardzo ważne. Niby nic się nie dzieje, a jednak często coś wychodzi. Gdyby tego nie wykryć, to rozniesie się po środowisku. Ludzie nie badają często, a czytam czy słyszę że zmieniają karmy, wymyslają alergie, weci dają antybiotyki, żeby zatrzymać biegunkę. Odrobaczanie w ślepo też niewiele daje. Artur miałby dalej pasożyta, gdyby dziś dostał tylko jedną dawkę
  10. Zadzwoniła p.doktor, że wyszły w kale wlosogłówki. Musimy go odrobaczyć Aniprazolem 3 dni pod rząd I powtórka za 2 tyg. Dałam znać, do stowarzyszenia, bo maja w tym hotelu jeszcze jednego psa, żeby zadzwonili i powiedzieli właścicielowi.
  11. Balbinka jest przekochana. Tylko również 1przydałaby się jej kapiel I pielęgnacja. Pozazdrościła Arturowi, że mu robiłam zdjecia I też zapozowała, ale od spodu
  12. Artur wrócił z przychodni, wszystko ze zdrówkiem wydaje się ok. Oceniony na ok. 8 lat. Sierść jeszcze wychodzi i pewnie sporo wyjdzie po szczotkowaniu, ale teraz już nie ma cierpliwości i nie da się czesać.
  13. Nie mogę się napatrzeć, jaki jestem piękny
  14. Dziękuję. Mogę już dzwonić umawiać tomografię, tylko muszę zobaczyć się z mężem na tyle, żeby na spokojnie ustalic termin, kiedy może jechać. Niestety ze względu na codzienne dowożenie i odbiernie córki ze szkoły , ma bardzo ograniczone możliwości kilkugodzinnych wyjazdów w ciągu dnia.
  15. Właśnie dzwonili z przychodni, że mamy przyjechać po Artura, bo kłapie zębami na suszarkę, więc musi doschnąć w domu. Pojechał na przegląd, kąpiel, pielęgnację i odrobaczenie. Za dwa dni będzie zaszczepiony. Daliśmy kał na flotację i ma zrobiony test na lamblie(wynik ujemny) Artur jes świetnym psem. Idealnie (oprócz obsikiwania mebli) odnalazł się w domu. Jest grzeczny, bezproblemowy. Nie jest zatuczony, tylko ma bardzo grube, troche dłuższe futro, szczegolnie do barków. Jest krępej budowy, stąd takie wrażenie. Jest mądry, reaguje na zawołanie, chodzi dobrze na smyczy, jedzie grzecznie samochodem. Nie zwraca uwagi na inne psy niezależnie od płci i wielkości, na razie nie zainteresował się kurami. Mam nadzieję, że szybko ktoś wypatrzy taki skarb. Tym bardziej, że nastawialiśmy się na psa do 15 kg, a waży 2 razy tyle Z kojca wyjechał więc fuksem, bo nie zdecydowalibyśmy się wziąć dużego psa. Czyli chyba bylo takie jego przeznaczenie i najwyższa pora zmienić los.
  16. Nasza szczebrzeszynianka raczej z nami zostanie. Zerowe zainteresowanie z ogłoszeń, jakie robiłam i udostepniałam na grupach fb i olx. Zaraz zacznie się sezon kocięta, więc prawie roczna dzikuska bedzie bez szans. Szkoda, bo tym sposobem odpadliśmy jako DT. Jest naszym 10 kotem.
  17. Jakoś tak wychodzi na zdjęciach, a w rzeczywistości jest kontaktowa i cieszy sie na człowieka. Bardzo miła sunia. Tylko bardzo chuda i wygłodniała. Zjadłaby każdą ilość. dzis sama wspięła się na fotel, żeby dostac się do worka z karmą.
  18. Wystarczy, że pracownik wdepnie w kupę i rozniesie po reszcie schroniska. Mamy mniejsze psy. Choć dla Ciebie to rzeczywiście chyba wielkości kufy Twojego psa. Asiu, dziękuję za szyje. To największy przysmak chłopaków. Dylan jak Cię usłyszał, to nie chciał odejść od drzwi. Jego nowa mamusia. Ma sunie Dudusię i Delicję oraz szczury Bonifacego, Edwarda, Szczurę i Maćka. To Roberto do nich pasuje. Jako, że Balbinka i Artur na razie nie mają swoich wątków, to chciałam dać znać, że oboje są fajnymi psami. Noc minęła rewelacyjnie. Nie ma żadnych problemów. Artur tylko boi się smyczy, jak chce mu się ją przypiąć, ale to jest do wypracowania smaczkami. Potem już na niej chodzi bez problemu. Jest niesamowicie posłuszny, jedno słowo i ruszą za Andrzejem. Balbinka będzie potrzebowała lepszej karmy do odkarmienia. Dziś dostała już druga dawkę leku, a zjadłaby konia z kopytami. Nadrabia schronisko i pasożyty. Nie wiem, gdzie się to w niej mieści.
×
×
  • Create New...