Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19264
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Czekamy na ocieplenie i będziemy po świętach umawiać operację. Z przytyciem nadal kiepsko. Nie jest już szkieletorem, ale dla mnie jest zdecydowanie za chuda. Nie nawykłam do takich psów, że nie da się doprowadzić do normalnego wyglądu. Jest wiecznie głodna. Zjadłaby najchętniej 4-5 krotność dziennej dawki wg tabelki. Dostaje i tak duzo więcej, bo ta dawka to wychodzi plastikowy pojemnik po deserku i zapełnia jedynie dno jej miski.
  2. Z fotogenicznością w domu już było gorzej, choć jak na czarnego psa, to wyjątkowo łatwo mu robić zdjecia. Tylko tak był podekscytowany szczeniakami, ze nie miał czasu usiedzieć. Bardzo mu sie spodobały i sam zachowywał sie jak one Na większości zdjeć był rozmazaną smugą i rózową smugą języka.
  3. Pani z Radlina już dopytywała dziś o jej zdrówko. Wszyscy czekamy, jak organizm bedzie radzić sobie ze szwami. Tej Pani już wyjasniłam w czym problem. Jest to ważne, gdyby suczka miała kiedys miec jakąś operację, żeby przekazac lekarzowi.
  4. Rozliczenie Balbinki za marzec: 28 dni po 13 zł=364 zł oraz 3 wyjazdy do weta - jedno przegląd i kwalifikacje do zabiegu i dwa na operację oraz potem po odbiór. Czyli faktura bedzie na 400 zł.
  5. Są dwa domy, które ją chca i pojawiła się kolejna rodzina, ale to Tola napisze pewnie więcej. problelem jest to, ze okazało się, że Balbina jest uczulona na szwy rozpuszczalne i znowu zaczeły sie problemy z gojeniem, jak po sterylizacji, kiedy zaczynają się rozpuszczać. Dostała dziś silny antybiotyk i ma wdrozone leczenie. Nie wiadomo, czy znowu nie popuszczą mięsnie. Na razie wszystko się trzyma, tylko zrobił się stan zapalny i obrzek. Gdyby tak sie stało, to potrzebna byłaby trzecia operacja i zaszycie nie rozpuszczalnymi szwami. To też kiepskie wyjście, bo wiem z doświadczenia u mojej Cilki, że do śmierci, kiedy miała 16 lat, przez wszystkie lata co jakis czas robiły jej się ropnie na bliźnie po sterylce i ropiały pojedyncze wewnętrzne szewki. Kiedy dotykało się skórę, to były w środku wyczuwalne. Niestety, Balbinka ma stale pecha. Juz byliśmy wstepnie wstępnie umówieni na wizytę przedadopcyjną w domu, kóry fajnie rokuje i jest ok 50-60 min., drogi od nas. Teraz wszystko bedzie zalezało od reakcji organizmu i wszyscy- Tola, my i chętne domy musimy czekać na rozwój sytuacji.
  6. U mnie Bożenko to samo. Każdy pies ma pobrania telefonów, tylko Szymek ani jednego i z moich ogłoszen na grupach FB też zero odzewu.
  7. Przyszedł dziś opis TK. Niewiele wniósł oprócz dokładniejszego opisu miejsca urazu. Tola go później wstawi.
  8. W marcu rozliczenie Kody: 31x 14 zł=434 zł, wystawimy fakturę na ZEA. Karma jest opłacona przez J37 od 07.03.23.
  9. ORozliczenie za marzec - 121, 65 zł Brit M,178,35 zł hotelowanie paragon i 150 zł faktura na zea
  10. Rozliczenie za marzec- 320 zł. Karma na marzec i kwiecień podarowana od Zea.
  11. Dziś Pani, która chce ją adoptować też to mi powiedziała, że ma wzruszające spojrzenie.
  12. Rozliczenie za marzec. Zaznaczam sobie tu dodatkowo, że w przyszłym miesiącu rozliczenie na zea. 14 zł x31=434 +129,60 zł Brit L=563,60 zł
  13. Rozliczenie Drugiego 403 zł paragon, 129,40 zł karma Brit senior (marzec, kwiecień) i paragon z przychodni za odrobaczenie i Advocate 75 zł. Razem 607,40 zł. Przyszły miesiąc liczony bez karmy.
  14. Rozliczenie za marzec 400 zł + 156,46 zł Josera ( fakturę na dwie wstawiałam w zeszłym miesiacu) razem 556,46 zł
  15. O, to mnie zaskoczyłaś. To szkoda, ze nie masz czasu, bo mogłabym Ci zbierać od moich yorków i maltańczyków Rosną im jak szalone. Ostatnio dorwalismy Barytona, bo już strasznie obłaził, ale jego czesać nawet we dwoje to koszmar; wyje, gryzie i próbuje uciekać. Z niego też utworzył się drugi Baryton na podłodze.
  16. Widziała bandę maluchów i współczuję dziewczynom rozmów z chętnymi. Tego kojcowego staruszka, co tu wstawiłaś już udostepniłam u siebie na FB. Niestety, jego aktualne zdjecia nie zachęcają do adopcji. Na tych z jesieni był wyczesany i ładny, teraz wygląda, jakby groomera potrzebował na wczoraj. Nowy telefon robi mi fatalne zdjecia, ale może cos z tych wczorajszych uda się wykorzystać do ogłoszenia.
  17. Z synkiem Mary jest trudniej, a juz na pewno o deklaracje, bo to dziki, teraz juz chyba ponad roczny pies. Już interesowałyśmy się nim z Tolą, kiedy był podrostkiem. Tyle udostepnień i nic. Jemu bardzo przydałoby się jakies lokum, tylko nie wiadomo czy i ile uda się w ogóle wypracować u psa chowanego bez ludzi. To mam nadzieję, że temu z piątki uda się zebrać deklaracje, skoro byłaby szansa na rezerwację miejsca.
  18. Artur jest cały czas radosny i zadowolony :) Ty to masz pomysły
  19. Tez pytałam Toli, ile ma czasu. Nie wiadomo. Może skoro gmina zrobiła zagrode, a Zea zakupiła karme, to dadzą mu trochę czasu? Może jak Tola lepiej się poczuje, to cos sie dowie i da znać. Dzisiejszą noc miałam pierwszą od 2 tyg bez srodka przeciwbólowego, pół nie przespałam i ledwo zwlekłam się z łózka rano. Bardzo chciałabym mu pomóc, ale po prostu ze zdrowiem nie daję rady i jesli jest cień szansy, że miałby gdzie jechac, to bardzo ucieszę się. Tym bardziej, że to pies, który pewnie w hotelu pobędzie dłużej. Jest szansa, że zwolni sie jeszcze drugie miejsce? Może to byłby ratunek i jeszcze chyba w tej samej okolicy.
×
×
  • Create New...