Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19260
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dostałam wiadomość, że Balbinka dalej szuka swojego miejsca. Żal mi jej, ale musi się przestawić. Państwo sami wiedzą, że potrzeba czasu. Ona od początku tak szybko przykleiła się do Andrzeja. No i nie ma Artura, a bardzo się zżyli.
  2. Rozliczam to 310 zł ze zbiórkowych pieniędzy na ratujemyzwiaraki i 160 zł z reszty zebranych srodków
  3. Poogłaszałam Nugata, gdzie się dało. Zwykłe grupy adopcyjne i dałam tez do yorkowatych do adopcji. Z drugiej yorkowej grupy admin mi post wywalił, chociaż większość wstawiających swoje "yorki" nie pokazuje psów bardziej zbliżonych do rasy, więc nie wiem, dlaczego dysktryminuje adopcję,kiedy wszyscy jarają się kundlami w typie, ale kupionymi w pseudo. Nie ma się co dziwić, że potem większosć kupuje u pseuduchów, bo przeciez takie śliczne i kupując je jeszcze "ratują". Powodzenia ślicznoto, moze ktoś Cię wypatrzy
  4. Państwo przyjadą dziś, ale jednak trochę później. W uzgodnieniu z Tolą, resztę karmy zakupionej przez fundację dla Balbinki, damy Kodzie. Akurat skończył się jej worek, więc się przyda, a na razie nie damy rady przyjąć kolejnego psa.
  5. Już Tola pisałam wcześniej, że nie mają wszędzie dostępu. Nie widziały nawet psów oddzielonych dla Zea. Po zakończonej kwarantannie może psa poddać eutanazji.
  6. Patrzę, że on jednak jest taki bardziej długaśny. Może zaproponujesz go Tolu dziewczynie z Warszawy? z tymi zdjęciami może sie skusi, bo są naprawdę zachwycajace. Może akurat sie uda, że spodoba sie jej Lukier zamiast Balbiny. I może o transport bedzie łatwiej?
  7. Jutro, bo nie wiedziałam, że zrobiłaś mu juz ogloszenie na profilu fundacyjnym
  8. Tak, już pani pytała, czy jutro mogą po nią przyjechac i sa umówieni na 15.00. Cała rodzina, wszystkie 3 pokolenia nie potrafią się doczekać Balbinki. Tęsknią już za psem. Bardzo się cieszę, ze taki dom udało się jej znaleźć, idealny do jej potrzeb - dużo bezpiecznej przestrzeni i wiele rąk do głaskania.
  9. To po prostu "pożycz " na razie na weta pieniądze po Agacie i beda na cos innego po zbiorce. Na początek na zbiórce wystarcza same zdjęcia i tak widać na nich straszny stan psa a kartę wizyty czy faktury można dołączyć w trakcie trwania zbiórki, jak u Greya. Możesz dopisać, że celem zbiorki jest też odpowiednie odżywienie psa, żeby był w stanie przeżyć ciężką i obciążająca operację, wtedy z tych środków możesz kupić karmę dla niego. Ten pies ma największe szanse na zewnętrzna zbiórkę potrzebnych środków.
  10. Elu, zróbcie zbiórkę na operację i leczenie. Widok psa w takim stanie ludzi poruszy. Nasz Grey bardzo szybko nazbierał potrzebne środki, bo ludzie chętniej pomagają, kiedy widać kalectwo lub chorobę. Szkoda zebranych tu pieniędzy. Można je przeznaczyc np na hotel, skoro jest szansa na powodzenie zewnętrznej zbiórki na koszty weterynaryjne.
  11. Jutro siądę do komputera, to udostępnię.
  12. Święta, nie święta, pilnować ktoś musi
  13. Zostawiłam córce komputer w Katowicach, dlatego szybko robilam Lukierkowi, więc dopiero po świętach będę miała możliwość. Nie mam w telefonie fb. Może poprosisz przed świetami Anetę, bo widzę jej posty na fb ? jeśli nie zrobi, to we wtorek lub środę bez problemu mogę poudostępniać.
  14. Jak dobrze, że ją wzięłaś pod opiekę Elu. Tyle czasu siedzi biedna w kojcu. Zoja u nas (też taka buraska) przyjechała jako dzika sunia, a w domu okazało się, że to było z lęku przed człowiekiem i jest super psem. Widzę, że Mary też tak otworzyła się, kiedy zaufała. Fajna sunia z niej. Oby szybko ktoś się w niej zakochał i dal dom.
  15. Dziwne to, bo wczoraj zaglądnęłam przed wyjazdem na fb i było mase reakcji na jego ogłoszenie, ludzie go chętnie udostępniali, więc podoba się. Dałam przed świętami, bo wtedy jest więcej wolnego czasu i może ktoś wypatrzy. Jeszcze dodałam parę grup.
  16. Na profilu wolontariackim jest zdjecie tego cudnego czekoladka, którym ktoś się wczesniej tu interesował, ale był bardzo wylękniony. Teraz już podchodzi do siatki i patrzy z zaniteresowaniem nawet.
  17. Czekamy na ocieplenie i będziemy po świętach umawiać operację. Z przytyciem nadal kiepsko. Nie jest już szkieletorem, ale dla mnie jest zdecydowanie za chuda. Nie nawykłam do takich psów, że nie da się doprowadzić do normalnego wyglądu. Jest wiecznie głodna. Zjadłaby najchętniej 4-5 krotność dziennej dawki wg tabelki. Dostaje i tak duzo więcej, bo ta dawka to wychodzi plastikowy pojemnik po deserku i zapełnia jedynie dno jej miski.
  18. Z fotogenicznością w domu już było gorzej, choć jak na czarnego psa, to wyjątkowo łatwo mu robić zdjecia. Tylko tak był podekscytowany szczeniakami, ze nie miał czasu usiedzieć. Bardzo mu sie spodobały i sam zachowywał sie jak one Na większości zdjeć był rozmazaną smugą i rózową smugą języka.
  19. Pani z Radlina już dopytywała dziś o jej zdrówko. Wszyscy czekamy, jak organizm bedzie radzić sobie ze szwami. Tej Pani już wyjasniłam w czym problem. Jest to ważne, gdyby suczka miała kiedys miec jakąś operację, żeby przekazac lekarzowi.
×
×
  • Create New...